Śląskie. Sejmik zajmie się uchwałą antysmogową

Radni województwa śląskiego zajmą się w piątek, 7 kwietnia na nadzwyczajnej sesji, projektem uchwały antysmogowej dla regionu. W stosunku do pierwotnej wersji, ogłoszonej w styczniu br., projekt zawiera niewielkie zmiany, będące efektem konsultacji społecznych.
Śląskie. Sejmik  zajmie się uchwałą antysmogową
Przyjęty w ub. tygodniu przez zarząd województwa projekt, którym w piątek zajmą się radni (fot.fotolia)

• Zgodnie z intencją samorządu ograniczenia lub zakazy wynikające z uchwały mają objąć całe województwo i cały rok kalendarzowy.

• Uchwała nie zakaże spalania węgla czy drewna.

• Wprowadzi natomiast zakazy lub ograniczenia, które mają spowodować "cywilizowane spalanie", co oznacza stosowanie odpowiednich jakościowo paliw stałych w odpowiednich urządzeniach.

Przyjęty w ub. tygodniu przez zarząd województwa projekt, którym w piątek zajmą się radni, jest wynikiem kompromisu po konsultacjach społecznych, w trakcie których wpłynęło prawie 6,5 tys. uwag, a także po konsultacjach z gminami i powiatami z regionu. 90 proc. z nich opowiedziało się za wprowadzeniem uchwały, choć 83 samorządy oczekiwały zmian w projekcie.

W obecnym projekcie utrzymano najważniejsze wcześniej proponowane założenia. Chodzi przede wszystkim o zakaz palenia mułami, flotami, mokrym drewnem i węglem brunatnym oraz nakaz, by przy wymianie kotłów stosowane były kotły piątej klasy lub lepsze. Instalacje objęte uchwałą zdefiniowano jako te, w których następuje spalanie paliw stałych - np. kocioł, kominek i piec, jeżeli "dostarczają ciepło do systemu centralnego ogrzewania, wydzielają ciepło lub wydzielają ciepło i przenoszą je do innego nośnika".

"W instalacjach (...) zakazuje się stosowania: 1) węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem tego węgla, 2) mułów i flotokoncentratów węglowych oraz mieszanek produkowanych z ich wykorzystaniem, 3) paliw, w których udział masowy węgla kamiennego o uziarnieniu poniżej 3 mm wynosi więcej niż 15 proc. 4) biomasy stałej, której wilgotność w stanie roboczym przekracza 20 proc." - zapisano w projekcie.

Jak przekazał w czwartek p.o. dyrektora wydziału ochrony środowiska urzędu marszałkowskiego Łukasz Tekeli, jedna z głównych zmian wobec wcześniejszej propozycji wiąże się z rezygnacją z zapisu wskazującego na priorytet wykorzystania sieci ciepłowniczych lub paliwa gazowego. Nie wynikałby on bowiem z obecnego brzmienia ustawy Prawo ochrony środowiska i, jako taki, mógłby stwarzać problemy.

Kotły klasy piątej

W paragrafie czwartym projektu znalazła się ponadto szczegółowa informacja dotycząca kotłów klasy piątej. Wcześniejszy zapis wymieniał kotły automatyczne tej klasy; obecny dopuszcza zarówno automatyczne, ręczne, jak i zgazowujące drewno, o ile spełniają graniczne wartości emisji zanieczyszczeń konkretnego standardu.

Ponadto, projekt dopuszcza stosowanie kominków (pod zapisem dotyczącym miejscowych ogrzewaczy pomieszczeń na paliwo stałe), które spełniają rozporządzenie Komisji Europejskiej ws. tzw. ekoprojektu (ecodesign). Określono przy tym graniczne wartości sprawności i emisyjności dla dotąd stosowanych urządzeń tego typu, które będą musiały spełniać od 2023 r.

Nie zmieniły się wcześniej proponowane założenia dotyczące dopuszczenia od 1 września 2017 r. wyłącznie eksploatacji instalacji, które spełniają co najmniej standard emisyjny zgodny z piątą klasą pod względem granicznych wartości emisji zanieczyszczeń.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Trochę jestem sceptykiem, że kotły węglowe 5 klasy mogą w ogóle być ekologiczne. Również nie wszystkie kotły spełniające wymagania klasy 5 według normy PN-EN 303-5:2012 spełniają również wymagania Ekoprojektu (ecodesign). Obecnie gminy mają możliwość pozyskania zewnętrznych środków na dopłaty dla m...ieszkańców do wymiany ogrzewania na niskoemisyjne. Przez to właśnie pojawiły się na rynku kotły na węgiel 5 klasy. Tylko że do tych kotłów nie kupimy niestety węgla, jakie rekomendują ich producenci. Aby taki kocioł uzyskał certyfikat 5 klasy, to badania są robione na węglach o świetnych parametrach, trudnych a wręcz niemożliwych do zdobycia na żadnym składzie. A jakby już udałoby się go zdobyć, co cena jest kosmiczna (ok. 1000zł/t). To świadczy o robieniu w balona klientów. Paradoks? Skądże znowu, to znakomita sytuacja. Kocioł jest w porządku, normy przyklepane, dotacje przyznane. A że polskie złoża węgla nie przystają jakością do wymagań kotła, to już nie wina producenta kotła. W umowach o dotację jasno piszą, że „w przypadku, kiedy nowe źródło ciepła jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem, w szczególności niestosowanie paliwa wskazanego przez producenta w specyfikacji pieca”, jesteśmy zmuszeni do zapłacenia kary i zwrotu dotacji wraz z odsetkami. Dlatego nie nabierajmy się na chwyt marketingowy kotłów na węgiel 5 klasy, bo przyjdzie nam słono zapłacić, jeżeli zdecydujemy się na wzięcie pieniędzy z dotacji na taki właśnie piec . rozwiń

Dominik, 2017-05-29 15:51:48 odpowiedz

Kiedy wybory do samorządów i sejmiku ? Już czekamy z dobrą zmianą

Jooza, 2017-04-07 13:44:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE