Śląskie. Smog: Będzie lepsze powietrze dzięki uchwale antysmogowej

• Po wejściu w życie proponowanej przez zarząd woj. śląskiego uchwały antysmogowej jakość powietrza w regionie powinna być lepsza już w kolejnym sezonie grzewczym – oceniają eksperci.
• Zaznaczają, że wiele będzie zależało od samych mieszkańców.
Śląskie. Smog: Będzie lepsze powietrze dzięki uchwale antysmogowej
Smog w styczniu był uciążliwy w polskich miastach. Powodował zagrożenie dla zdrowia. (fot.:wikimedia.org/creative commons)

Podczas poniedziałkowej (16 stycznia) sesji sejmiku prezentowano projekt uchwały antysmogowej, przyjętej w ubiegłym tygodniu przez zarząd woj. śląskiego. Właśnie rozpoczynają się konsultacje społeczne tego dokumentu, który przewiduje m.in. wymianę kotłów i zakaz stosowania paliw, których spalanie powoduje znaczną emisję trujących substancji do atmosfery.

Wśród ekspertów wydających opinie na temat projektu uchwały była geolog dr Iwona Jelonek z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego, która na co dzień zajmuje się problemem niskiej emisji. Zaznaczyła, że zanim uchwała wejdzie w życie, każdy mieszkaniec województwa będzie mógł wypowiedzieć się na temat zawartych w projekcie regulacji. Oceniła, że zawarte w projekcie ramy czasowe są "realne, wykonalne i mierzalne".

Dr Jelonek podkreśliła, że poprawa całego ekosystemu nie nastąpi z dnia na dzień ani nawet z roku na rok.

- Badając gleby, wody, a także zdrowie naszych mieszkańców sądzę, że to co najmniej będzie 5-10 lat. Być może jestem pesymistką, ale wolałabym wyznaczyć dłuższy dystans czasowy niż obiecać coś, co nie będzie realne do wykonania - powiedziała.

Wyjaśniła, że chodzi o naprawienie tego, co "już zepsuliśmy w ekosystemie". Jeśli chodzi o normy zanieczyszczenia powietrza, zmiana powinna być odczuwalna wyraźnie już w kolejnym sezonie grzewczym.

Czytaj też: Rząd przygotowuje się do walki o czyste powietrze

- Jeśli oczywiście będziemy odpowiednio, racjonalnie wypełniać wszystkie zapisy, ale nie jako urzędnicy i naukowcy, ale my - jako mieszkańcy - zaznaczyła.

Lekarka ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu Aneta Ciślak powiedziała, że nie ma żadnych wątpliwości, że jakość powietrza ma istotny wpływ na zdrowie mieszkańców aglomeracji.

- Mamy twarde dowody naukowe, że jest większa liczba hospitalizacji z powodu zawału serca, udaru mózgu, zatorowości płucnej. Częściej hospitalizowani są pacjenci z migotaniem przedsionków, częściej stwierdzane są zgony, także z przyczyny sercowo-naczyniowej, kiedy normy zanieczyszczeń powietrza są przekroczone. Również wielu pacjentów z chorobami serca i naczyń trafia do poradni lekarza rodzinnego - wyliczała.

Według przedstawionych przez ekspertkę danych, gdy jakość powietrza jest bardzo zła, liczba zawałów serca rośnie o 12 proc., udaru mózgu - do 16 proc., zatorowości płucnej - do 18 proc., a hospitalizacji z powodu migotania przedsionków jest nawet o 22 proc. więcej. Pacjenci częściej korzystają też z pomocy w placówkach podstawowej opieki medycznej, a śmiertelność z przyczyn sercowo-naczyniowych jest o 8 proc. wyższa.

Czytaj też: Jaki jest sposób na smog?

Prace nad założeniami uchwały trwały od maja ubiegłego roku. Wtedy marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa powołał zespół ekspertów. Marszałek mówił w poniedziałek dziennikarzom, że chciałby, aby już w marcu uchwała trafiła pod obrady sejmiku. Ma być przyjęta przez radnych wojewódzkich przed następnym sezonem grzewczym.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE