To może być koniec wiatraków: "kto zapłaci odszkodowania..."

Sprawa dotyczyć może aż 200 do 250 samorządów. Chodzi o obowiązek 3 km odległości od zabudowań dla farm wiatrowych.
To może być koniec wiatraków: "kto zapłaci odszkodowania..."

Gminy przyjazne energetyce wiatrowej apelują do sejmu i rządu o odrzucenie projektu przepisów nakazujących obowiązek 3 km odległości od zabudowań dla farm wiatrowych.  

Zapis o obowiązku zachowania 3-kilometrowej odległości dla farm wiatrowych ma się znaleźć w nowelizacji kilku aktów prawnych - m.in ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym i Prawie Budowlanym. Branża OZE i posłowie nazywają projekt regulacji ustawą odległościową.

Zdaniem Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energetyce Odnawialnej (SGPEO) przyjęcie obowiązku 3-kilometrowej odległości od zabudowań lub lasów spowoduje w wielu gminach zablokowanie inwestycji w energetykę wiatrową.

- Samorządom, zwłaszcza ubogim, które nie mają możliwości innego rozwoju, ogranicza się możliwość inwestowania, a przez to uzyskiwania dodatkowych, często bardzo istotnych, dochodów - zaznacza Leszek Kuliński, przewodniczący SGPEO, wójt gminy Kobylnica.

Zdaniem Kulińskiego terenów, które spełniałyby wymogi określone w projekcie przepisów nakazujących 3-km odległość dla farm wiatrowych jest w Polsce bardzo mało. Kuliński dodaje, że w żadnym kraju Unii Europejskiej nie ma aż tak restrykcyjnych uregulowań, a precyzyjne przepisy na temat lokowania farm wiatrowych istnieją w polskim prawie. Są np. w ustawie regulującej sprawy hałasu.

Mówił o tym zresztą u nas ostatnio profesor nauk medycznych i fizyki Feliks Jaroszyk. - Robiono symulacje - sam w takich sympozjach uczestniczyłem - gdzie pokazywano, że przyjęcie takich odległości to w naszych warunkach zarżnięcie rozwoju tej energetyki. Poza tym, nie ma takiej potrzeby. Kiedyś podałem takie kryterium uniwersalne - 500 m, potwierdził to raport PAN, wykonany na zlecenia marszałka województwa kujawsko-pomorskiego - zaznaczył.

- Obowiązujące u nas prawo pod względem kontroli farm wiatrowych jest znacznie bardziej restrykcyjne niż na Zachodzie. Np. w Niemczech odległość od najbliższych zabudowań to trzy wysokości wieży, czyli jak ma on ok. 100, to jest 300 m. 400 metrów zabezpiecza całkowicie poziom natężenie 40 dB w nocy. Oczywiście, zawsze wykonuje się badania dla konkretnej lokalizacji i dokonuje pomiarów w najbliższych zabudowaniach - dodał.

Zdaniem Leszka Kulińskiego o ewentualnych stratach w jego gminie, można będzie rozmawiać dopiero po wprowadzeniu takiego przepisu.

- Na naszym terenie nie powstałyby wtedy dwa parki wiatrowe, które są na etapie przygotowań. Pytanie, kto zapłaci wówczas odszkodowania dla tych, którzy poczynili już przygotowania do inwestycji i są na etapie uzyskiwania wszelkich niezbędnych dokumentów - zastanawia się Leszek Kuliński.

W czwartek przewidziane są obrady podkomisji nadzwyczajnej pracującej nad projektem regulacji dotyczącej obowiązkowej 3-kilometrowej odległości od budynków dla farm wiatrowych. Inicjatorami projektu jest grupa posłów, głównie z klubu PiS.

Czytaj też Budowa elektrowni wiatrowych w pobliżu lasów i zabudowań ma być zakazana

Szacuje się, że obecnie w Polsce od 200 do 250 samorządów wiejskich zaangażowanych jest w inwestycje w energetykę wiatrową.

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Odszkodowania to trzeba wypłacić ludziom, którym pobudowano wiatraki zbyt blisko domów. Odszkodowania za utratę wartości nieruchomości oraz uciążliwość. Potem okaże się, że ludzie nie mogą budować domów bo postawili wiatraki.

3 km i ani km bliżej, 2014-04-01 11:09:04 odpowiedz

Polskie przepisy i normy hałasowe dotyczą 8 godzinnego dnia pracy albo krótkotrwałego hałasu (przejeżdżające samochody) ale nie dotyczą np i co najważniejsze dzieci. Pracownik pracujący w hałasie np 60 dB po pracy wraca do domu i ma możliwość wypoczynku.
W bardzo wietrzne dni kiedy to wiatrak
...i najbardziej dokuczają nie ma wręcz możliwości dokonania szczegółowych pomiarów hałasu bo w urządzenia pomiarowe dmie wiatr i głupieją jak ci co ustalają i wygadują głupoty. Symulacje komputerowe nie oddają ehca i potęgowania hałasu tylko symulują rozchodzenie się w linii prostej nie uwzględniają potęgowania się hałasu między dwoma budynkami które są tak umieszczone od siebie że na nieszczęście ich odległość odpowiada długości rozchodzącej się fali lub jej wielokrotności. rozwiń

sotp_wiatrakom, 2014-03-31 01:16:51 odpowiedz

kiedy gminy zaczną wypłacać odszkodowania za obnizenie wartości nieruchomości spowodowane wybudowaniem duzych wiatrakow ???

rrr, 2014-03-30 00:29:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE