Sejmowa komisja zajmie się projektem ustawy o OZE

W tym tygodniu sejmowa komisja po raz pierwszy zajmie się projektem ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Formalnie celem przyszłej ustawy jest wdrożenie regulacji UE, w praktyce prawo to zdefiniuje kształt polskiego sektora energii odnawialnej.
Sejmowa komisja zajmie się projektem ustawy o OZE

OZE to jeden z priorytetów polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej, a jeden z jej celów to 20-proc. udział tych źródeł w finalnym zużyciu energii. Dla Polski ten cel jest nieco niższy - średnio 15,5 proc.

Źródła odnawialne na razie są droższe od konwencjonalnych i aby się rozwijały - trzeba je wspierać, czyli dotować. Ustawa o OZE ma m.in. kompleksowo uregulować te kwestie. Dzisiejszy system wsparcia branża OZE powszechnie uważa za nieprzystający do rozwoju technologii i zmieniającej się rzeczywistości. Od dłuższego czasu branża konsekwentnie wzywa do uchwalenia stabilnego prawa, które pozwoli jej się rozwijać.

Czytaj też:  Wezmą na warsztat sposoby stosowania OZE

Pierwszy projekt prawa, kompleksowo regulującego kwestie energetyki opartej na źródłach odnawialnych, został przedstawiony niemal trzy lata temu przez ówczesnego ministra gospodarki, wicepremiera Waldemara Pawlaka. Nie brakowało opinii, że koncepcja wsparcia dla OZE tam zaprezentowana byłaby bardzo kosztowna. Projekt nie wyszedł poza ministerstwo gospodarki. Półtora roku później premier Donald Tusk oświadczył, że Polska osiągnie europejski cel udziału OZE jak najtaniej, a niemal przed rokiem MG zaprezentowało nowy projekt, radykalnie zmieniający system wsparcia, proponując wprowadzenie tzw. systemu aukcyjnego oraz odrębnych przepisów dla prosumentów - właścicieli bardzo małych instalacji produkujących energię na własne potrzeby, ale z możliwością jej odsprzedania do sieci.

Czytaj też:  Regiony i branża zgodni ws OZE

Rząd przyjął projekt w kwietniu 2014 r., pod koniec lipca Sejm skierował go do komisji energetyki i surowców energetycznych, która po raz pierwszy planuje zająć się nim w środę. Zgodnie z zamysłem rządu, większość przepisów ustawy miałaby obowiązywać od 2015 r.

Wiceprzewodniczący komisji Tomasz Nowak ocenił, że prace w Sejmie nad projektem potrwają co najmniej dwa miesiące. Jak powiedział, komisja zacznie prace od przyjęcia wszelkiego typu uwag strony społecznej. Nie wykluczył, że będzie ich bardzo dużo, podobnie jak to było przy okazji prac nad nowelizacja Prawa energetycznego, zwaną "małym trójpakiem", ale - jego zdaniem - obejdzie się bez powołania specjalnej podkomisji.

"Najpierw wysłuchamy opinii, potem przekażemy rządowi, który je zaopiniuje ze swojego punktu widzenia. Potem to przeanalizujemy i będziemy dyskutować. Myślę, że ta dyskusja w komisji zajmie dwa posiedzenia Sejmu" - ocenił Nowak. Zaznaczył, że największą szansę na wprowadzenie do projektu będą miały propozycje, wokół których będzie się rysował jakiś konsensus.

W systemie aukcyjnym to rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje - m.in. dla spełnienia celów polityki klimatycznej UE. Aukcję wygra ten, kto zaproponuje najniższą cenę. W zamian dostanie gwarancję wsparcia przez 15 lat. Cena kupowanej energii będzie waloryzowana o poziom inflacji. W pierwszym projekcie polityki energetycznej do 2050 r. MG założyło, że po 2030 r. OZE wsparcia nie będą już potrzebować.

Zgodnie z projektem, aukcje będą oddzielne dla dużych i małych instalacji, minister gospodarki będzie podawał tzw. "cenę referencyjną", czyli maksymalną, za jaką będzie można zakupić w danym roku energię z OZE. Wspieranie źródeł odnawialnych zostanie przerzucone na konsumentów, którzy mają mieć doliczoną do rachunku "opłatę OZE", która w 2015 r. ma wynieść 2,27 zł za każdą zużytą megawatogodzinę. Ocena skutków regulacji szacuje koszt przyszłej ustawy na ok. 4 mld zł rocznie.

Do działalności prosumenckiej - dla instalacji o mocy poniżej 40 kW nie będzie potrzebna koncesja ani działalność gospodarcza. Nadwyżkę energii będzie można odsprzedać do sieci za 80 proc. ceny rynkowej, ale rozliczanie będzie następować w okresie półrocznym, co - zdaniem wielu ekspertów - jest dla prosumentów korzystne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.