Rusza rekultywacja dolnośląskich składowisk odpadów

Dolnośląska Inicjatywa Samorządowa wyłoniła wykonawcę robót, które obejmą 9 składowisk i będą kosztowały ponad 9 mln złotych. Prace poprawią stan środowiska naturalnego i ograniczą zagrożenia ekologiczne wynikające ze składowania odpadów.
Rusza rekultywacja dolnośląskich składowisk odpadów

Zakład Techniki Ochrony Środowiska FOLEKO ze Świdnicy będzie generalnym wykonawcą prac rekultywacyjnych, obejmujących 21,19 ha łącznej powierzchni składowisk, które zostaną zabezpieczone, a ich wnętrza odgazowane i uszczelnione przed dopływem deszczówki, mogącej wypłukiwać zanieczyszczenia.

- Składowiska odpadów choć nieczynne, wciąż są niebezpieczne dla środowiska i ludzi. Z czasem mogą zatruwać wody, glebę i powietrze. Dlatego tak ważna jest ich rekultywacja i przywrócenie tych terenów naturze - podkreśla Małgorzata Jarzynka, prezes zarządu Dolnośląskiej Inicjatywy Samorządowej. Dodaje, że najpilniejsze prace trzeba wykonać w Polanicy-Zdroju, Bystrzycy Kłodzkiej, Przemkowie i Jędrzychowicach w gminie Zgorzelec.

Góra odpadów w Polanicy jest położona niespełna 200 m od rzeki Bystrzyca Dusznicka, co grozi skażeniem jej wód. Składowisko w Bystrzycy Kłodzkiej znajduje się zbyt blisko domów. Jest także w strefie ochronnej zbiornika wód podziemnych Śnieżnik - Góry Bialskie, który ma strategiczne znaczenie w gospodarce wodnej Polski.

W Przemkowie odpady zlokalizowane są na terenach chronionych - w Przemkowskim Parku Krajobrazowym. W Jędrzychowicach, w odległości kilkudziesięciu metrów od składowiska płynie Nysa Łużycka. Rekultywacja obiektu zabezpieczy wody rzeki przed potencjalnym jego oddziaływaniem.

Prace obejmą także składowiska w Sulikowie, Ziębicach, Strzegomianach (gm. Sobótka), Sulęcinie (gm. Siechnice) i Stróży (gm. Mietków). Na zboczach zrekultywowanych składowisk zostaną posadzone rośliny i wytyczone ścieżki edukacyjne.

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko.

- Rekultywacja polegająca na przywróceniu zdegradowanych terenów naturze nie jest jedynym elementem projektu. Chcemy też uświadamiać i informować społeczności o proekologicznym charakterze przedsięwzięcia. Projekt zakłada szeroką kampanię edukacyjną, skierowaną przede wszystkim do dzieci. Ważne jest by w przyszłości troska o środowisko była dla nich rzeczą zupełnie oczywistą - mówi Małgorzata Jarzynka, prezes DIS.

- Na terenie Dolnego Śląska jest jeszcze wiele składowisk oczekujących na rekultywację. Samodzielne wykonanie takich prac przekracza możliwości gmin bowiem wymaga to dużych nakładów. Środki unijne pozwalają na pokrycie znacznej części kosztów związanych z takimi przedsięwzięciami - zaznacza Marek Kobiec, prezes DAWG.

Dolnośląska Inicjatywa Samorządowa, która podjęła się rekultywacji składowisk została utworzona przez Dolnośląską Agencję Współpracy Gospodarczej oraz dziewięć gmin regionu: Przemków, Mietków, Zgorzelec, Sulików, Polanicę-Zdrój, Ziębice, Sobótkę, Siechnice i Bystrzycę Kłodzką.

Wartość projektu wynosi 32 mln zł. DIS jest pierwszą tego rodzaju spółką, która z powodzeniem aplikowała o tak duże środki. 25 mln pochodzi z największego unijnego Programu Infrastruktura i Środowisko. Instytucją wdrażającą z ramienia POIiŚ jest Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE