Trawa na górze śmieci nad Odrą

  • GK/wroclaw.pl
  • 21-10-2011
  • drukuj
Zielone wzgórze nad Odrą – tak wygląda dawne wrocławskie wysypisko śmieci „Maślice”. Dzięki pomocy z Unii Europejskiej składowisko jest bezpieczne dla ludzi i przyrody.
Trawa na górze śmieci nad Odrą

Składowisko odpadów komunalnych „Maślice” było jednym z największych w kraju. Jego eksploatacja odbywała się już w latach 60. Gromadzono tutaj głównie odpady komunalne, gruz i ziemię. Odpady składowane były warstwami i przysypywane ziemią.

Trudnym momentem w eksploatacji składowiska była powódź w 1997 roku i związane z nią zagrożenie spowodowane destabilizacją stoków. Trzy lata później składowisko zostało zamknięte a miasto podpisało z Unią Europejską umowę na finansowanie projektu „Gospodarka odpadami stałymi we Wrocławiu Etap I”, który obejmował m.in. rekultywację składowiska.

Prace zabezpieczające składowisko kosztowały 75 mln zł. Hałdę otoczono pionowym, podziemnym ekranem izolującym. – W ten sposób zabezpieczyliśmy wody podziemne przed zanieczyszczeniem – mówi Jolanta Szczepańska, dyrektor Biura Funduszu Spójności w Urzędzie Miejskim, która odpowiada za realizacje projektu. – Jest to bardzo ważne ze względu na bliskie sąsiedztwo Odry – dodaje.

Odcieki ze składowiska są ujmowane i odprowadzane do bezodpływowego zbiornika a stąd wywożone samochodami asenizacyjnymi. Zbocza składowiska zostały wzmocnione, uszczelniono je materiałem syntetyczno-mineralnym i obsypano warstwą kruszywa i gruntu.

Na potrzeby rekultywacji wykorzystano ok. 1 mln metrów sześciennych gruntu i kruszywa czyli 125 tysięcy ciężarówek o ładowności 16 ton. Materiał ten odzyskano z terenu przy ul. Legnickiej (dawne Wzgórze Mikołajskie), gdzie po wojnie i w latach późniejszych gromadzono gruz budowlany z rozbiórek z całego miasta.

Jeszcze kilka lat temu odór ze składowiska czuć było na odległość, bo gromadzone odpady fermentują i wydzielają m.in. metan i siarkowodór. Aby zapobiec niekontrolowanej emisji gazu do atmosfery wybudowano system odgazowujący składowisko. W sumie 4 km rurociągów i 30 studni odgazowujących. Dzięki temu wyeliminowano przykre zapachy odczuwane przez mieszkańców okolicznych osiedli.

Ujmowany gaz jest spalany w pochodni ponieważ jest go zbyt mało, by opłacało się go zamienić na prąd albo energię cieplną.

Hałda składowiska i teren wokół zostały obsiane trawą, posadzono też krzewy i drzewa. Dodatkowo w ramach edukacji przyrodniczej prowadzonej przez Miasto dzieci i młodzież szkolna posadziły w rejonie składowiska 20 tys. sadzonek drzew, w tym dęby, buki, klony, sosny i modrzewie.

W przyszłości składowisko i teren wokół, po jego odgazowaniu i ustabilizowaniu bryły, będzie można przeznaczyć na funkcje rekreacyjne. Uniwersytet Przyrodniczy przygotowuje koncepcję dotyczącą możliwości wykorzystania terenu po zakończeniu rekultywacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.