Uchwały antysmogowe, skutki: Jak poradzą sobie samorządy?

Jesteśmy ciekawi jak wykażą się władze samorządowe, ponieważ muszą wysłać kontrole do indywidualnych użytkowników i sprawdzać co spalane jest w ich piecach - mówi o skutkach ustaw antysmogowych Tomasz Rogala, prezes PGG.
Uchwały antysmogowe, skutki: Jak poradzą sobie samorządy?
Uchwała antsmogowa: Samorządy będą musiały sprawdzać co jest spalane w piecach (fot.shutterstock)

W woj. małopolskim już obowiązuje uchwała antysmogowa, a 1 września 2017 r. zacznie obowiązywać w woj. śląskim.

Polska Grupa Górnicza (PGG) przekonuje, że zakaz spalania paliw węglowych o zawartości frakcji 0÷3 mm powyżej 15 proc. to natychmiastowa eliminacja z rynku komunalno-bytowego wysoko wzbogaconych miałów energetycznych. Z kolei możliwość użytkowania wyłącznie kotłów z automatycznym podawaniem paliwa, to sukcesywna eliminacja z rynku komunalno-bytowego sortymentów grubych.

- Wpływ na rynek węgla oraz pozycję rynkową PGG uchwał antysmogowych podjętych w woj. śląskim i małopolskim to utrata wolumenu sprzedaży na rynku komunalno-bytowym w wysokości około 4 mln ton, co przekłada się na obniżenie przychodów ze sprzedaży węgla o około 600 mln zł rocznie - wylicza Tomasz Rogala, prezes PGG.

Czytaj też: Bez norm jakości paliw uchwały antysmogowe niewiele zmienią?

Zaznacza, że w rachunku ciągnionym PGG poradzi sobie ze skutkami uchwał antysmogowych, ale zwraca uwagę na inną trudność związaną z egzekwowaniem uchwał antysmogowych.

- Jesteśmy ciekawi jak teraz wykażą się władze samorządowe, ponieważ muszą wysłać kontrole do indywidualnych użytkowników i sprawdzać to, co spalane jest w ich piecach. Zderzą się z rzeczywistością. Dochodzą do nas sygnały, że muły węglowe produkowane są np. w państwie obok i mogą być sprzedawane na rynku polskim. My wywiązaliśmy się z zadania, teraz wszystko jest po stronie marszałka i zobaczymy, jak dzielnie pan marszałek będzie kontrolować użytkowników – mówi Tomasz Rogala.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Z polskim węglem jest tak, że nasze górnictwo „przespało” moment, kiedy należało wprowadzić zmiany w wydobyciu i zainwestować w maszyny, które zaczęłyby wydobywać węgiel potrzebny obecnie do kotłów V klasy. Od 2009 roku, płynęły do nas jasne sygnały z UE, że w niedalekiej przyszłości - węgiel kieps...kiej jakości będzie odchodził do tak zwanego lamusa. Niestety nasze górnictwo przespało swój czas i nie poczyniło od tego czasu żadnych potrzebnych zmian, a teraz płacić za to będą ci, którzy zdecydują się pozostać przy węglu, którym zechcą ogrzać swój dom. Obecnie uchwały antysmogowe eliminują z rynku muły i floty. Na dzień dzisiejszy polskie kopalnie nie są w stanie zabezpieczyć zapotrzebowania potencjalnych klientów na węgiel do kotłów V klasy. Nasze kopalnie produkują 4 ml. ton ekogroszku a będzie potrzeba 12 mln. Sąsiedzi zza wschodniej granicy mogą zacierać ręce, bo będziemy zmuszeni eksportować węgiel do nowych kotłów właśnie z Rosji. Wstyd… Jak dla mnie to pellet jest najlepszą opcją do grzania - wydajny i niedrogi. I w obecnej sytuacji wygrywa on bezkonkurencyjnie z węglem. A produkujemy pellet naprawdę dobrej jakości i eksportujemy go za granicę, bo u nas wszystko co jest nowe, innowacyjne, się nie opłaca. Od kilku dobrych lat użytkuję kocioł Kostrzewa Mini Bio na pellet. I to był najlepszy wybór – mam przynajmniej teraz święty spokój, bo cały ten cyrk z węglem mnie nie dotyczy. rozwiń

Marek, 2017-08-25 13:42:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE