Smog i niska emisja zastanawiają. Warto zimą jechać na urlop w góry?

  • Piotr Toborek
  • 21-12-2016
  • drukuj
O smogu i niskiej emisji w uzdrowiskach rozmawiamy z Janem Golbą, prezesem Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP.  - Powietrze jest znacznie lepsze, niż pokazują badania - mówi burmistrz Muszyny.
Smog i niska emisja zastanawiają. Warto zimą jechać na urlop w góry?
Bez wprowadzenia krajowych norm jakości paliw, standardów emisyjnych dla pieców, samymi działaniami gmin problemu nie rozwiążemy - mówi Jan Golba (fot.:PTWP)

Warto jechać zimą do polskich uzdrowisk, skoro można się tam nawdychać zanieczyszczonego powietrza?

Jan Golba, burmistrz Muszyny, prezes zarządu Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP:

– Niestety, uwarunkowania prawne obowiązujące w Polsce powodują, że przedstawiany jest taki czarny obraz, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Ale kolejne badania – tym razem GUS-owskie – pokazują, że powietrze w uzdrowiskach jest wcale nie lepsze niż w innych miejscach kraju...

– Już tłumaczę. Badań w Polsce dokonuje się w strefach. Kiedyś były bardziej miarodajne, bo tych stref było ponad 300. Dzisiaj jest ich 46 i jeśli dziennikarze dostają informację o stanie powietrza w mojej Muszynie i przekazują ją dalej, oznacza to, że podają uśredniony wynik dla strefy małopolskiej. I nie ma to nic wspólnego ze stanem powietrza u mnie w gminie.

Trzeba też pamiętać, że wiele zależy od położenia. Gminy nadmorskie problemu nie mają, ale nie dlatego, że tam ludzie nie palą w piecach węglem, tylko dlatego, że jest tam naturalny przewiew. Gorzej jest w uzdrowiskach, które położone są w dolinach.

Nie możecie sami zbadać powietrza?

– Robimy to i wiem np., że w tym roku mieliśmy tylko trzy dni, kiedy przekroczona była norma. A takich dni może być w roku ponad 30. Problem jest jednak taki, że stan zanieczyszczenia powietrza w uzdrowiskach ustala się tylko na podstawie monitoringu państwowego, nie w oparciu o wyniki pomiarów zrobionych u nas w uzdrowisku, ale na podstawie tzw. modelowania matematycznego, które jest dopuszczone przepisami ustawy o ochronie środowiska.

To zakłamuje obraz, bo stacje pomiarowe monitoringu państwowego bardzo często znajdują się w miejscach, gdzie występuje bardzo duże zanieczyszczenie powietrza, w efekcie tzw. tło zanieczyszczeń dla uzdrowisk jest wyjątkowo negatywne.

Od dłuższego czasu mówi się, że uzdrowiska mogą mieć problem, bo przez złą jakość powietrza stracą swój status. Coś się dzieje w tej sprawie?

– Tak, prawo nakłada na uzdrowiska obowiązek opracowania tzw. operatów, czyli dokumentów, w których wykażą, że mają złoża naturalnych surowców leczniczych i sprzyjający leczeniu klimat. Mamy na to czas do października 2018 r., czyli niecałe dwa lata.

Według pomiarów powietrza prowadzonych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, w sposób, o którym mówiłem, rzeczywiście w większości polskich uzdrowisk nie są spełnione normy dotyczące jakości powietrza. Dlatego powstał specjalny zespół przy Ministerstwie Zdrowia, złożony z lekarzy i przedstawicieli uzdrowisk, który rozpoczął już pracę nad zmianami, majacymi rozwiązać ten problem.

Muszę przyznać, że Ministerstwo bardzo poważnie i rzetelnie do tego podchodzi. Mamy nadzieję, że ten zespół doprowadzi do zmian w ustawie.

Bo mamy w niej np. takie kwiatki, jak wymóg posiadania „leczniczego klimatu”. Jak to zbadać i zmierzyć? Wiadomo, klimat może być korzystny dla zdrowia, ale leczniczy? I takich problemów, nieścisłości jest więcej, dotyczą nie tylko jakości powietrza.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Trzeba edukować w szkole i kościele. No i karać tych najbardziej opornych.

kra, 2017-01-28 11:14:44 odpowiedz

Do w.potega@neostrada.pl: kiedy wreszcie zrozumiemy, że trzeba zamknąć polskie kopalnie węgla aby wspierać PKB Federacji polskimi złotówkami?...

... szkoda słów..., 2016-12-22 20:20:00 odpowiedz

Dofinansowywać należy używanie gazu i ekologicznych źródeł energii, nie węgla. Gdy to zrozumiemy, to będzie dobra zmiana.

w.potega@neostrada.pl, 2016-12-22 16:17:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE