Samorządy walczą ze smogiem, ale mieszkańcy o tym nie wiedzą?

• Mieszkańcy są coraz bardziej świadomi problemu smogu, ale wciąż nie za wiele wiedzą o działaniach podejmowanych przez lokalne władze na rzecz walki z zanieczyszczonym powietrzem.
• - Oprócz realnych działań, które przeciwdziałają zjawisku smogu, samorządy powinny dużo lepiej komunikować te działania mieszkańcom – wynika z badania Ośrodka Ewaluacji i raportu „Smog i co dalej?”.
• W sprawie palenia śmieci w piecach jedni domagają się większych kar, inni postulują danie winowajcom drugiej szansy.
Samorządy walczą ze smogiem, ale mieszkańcy o tym nie wiedzą?
By skutecznie walczyć ze smogiem potrzeba kompleksowych działań (fot.fotolia)

Dla osób biorących udział w badaniu Ośrodka Ewolucji, smog jest problemem – wskazuje tak ponad 92 proc. badanych, niezależnie od ich wykształcenia. Jedynie 6 proc. wskazało, że w ich miejscu zamieszkania nie jest to problem.

Co robią samorządy?

Zdaniem badanych, samorządy przede wszystkim udostępniają informacje o zanieczyszczeniu powietrza.

- Z drugiej strony mieszkańcy szukając informacji o smogu raczej nie korzystają ze źródeł samorządowych. Na drugim miejscu wskazywana jest darmowa komunikacja. Co piąty respondent twierdzi, że władze nie podejmują żadnych działań lub też nie wie, jakie działania są podejmowane – wyliczają w raporcie „Smog i co dalej?” autorzy Małgorzata Leszczyńska, Jarema Piekutowski, Agnieszka Szczurek Magda Szostakowska, Iwona Pogoda.

Jak wynika z raportu, bardzo rzadko mieszkańcy dostrzegają działania samorządów związane z budową infrastruktury, np. sieci ciepłowniczej i innych obiektów, które wymagają dużych nakładów, jednocześnie wskazując to jako niezbędne działanie do podjęcia.

Na niepodejmowanie żadnych działań przez władze lokalne najczęściej narzekali mieszkańcy Podhala oraz Wrocławia. Budowę infrastruktury najczęściej zauważali mieszkańcy Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Wprowadzenie bardziej surowych norm dla mieszkańców wskazują praktycznie jedynie mieszkańcy Krakowa. Proponują też, aby dofinansowywać wymianę pieców na bardziej ekologiczne.

Co ciekawe Kraków taki program dofinansowania prowadzi od dawna. O tym jakie dofinansowania na wymianę pieca można uzyskać przeczytasz tutaj

Mieszkaniec musi być lepiej poinformowany

Autorki raportu podkreślają, że oprócz realnych działań, które przeciwdziałają zjawisku smogu, samorządy powinny dużo lepiej komunikować te działania mieszkańcom.

- Konieczne jest powiązanie w przekazach medialnych różnych działań (np. budowa parkingów czy tras rowerowych), ale przede wszystkim uświadomienie mieszkańcom prawnych konsekwencji ich decyzji dotyczących ogrzewania domów. Wciąż w Polsce jesteśmy bowiem na etapie edukowania mieszkańców na temat smogu i działań władz lokalnych w tym zakresie – komentują przedstawicielki Ośrodka Ewaluacji.

Badani w większości wiedzieli, że głównym źródłem zanieczyszczeń powietrza jest tzw. niska emisja, czyli zanieczyszczenie pochodzące przede wszystkim z domowych pieców i lokalnych kotłowni.

Postulowali bardziej surowe prawo i kontrole w posesjach mieszkańców. Istotna jest również budowa infrastruktury - ciepłowni i dofinansowanie do wymiany starych pieców na urządzenia grzewcze, które w mniejszym stopniu zanieczyszczają powietrze. Mieszkańcy biorący udział w badaniu mieli dość radykalne nastawienie i byli gotowi na różnego rodzaju regulacje, które pomogą rozwiązać problem, np. połowa z nich chciałaby wzmocnienia kontroli emisji w prywatnych posesjach.

Źródło: raport
Źródło: raport

Kara to ostateczność

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Obecnie gminy mają możliwość pozyskania zewnętrznych środków na dopłaty dla mieszkańców do wymiany ogrzewania na niskoemisyjne. Przez to pojawiły się na rynku kotły na węgiel 5 klasy. Kupując kocioł w ramach takiej dotacji należy dokładnie sprawdzić, czy dany egzemplarz w momencie zakupu na 100% pos...iada certyfikat i czy jest on wydany przez uprawnioną jednostkę akredytacyjną. Niestety u nas tylko 3 instytuty (Łódź, Zabrze, Poznań) wykonują takie badania, z czego tylko Poznań robi badania na emisję i prąd, Łódź i Zabrze tylko bada emisję. Dodatkowo niektóre kotły na węgiel spełniają 5 klasę tylko z dodatkowym wyposażeniem (np. elektrofiltrem). Informacja o tym jest umieszczona na certyfikacie. Aby taki egzemplarz był kotłem 5. klasy, trzeba go z takim elektrofiltrem kupić (a to dodatkowe kolejne koszty dla nas). No i chyba najważniejszy mankament - do tych kotłów nie kupimy niestety węgla, jaki rekomendują ich producenci. Aby taki kocioł uzyskał certyfikat 5 klasy, to badania są robione na węglach o świetnych parametrach, trudnych a wręcz niemożliwych do zdobycia na żadnym składzie dla zwykłego Kowalskiego. A jakby już udałoby się go zdobyć, to cena jest kosmiczna. To świadczy o robieniu w balona klientów. Paradoks? Skądże znowu, to znakomita sytuacja. Kocioł jest w porządku, normy przyklepane, dotacje przyznane. A że polskie złoża węgla nie przystają jakością do wymagań kotła, to już nie wina producenta kotła. W umowach o dotację jasno piszą, że „w przypadku, kiedy nowe źródło ciepła jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem, w szczególności niestosowanie paliwa wskazanego przez producenta w specyfikacji pieca”, jesteśmy zmuszeni do zapłacenia kary i zwrotu dotacji wraz z odsetkami. Dlatego nie nabierajmy się na chwyt marketingowy kotłów na węgiel 5 klasy, bo przyjdzie nam słono zapłacić, jeżeli zdecydujemy się na wzięcie pieniędzy z dotacji na taki właśnie piec :( rozwiń

1980, 2017-03-31 14:23:43 odpowiedz

Polacy nie zdają sobie sprawy z tego, że ich wybory odnośnie sposobu ogrzewania czy środków transportu wpływają znacząco na poziom niskiej emisji. Wielu z nas nie rozumie nawet pojęcia niska emisja, interpretując ten termin jako coś pozytywnego (w znaczeniu niska=mała). A to właśnie tzw. niska emisj...a pyłów i szkodliwych gazów na wysokości do 40 m odpowiada w dużej mierze za fatalną jakość powietrza w Polsce. Teraz nawet jest lepiej bo przemysł znacznie ograniczył emisję zanieczyszczeń. Jednak w polskich domach większość kotłów węglowych, to kotły niespełniające żadnych norm emisji, oparte na XIX-wiecznej technologii, z paleniskiem rusztowym, na które można wrzucić dosłownie wszystko. Spala się w nich słabej jakości węgiel, muł i odpady, które powinny trafić do recyklingu, a nie do domowego kotła! Z dużą kumulacją toksycznych i rakotwórczych zanieczyszczeń mamy do czynienia głównie w sezonie zimowym, co potwierdza, że głównym źródłem problemu jest nieekologicznie ogrzewanie. 4 lata temu sam zrezygnowałem z kotła na węgiel na rzecz kotła Twin Bio na pelet. Pelet nie wydziela trujących substancji ani pyłów. Jest ekologiczny. Jeżeli mamy mieć jakiś wpływ na swoje zdrowie czy środowisko, to zacznijmy najpierw od siebie, bo zanim nasz rząd zdecyduje się na jakieś konkretne kroki, to miną lata, a problem pozostanie i będzie powracał co zimę. rozwiń

Crescenita , 2017-03-10 18:39:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE