Uchwała antysmogowa w woj. śląskim ma edukować, a nie karać

W uchwale antysmogowej, która weszła w życie w woj. śląskim z początkiem września, nie chodzi o karanie, ale edukowanie ludzi, by wiedzieli, że jakość powietrza zależy od nich – powiedział marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa w poniedziałek (11 września) w Katowicach.
Uchwała antysmogowa w woj. śląskim ma edukować, a nie karać
Marszałek Saługa zainaugurował konferencję pt. "Realizacja Programu ochrony powietrza oraz uchwały antysmogowej dla woj. śląskiego". (fot. PTWP)

• Chcemy zaprząc do walki ze smogiem wszystkie organizacje, gminy, urzędy - argumentował marszałek spotkanie z przedstawicielami gmin. 

• Zapisy uchwały, która wchodzi w życie 1 września br. i ma obowiązywać na obszarze całego województwa przez cały rok.

• Sama uchwała nie zakazuje jednak spalania węgla czy drewna, tylko złych jakościowo paliw.

Marszałek zainaugurował w poniedziałek konferencję pt. "Realizacja Programu ochrony powietrza oraz uchwały antysmogowej dla województwa śląskiego", adresowaną do przedstawicieli gmin i straży gminnych. Z udziałem kilkuset uczestników omówiono możliwości kontroli zapisów uchwały antysmogowej.

"Dzisiaj ruszamy z edukacją, szkolimy urzędników, strażników. W tej uchwale nie chodzi o to, by karać ludzi, ale by edukować. To musi iść dalej, trzeba ludzi wyedukować, że przez to, czym palimy w piecach, zanieczyszczamy powietrze, że przez to żyjemy krócej o około rok, chorujemy częściej na wiele groźnych chorób, a Śląsk jest najbardziej zanieczyszczonym regionem w Europie. Z tym musimy dać sobie radę, temu musimy powiedzieć stop" - powiedział marszałek Wojciech Saługa dziennikarzom.

Czytaj też: Opole też będzie miało uchwałę antysmogową

"Chcemy zaprząc do tej walki wszystkie organizacje, gminy, urzędy, stąd spotkanie z przedstawicielami gmin - z ludźmi, którzy będą odpowiedzialni za realizację uchwały antysmogowej na poziomie gmin, miast, powiatów" - dodał marszałek Saługa.

Zapisy uchwały, która wchodzi w życie 1 września br. i ma obowiązywać na obszarze całego województwa przez cały rok, dotyczą wszystkich użytkowników pieców, kotłów i kominków na paliwo stałe. Od chwili jej wejścia w życie nie będzie można stosować węgla brunatnego, mułów i flotokoncentratów oraz biomasy stałej o wilgotności powyżej 20 procent.

Sama uchwała nie zakazuje jednak spalania węgla czy drewna, tylko złych jakościowo paliw. Uchwała wprowadza też istotne zapisy dla tych, którzy planują instalację urządzeń grzewczych. Po 1 września użytkownicy będą mieli określony czas, by zaopatrzyć się w kotły minimum klasy 5 lub spełniające wymogi ekoprojektu.

Czytaj też: NIK sprawdzi, jak samorządy walczą ze smogiem

Harmonogram wymiany pieców i kotłów został rozłożony na 10 lat i wskazuje cztery daty graniczne wymiany kotłów w zależności od długości ich użytkowania. W przypadku kotłów eksploatowanych powyżej 10 lat od daty produkcji trzeba będzie je wymienić na klasę 5 do końca 2021 roku. Ci, którzy użytkują kotły od 5 do 10 lat, powinni wymienić je do końca 2023 roku, a użytkownicy najmłodszych kotłów mają czas do końca 2025 roku. Ze względu na to, że do roku 2016 wymiana na kotły 3 i 4 klasy była dofinansowywana, graniczną datę ich obowiązkowej wymiany na klasę 5 wydłuża się do końca roku 2027.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Może samorządowi "prawodawcy" wspólnie z rządowymi "prawodawcami" zabrali się do uczciwej roboty jak: weryfikacji i kontroli jakości paliw będących w obrocie. Klient nie ma w oczach miernika dt kaloryczności, zawartości popiołu i siarki. Nikt w zasadzie nie kontroluje jakości węg...la na składach i w obrocie detalicznym. Paląc od 20 lat miałem w piecu zasypowym sterownym elektronicznie w ostatnich latach, a szczególnie w ubiegłym sezonie grzewczym, wystąpiło nadmierne dymienie ze spalanego paliwa. Poprzednio spalanie odbywało się praktycznie bezdymnie. Pytanie czy ktoś w tym kraju kontroluje cokolwiek i oraz nakłada milionowe kary i odszkodowania za wprowadzony na rynek szkodliwy towar? Czy to jest tak, że trująca żywność jest wprowadzana na obszar Polski a wykazywane przez kontrole sanitarne jako partie towaru bezpieczne lub zatrute tylko w małych sklepikach a reszta potentatów handlowych jest czysta? Z chwilą wejścia do UE zlikwidowano polskie normy na wyroby mięsne (np. kiełbasa śląsku musiała być identyczna w każdym zakątku kraju), a nowe przepisy miały ułatwiać klientowi pochodzenie mięsa. Dzisiaj klient nie jest w stanie ustalić skąd pochodzi mięso czy jest bezpieczne a nazwa handlowa nie mówi o jakości. Podobnie jest z węglem. rozwiń

obywatel gminy, 2017-09-14 11:05:00 odpowiedz

Każdy wybierze sobie taką opcję ogrzania domu na jaką go stać i do czego ma dostęp. Sam jestem zwolennikiem peletu - jego ceny na przestrzeni kilku ostatnich lat spadły czego nie można powiedzieć o innych paliwach. Spalanie tego paliwa w dobrym kotle nie pogarsza nam powietrza, nie to co węgiel. Zaw...sze się opłaca mieć lub zmienić na coś bardziej ekologicznego, zwłaszcza że w tej chwili są to kotły, które są dotowane przez gminy. U mnie nie było opcji podłączenia się do ciepła systemowego z miasta, ogrzewanie gazowe również nie wchodziło w grę. Więc jak miałem wybór węgiel czy pelet, to wybrałem kocioł na pelet (EEI Pellets 12kW). rozwiń

Jakub, 2017-09-14 09:44:27 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE