Sprawa podlaskiego lotniska nie wróci na wokandę?

Może dojść do ugody w sprawie odszkodowania za raport oddziaływania na środowisko lotniska, które było planowane w województwie podlaskim - wynika z informacji z Sądu Okręgowego w Białymstoku. Proces w tej sprawie został odroczony.

Chodzi o sprawę z powództwa władz województwa podlaskiego o ponad 1,9 mln zł odszkodowania od konsorcjum, które przygotowało raport.

Samorząd chce odszkodowania, bo uważa, że doszło do nienależytego wykonania umowy. Decyzja środowiskowa, wydana na podstawie tego raportu i niezbędna dla uzyskania pozwolenia na budowę, została bowiem rok wcześniej uchylona. To znacznie wydłużało podjęcie decyzji, gdzie lotnisko będzie budowane i kiedy zacznie się inwestycja.

Ostatecznie samorządowe władze województwa na początku 2014 roku całkowicie zrezygnowały z budowy regionalnego lotniska, bez względu na jego lokalizację. Uznały taką inwestycję za nieopłacalną, biorąc pod uwagę zarówno przewidywane koszty budowy, jak i późniejsze utrzymanie regionalnego portu lotniczego przy zakładanej liczbie pasażerów.

Strony chcą ugody

W piątek sprawa o odszkodowanie miała trafić na wokandę po 3,5-letniej przerwie. Była tak długo zawieszona, po trwały postępowania administracyjne powiązane z tą decyzją środowiskową, mogące mieć wpływ na proces o odszkodowanie.

Rozprawa nie odbyła się, bo obie strony złożyły wnioski o odroczenie, w związku z podjęciem próby zawarcia ugody. Sąd odroczył więc proces bezterminowo. Jak wynika z informacji uzyskanej w piątek (26 czerwca) ze źródeł sądowych, obie strony zobowiązały się do niezwłocznego poinformowania sądu o wyniku rozmów dotyczących ewentualnego zawarcia ugody.

Spór dotyczy raportu środowiskowego dla lokalizacji lotniska w gminie Tykocin, w okolicach wsi Saniki, pomiędzy dwoma parkami narodowymi - Biebrzańskim i Narwiańskim. Dla takiej lokalizacji władze województwa składały do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Jako najlepszą, z siedmiu rozważanych, wskazał ją raport oddziaływania na środowisko, wykonany przez konsorcjum dwóch firm.

Pozytywna decyzja została wydana, ale po protestach ekologów uchyliła ją w styczniu 2011 roku Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie. GDOŚ zarzuciła m.in., że w raporcie nie było analiz dotyczących oddziaływania lotniska na obszary Natura 2000, co narusza unijną Dyrektywę Siedliskową. W sąsiedztwie planowanej wówczas inwestycji jest kilka obszarów Natura 2000.

Potem były też plany lokalizacji lotniska w gminie Michałowo. Już po decyzji władz regionu o rezygnacji z inwestycji została nawet wydana dla tej lokalizacji pozytywna decyzja środowiskowa.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE