Samorządy opiniują projekt uchwały antysmogowej

• Samorządy województw śląskiego opiniują projekt uchwały antysmogowej dla regionu.
• Wskazują m.in. na problemy związane z brakiem obowiązku korzystania z istniejących sieci ciepłowniczych czy potrzebę wsparcia, aby z niskoemisyjnych źródeł ciepła mogli korzystać ubożsi mieszkańcy.
Samorządy opiniują projekt uchwały antysmogowej
Zgodnie z zapisami projektu, uchwała nie ma eliminować całkowicie możliwości opalania na terenie woj. śląskiego węglem czy drewne(fot.youtube)

To kolejny etap prac nad uchwałą antysmogową dla woj. śląskiego. Jej projekt zarząd regionu przyjął 12 stycznia br. Od tego czasu ponad 200 wniosków do jego założeń zgłosili mieszkańcy woj. śląskiego. Obecnie, do końca lutego, trwa 30-dniowy termin zgłaszania opinii przez gminy i powiaty. Swoje zdanie wyrażą także jeszcze organizacje pozarządowe.

Jak poinformował dyrektor wydziału ochrony środowiska Urzędu Marszałkowskiego Łukasz Tekeli, zebrane w toku konsultacji głosy będą analizowane, a pewne "główne głosy" zostaną przedyskutowane - najprawdopodobniej przy udziale członków specjalnego zespołu, który na zaproszenie marszałka województwa uczestniczył w wypracowywaniu założeń projektu.

Przyłączenie do sieci

"Gminy dostarczyły obszernych opinii. Podnoszą szczególnie aspekt ekonomiczny - jak trafić do najuboższych mieszkańców. Na tym najbardziej nam zależy, by nie tyle przymusić, lecz móc skłonić ich do zmiany kotła, a potem do korzystania z odpowiedniego paliwa" - podkreślił Tekeli zastrzegając, że to już kwestia poza uchwałą, związana z potrzebą działania na poziomie rządowym.

"To także kwestia problemów ekonomicznych, technicznych i prawnych związanych z przyłączeniem do sieci ciepłowniczych. Nie ma żadnego przepisu na poziomie krajowym, który nakazywałby komuś, kto ma taką sieć ciepłowniczą pod domem, do przyłączenia się do niej"- przypomniał dyrektor wydziału ochrony środowiska.

"To jest na razie dobrowolność, a jest to problem i być może będzie też problem przy egzekwowaniu zapisów uchwały" - podkreślił Tekeli. "Nad tym będziemy się dość mocno zastanawiać, w którym kierunku to pójdzie w uchwale - czy pewne zapisy przeredagować, czy uprościć" - zasygnalizował.

Zgodnie z zapisami projektu, uchwała nie ma eliminować całkowicie możliwości opalania na terenie woj. śląskiego węglem czy drewnem, wskazywać natomiast, że "pożądanym sposobem" ogrzewania budynków w tym regionie ma być ciepło systemowe (z sieci ciepłowniczej) oraz ogrzewanie gazowe.

Jeżeli "występują bariery techniczne lub ekonomiczne związane z podłączeniem do sieci", możliwe ma być ogrzewanie węglem lub drewnem, ale tylko przy użyciu kotłów klasy 5. (projekt określa przy tym graniczne daty wymiany urządzeń niższych klas).

Wymiana kotłów

Samorząd szacuje, że działania przewidziane projektem, czyli przede wszystkim wymiana kotłów, oznaczałyby koszt rzędu 6-7 mld zł. Wynika to z szacunków, zgodnie z którymi pieców i kotłów typu "domowego" (o mocy do 1 MW) w całym regionie jest ok. 700 tys., a średni koszt wymiany jednej takiej instalacji na klasę 5. wynosi 10 tys. zł.

Koszty - rozłożone na 10 lat - według samorządu wymagałyby montażu finansowego ze środków Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, europejskich i centralnych, budżetów samorządów, a także - zapewne - samych mieszkańców.

Zgodnie z zapisami projektu wprowadzane ograniczenia lub zakazy mają objąć całe woj. śląskie i cały rok kalendarzowy. Zakaz stosowania najbardziej emisyjnych paliw stałych ma zacząć obowiązywać z początkiem września br. Samorządowcy podkreślają przy tym, że węgiel - jako paliwo, które jeszcze przez co najmniej jakiś czas będzie miało ważną rolę - powinien być spalany w odpowiedni sposób - "z szacunkiem".

W projekcie założono, że uchwała obejmie wszystkie kotły i piece na paliwo stałe niezależnie od ich przeznaczenia, czyli do ogrzewania budynków, ogrzewania wody czy przygotowania posiłków. Uchwała ma dotyczyć całego sektora mieszkaniowego oraz działalności gospodarczej, gdzie stosowane są kotły typu "domowego".

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Mieszkam pod miastem i u mnie niestety nie ma opcji podłączenia się do sieci ciepłowniczej z miasta :( Ogrzewanie gazowe nie należy również do najtańszych inwestycji. Wykonanie kotłowni gazowej kosztuje kilkanaście tys. złotych. Do tego trzeba doliczyć zaprojektowanie i wykonanie przyłącza. Czeka n...as przy tym również sporo formalności. Jeśli przyłącze wykonuje zakład gazowniczy to trochę się na wszystko niestety czeka (składasz wniosek o określenie warunków przyłączenia do sieci gazowej i czekasz na odpowiedź. Od pozytywnej decyzji ma się rok na zawarcie umowy i uzyskanie decyzji o pozwoleniu na budowę instalacji). Koszty ogrzewania gazem ziemnym będą wyższe niż ogrzewanie paliwami stałymi lub pompą ciepła, ale niższe niż energią elektryczną czy olejem opałowym. Tak więc coś za coś. Dwa lata temu przerzuciłem się z palenia ekogroszkiem na palenie peletetem drzewnym. Kupiłem piec Mini Bio Luxury mazurskiego producenta. Przed kupnem sprzedawca uczulał mnie, że do 2020 roku w całej UE nie będzie można już montować kotłów poniżej 5-klasy emisji, więc jak mam już zainwestować w kocioł, to właśnie taki. I na taki się zdecydowałem. rozwiń

Bartek, 2017-03-09 11:28:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE