Samorządowa spółka pod kreską. Lasy Państwowe uratują unikatową atrakcję?

Stawy Milickie są dobrem wyjątkowym, ponadregionalnym, bo to największy taki kompleks wodno-leśny w Europie. Dlatego zależy nam na uratowaniu tego przyrodniczego cudu - podkreśla  Dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski
Samorządowa spółka pod kreską. Lasy Państwowe uratują unikatową atrakcję?
Stawy Milickie to zespół blisko 300 stawów rybnych położonych w Dolinie Baryczy (fot.youtube)

• Lasy Państwowe zadeklarowały możliwość przejęcia od samorządu województwa dolnośląskiego spółki Stawy Milickie, która zarządza największym w Europie kompleksem stawów hodowlanych.

• Powodem propozycji są kłopoty finansowe tego gospodarstwa rybackiego.

• W poniedziałek (12 czerwca) we Wrocławiu wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak podpisał z dyrektorem generalnym Lasów Państwowych Konradem Tomaszewskim list intencyjny w tej sprawie, który skierują do marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego.

 

W liście zadeklarowano możliwość nieodpłatnego przejęcia przez Lasy Państwowe "całościowego pakietu akcji spółki Stawy Milickie i wszelkich nieruchomości gruntowych, nas których spółka prowadzi działalność".

Inicjator listu do marszałka wojewoda Hreniak podkreślił, że propozycja przejęcia wynika z troski o ten obiekt przyrody i z trudnej sytuacji finansowej tego gospodarstwa rybackiego.

"Już w roku 2014 straty tej spółki wynosiły 14 mln zł. Zarząd województwa szuka przyczyn tego złego stanu rzeczy tam, gdzie go nie ma. W mojej ocenie problem leży w złym zarządzaniu, stąd list intencyjny do marszałka" - powiedział Hreniak.

Dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski zaznaczył, że gotowość jego firmy do przejęcia, wynika przede wszystkim z troski o wyjątkowy w skali europejskiej kompleks przyrodniczy, jakim są Stawy Milickie.

"Główny cel i intencja to ochrona przyrody. Stawy Milickie są dobrem wyjątkowym, ponadregionalnym, bo to największy taki kompleks wodno-leśny w Europie. Dlatego zależy nam na uratowaniu tego przyrodniczego cudu. Mając do dyspozycji fundusze leśne, możemy to robić długofalowo" - powiedział Tomaszewski.

Dodał, że spodziewa się, iż samorząd województwa odpowie pozytywnie na tę propozycję w ciągu miesiąca.

Dyrektor regionalny Dolnośląskich Lasów Państwowych Adam Płaksej ocenił, że utrzymanie produkcji rybnej i gospodarki rybackiej to jedyny sposób na uratowanie tego kompleksu.

"Lasy Państwowe prowadzą dwa duże gospodarstwa rybackie w okolicy Katowic, a trzecie w woj. lubuskim. Tylko podtrzymanie i rozwijanie produkcji rybnej daje gwarancję na zachowanie tego obszaru w niezmienionej formie" - powiedział Płaksej.

Stawy Milickie to zespół blisko 300 stawów rybnych położonych w Dolinie Baryczy, w okolicach Milicza i Żmigrodu. Zajmują ponad 7,6 tys. ha, z czego ok. 5,5 tys. ha to tereny rezerwatów ptactwa wodnego i błotnego. Stawy Milickie są największym kompleksem hodowlanych stawów rybnych w Europie, gdzie rocznie odławia się prawie tysiąc ton ryb - głównie karpia.

Lata suszy zmniejszyły produkcję ryb nawet o połowę. Spółka inwestuje też w rozwój infrastruktury hotelowej, turystycznej i edukacyjnej.

Właścicielem Stawów Milickich jest samorząd województwa dolnośląskiego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

KONIECZNA KLAUZULA GENERALNA: DĘBÓW Z GROBLI NIE WYTNIEMY, BĘDZIEMY DOSADZAĆ. Całe społeczeństwo marzy o pracy w Lasach Państwowych. Cudem ocaleni od efektu Gróbarczyka (rybak śródlądowy znika) - jak naród wybrany dostaną mundurki i podwojenie zarobków, by sięgały połowy płacy leśnej braci. Jestem z...a (z zastosowaniem w/w klauzuli). W tabelach majątkowych radnych gminy i powiatu - pracownicy Stawów Milickich oddadzą czerwone latarnie. Jestem za ! rozwiń

byłysPZP, 2017-06-13 10:21:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE