Technika palenia w piecu a zanieczyszczenie powietrza. Eksperci przedstawiają wyniki badań

Technika rozpalania „od góry” (żar kładzie się na paliwo) nie wpływa w sposób przewidywalny na emisję zanieczyszczeń - stwierdzili eksperci.
Technika palenia w piecu a zanieczyszczenie powietrza. Eksperci przedstawiają wyniki badań
Specjaliści IChPW sprawdzali emisje zanieczyszczeń, a także sprawność, moc oraz temperaturę i ciśnienie spalin w 20 różnych próbach (fot.fotolia)

• Propagowane od pewnego czasu jako ograniczające niską emisję rozpalanie domowych palenisk tzw. metodą „od góry” nie jest receptą na czystość spalin.

• To wniosek z badań Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla (IChPW) zamówionych przez Krakowski Alarm Smogowy.

 

W badaniach tych okazało się m.in., że technika rozpalania „od góry” (żar kładzie się na paliwo) nie wpływa w sposób przewidywalny na emisję zanieczyszczeń. W części prób ich mierzone wartości były wyższe niż przy metodzie tradycyjnej, w części niższe, w niektórych - porównywalne.

W żadnej próbie nie udało się natomiast zbliżyć do kryteriów dla emisji urządzeń klasy 5 lub spełniających unijne standardy tzw. Ekoprojektu, a także do znacznie mniej rygorystycznych norm klasy 4 i 3.

Przeprowadzono  testy energetyczno-emisyjne

Wyniki badań IChPW przedstawiła podczas targów budowlanych Sibex w Sosnowcu, Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego. Jak akcentowała, tzw. górne spalanie prezentowane jest często jako prosta i tania metoda, której upowszechnienie miałoby sprzyjać uporaniu się z problemem smogu w Polsce - przy zachowaniu w eksploatacji stosunkowo prymitywnych kotłów z ręcznym zasypem paliwa.

Chcąc sprawdzić czy rzeczywiście tak jest, społecznicy zlecili IChPW – jednej z trzech w Polsce jednostek akredytowanych do badań kotłów grzewczych - zmierzenie zanieczyszczeń emitowanych przy stosowaniu rozpalania tradycyjnego ("od dołu" - z zasypywaniem kolejnych porcji paliwa na żar) oraz metody rozpalania złoża "od góry".

W badaniach przeprowadzono testy energetyczno-emisyjne spalania próbek węgla kamiennego (sort orzech i miał) oraz drewna kawałkowego. Paliwa tego używano w kotłach centralnego ogrzewania typu KSW Plus, Moderator, Ski, kotle szybowym typu Generator (przeznaczonym wyłącznie do tej metody) oraz tradycyjnym piecu - "kozie".

Specjaliści IChPW sprawdzali emisje zanieczyszczeń, a także sprawność, moc oraz temperaturę i ciśnienie spalin w 20 różnych próbach (pięć urządzeń, dwa paliwa, dwie metody spalania). Na 10 prób dla górnego spalania uzyskano znacząco lepsze (o ponad połowę) wyniki emisji pyłu w trzech próbach, natomiast w jednej próbie wynik okazał się znacząco gorszy. W sześciu próbach różnica w którąkolwiek ze stron nie przekraczała 50 proc.

W przypadku emisji rakotwórczego benzo(a)pirenu znacząco lepszy wynik uzyskano w pięciu próbach górnego spalania, w jednym był on porównywalny, a w czterech - emisja szkodliwej substancji okazała się o ponad 50 proc. wyższa. Podobnie na wysokim poziomie (od kilku- do nawet dwudziestokrotnych przekroczeń norm) utrzymywały się emisje tlenku węgla.

Wymogi klasy 5 nieosiągniete

W żadnej próbie nie uzyskano wartości emisji spełniających wymogi klasy 5 lub Ekoprojektu (np. w przypadku pyłów dla kotłów z ręcznym podawaniem paliwa Ekoprojekt określa normę na 60 miligramów na metr sześc.).

Przedział średnich wartości emisji pyłów w czterech kotłach przy spalaniu węgla wyniósł od 128 mikrogramów (w kotle zaprojektowanym dla górnego spalania) do 297-547 miligramów w pozostałych kotłach. W przypadku drewna było to odpowiednio 106 miligramów oraz 181-196 miligramów.

- IChPW jest jednostką, która ma akredytację od ponad 20 lat, jest jednostką państwową. Nie jesteśmy związani ani nie jesteśmy zainteresowani żadną metodą. Nawet jeżeli zanieczyszczenie przy części prób (spalania metodą "od góry" - PAP) zmniejsza się - umownie z przekroczenia o 50 razy do przekroczenia o 25 razy - to nie wpływa to istotnie na obniżenie niskiej emisji i poprawę jakości powietrza. Tu jest główny problem - podkreślił dyrektor IChPW Aleksander Sobolewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Teraz widać jakiś taki popłoch wśród sprzedawców, bo całkiem sporo kotłów można kupić w „atrakcyjnej” cenie. Szkoda tylko, że dotyczy to kotłów 5 klasy na węgiel :( Jestem z małopolski i niestety nie opłaca mi się teraz inwestować w taki właśnie kocioł. Zastanawiam się nad zakupem kotła z dotacji.... Trochę jest zawirowań z tym związanych bowiem nie wszystkie kotły węglowe spełniające wymagania 5 klasy wg normy PN-EN 303-5:2012 spełniają również wymagania Ecodesign, więc i tak nie nie będą mogły być stosowane w małopolsce od 1 lipca 2017. Dodatkowo w umowach o dotację jest zapis, że w przypadku, kiedy tzw. nowe źródło ciepła jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem, w szczególności niestosowanie paliwa wskazanego przez producenta w specyfikacji kotła, to jesteśmy zmuszeni do zapłacenia kary i zwrotu dotacji wraz z odsetkami. W planach miał być kocioł na węgiel, ale jest za dużo różnych „kruczków”, więc będę brał taki na pellet. Na stronie: topten.info.pl znalazłem ranking kotłów na biopaliwo z automatycznym podajnikiem i najpewniej zdecyduję się na EEI Pellets 24KW :) rozwiń

:), 2017-05-26 09:28:53 odpowiedz

"Przedział średnich wartości emisji pyłów w czterech kotłach przy spalaniu węgla wyniósł od 128 mikrogramów (w kotle zaprojektowanym dla górnego spalania) do 297-547 miligramów w pozostałych kotłach. W przypadku drewna było to odpowiednio 106 miligramów oraz 181-196 miligramów." Czytamy ze... zrozumieniem,spalanie od góry jest 2 do 4x lepsze niż spalanie od dołu,ale też nie doskonałe. Wniosek:Warto palić od góry lub przejść na prąd. rozwiń

Palacz prądem, 2017-05-17 18:20:29 odpowiedz

Ostatnio wraz z mężem staraliśmy się o dofinansowanie na piec z gminy. Dostaliśmy je. Może to głupie, ale gdyby nie nasza dociekliwość mielibyśmy z pewnością problem. Wszystko ok, piec super, ekologiczny polskiego producenta, lidera kotłów na pelet Kostrzewa. Długo sie zbieraliśmy i wybraliśmy Twin ...Bio Luxury 16kW. Lux torpeda - polecam! Ale nie o tym miałam pisać... W umowie o dofiansowanie praktycznie na samym końcu jest zapis, że trzeba palić paliwem z instrukcji obsługi, aby dofiansowania nie stracić. No i super! przecież ekologicznie być miało. Paliwo z instrukcji obsługi musi posiadać oznaczenia - a jak wiadomo węgielek nie ma oznaczeń! Więc na stronie "pelet info: znaleźliśmy porónania cen paliw. Okazało się, że pelet będzie spełniał wszystkie normy, posiada oznaczenia itepe itede... Dla mnie jako kupującej najbardziej zależało na ekologicznym, ekonomicznym i wygodnym użytkowaniu. To otrzymałam. Najgorszy problem jest w tym, że firma od węgla Galmet oferuje niby jakiś super węgiel, któtry te normy spełnia, jednak 1000zl za tonę?? lekka przesada... dowiedziałam się również, że niedługo ta cena ma wzrosnąć,a zasoby są tak małe, że może okazać się że za chwilę tego "fantastycznego" węgla nie będzie. Nie rozumiem więc po co w ogóle zajmować sobie głowę węglem, gdy na rynku dostępny jest dobrej ajkości pelet, który jest zdecydowanie ekologiczny. I uważajcie na zapisy w umowach. Z dofinansowań warto korzystać. Jednakże w tym wypadku trzeba wybrać dobry piec 5 klasy i dobre paliwo. Oto przepis na sukces, zdrowie, ekologię, bezpieczeństwo i satysfakcję. rozwiń

magda, 2017-05-09 12:24:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE