Straż miejska nie będzie ścigać trucicieli

  • Przegląd prasy/Nowa Trybuna Opolska
  • 23-02-2011
  • drukuj
Straż miejska nie będzie mogła sprawdzać czym Opolanie palną w piecu. Taką decyzję podjął prezydent Opola twierdząc, że wchodzenie do domów strażników miejskich to działanie na granicy prawa.
Straż miejska nie będzie ścigać trucicieli

Pomysł, aby urzędnicy wspólnie ze strażnikami sprawdzali domowe piece w Opolu narodził się przed rokiem. Cytowana przez Nową Trybunę Opolską Małgorzata Rabiega, naczelnik wydziału ochrony środowiska tłumaczyła wówczas, że władze miasta chcą skorzystać z doświadczeń m.in. Krakowa, gdzie mieszkańcy mają obowiązek wpuszczania strażnika do kotłowni.

Sprawdź notowania prezydenta Opola

I tak ze względu na fatalny stan powietrza strażnicy mieli otrzymać od prezydenta specjalne pełnomocnictwa, które umożliwiają im wejście do prywatnych kotłowni.

Czytaj też: Straż miejska skontroluje ci piec

Tymczasem prezydent Ryszard Zembaczyński uznał, że takie interwencje są działaniem na granicy prawa, natomiast straż miejska nie jest dobrze przygotowana do takich działań - czytamy w Nowej Trybunie Opolskiej.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE