Sprzedawcy węgla: "Zmieńcie uchwały antysmogowe". Ekolodzy odpowiadają

Rozwiązania przyjęte w samorządowych uchwałach antysmogowych dla ponad 3,5 mln gospodarstw domowych mogą oznaczać wzrost cen paliwa o połowę, a kotły węglowe mogą podrożeć nawet ośmiokrotnie – ocenia środowisko sprzedawców węgla, apelując o zmiany w uchwałach.
Sprzedawcy węgla: "Zmieńcie uchwały antysmogowe". Ekolodzy odpowiadają
Z argumentami na rzecz dopuszczenia do użytku kotłów trzeciej klasy polemizuje Polski Alarm Smogowy (fot.pixabay)

• Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla, skupiająca ok. 120 firm dysponujących niemal 350 składami węgla, rozpoczęła zbieranie podpisów pod petycją adresowaną do wszystkich sejmików wojewódzkich.

• "Żądamy rozwiązań będących realnym kompromisem uwzględniającym poprawę jakości powietrza i realia ekonomiczne mieszkańców" - napisali inicjatorzy petycji.

• Z argumentami sprzedawców węgla polemizują działacze Polskiego Alarmu Smogowego (PAS) - organizacji działającej na rzecz poprawy jakości powietrza.

 

"Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla wystosowała apel, w którym stara się przedstawić siebie jako obrońcę interesów najuboższych Polaków. W rzeczywistości wykorzystuje ich, by bronić własnego interesu finansowego i forsować rozwiązania, które są złe dla polskiego powietrza i odbiegają od standardów europejskich, ale są za to dobre dla sprzedawców węgla" - czytamy w stanowisku Polskiego Alarmu Smogowego.

Od lipca uchwała antysmogowa obowiązuje w Małopolsce, a od września wejdzie w życie w woj. śląskim. Uchwały zakazują stosowania najbardziej szkodliwych dla środowiska paliw oraz nakazują stopniową wymianę przestarzałych instalacji cieplnych. Intencją jest stosowanie odpowiednich jakościowo paliw stałych w odpowiednich urządzeniach, by poprawić jakość powietrza. Obecnie nad uchwałami antysmogowymi pracują m.in. woj. mazowieckie, opolskie oraz łódzkie.

Nie dla smogu, tak dla węgla

Środowisko sprzedawców węgla obawia się, że w kolejnych województwach sejmiki, będą kopiować nietrafione - zdaniem właścicieli składów węglowych - rozwiązania z regionów, w których uchwały antysmogowe już wprowadzono. Stąd petycja do samorządowców zatytułowana "Nie dla smogu, tak dla węgla", pod którą w internecie i w składach węglowych zbierane są podpisy.

W petycji sprzedawcy węgla domagają się m.in. skutecznego egzekwowania zakazu spalania śmieci (szacuje się, że w przydomowych kotłach spala się rocznie ok. 1 mln ton śmieci, co skutkuje emisją niebezpiecznych substancji do atmosfery), zakazu spalania mułu, tzw. flotu i węgla brunatnego w kotłach domowych oraz uwzględnienia w uchwałach antysmogowych możliwości stosowania elektrofiltrów montowanych na kominie, które mogą wyeliminować 95 proc. pyłów.

Inne postulaty dotyczą możliwości dalszego stosowania miałów węglowych, których - według sprzedawców węgla - nie należy zrównywać ze złej jakości mułami czy flotami. Izba polemizuje też z zasadą, zgodnie z którą do użytku mają być dopuszczane jedynie kotły piątej klasy. Według sprzedawców węgla, już kotły trzeciej klasy zapewnią odpowiedni efekt ekologiczny. Przyjęte rozwiązania - zdaniem autorów petycji - oznaczają konieczność kupowania dużo droższych kotłów oraz węgla (tzw. ekogroszku) droższego o 30-50 proc. Inny postulat to dopuszczenie do dalszego użytku tzw. kotłów zasypowych, gdzie węgiel podaje się ręcznie, a nie jedynie kotłów z automatycznym podawaniem węgla.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do cyrkon: 4 lata temu stanęłam przed wyborem czy pozostać dalej przy kotle na węgiel czy wybrać inny sposób ogrzewania domu. Ostatecznie stary kocioł został wymieniony na kocioł na pellet. Sądzę, że osoby, które zdecydują się na pozostaniu przy węglu i wymienią swój stary kocioł na kocioł 5 klasy, ...tak czy siak nie będą spalać w nim węgla o wzorcowych parametrach, zalecanych przez producenta w instrukcji obsługi nowego kotła, bo jego na polskim rynku po prostu brakuje. Martwić się mogą jedynie Ci, którzy zdecydują się na wzięcie takiego kotła z dotacji. W umowie jest klauzula, że w przypadku, kiedy nowe źródło ciepła jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem, a w szczególności niestosowanie paliwa wskazanego przez producenta w jego specyfikacji , jesteśmy zmuszeni do zapłacenia kary i zwrotu dotacji wraz z odsetkami. Ja postawiłam na moją własną wygodę, decydując się na kocioł na pellet. Jestem zadowolona ze swojego wyboru. Niejako również postawiłam też na ekologię. A z węglem nie chcę mieć już nigdy więcej do czynienia. rozwiń

Papaja, 2017-08-04 22:48:51 odpowiedz

Do Papaja: Rozumiem że jednorazowo wydać 1000 zł zamiast 500 zł to dużo, ale ten drogi węgiel jest dużo bardziej kaloryczny i mniej się go zużywa co w ogólnym rozrachunku wychodzi korzystnie, ci co raz kupili dobry węgiel nie chcą potem wracać do miału.

cyrkon, 2017-08-04 14:27:16 odpowiedz

Polskie złoża węgla nie przystają jakością do wymagań kotłów piątej klasy. Węgiel do tych nowych kotłów jest strasznie drogi (od 1000zł i w górę za jedną tonę). W dodatku ciężko go kupić luzem, dostępny jest jedynie w workach. Dla osób, które do tej pory płaciły za tonę węgla niecałe 500-600zł, wyda...nie podwójnej ceny za węgiel do nowego kotła to niewyobrażalne koszty. Sprzedawcy węgla wcale nie myślą o „zwykłym Kowalskim”, tylko o swoich własnych kieszeniach. Uchwały antysmogowe znacząco ograniczają możliwość zbytu węgla i mułów niskiej jakości. Potencjalny rynek odbiorców się kurczy, a przez to dotychczasowy pewny zarobek również. W UE zanieczyszczenie powietrza jest znacznie mniejsze, bo odeszło się od palenia węglem. A u nas nie chce się odejść, więc niewiele się zmieni. rozwiń

Papaja, 2017-08-03 14:20:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE