Udrożnią Nysę, by zapobiegać powodzi

119 mln zł ma kosztować udrożnienie 10 km Nysy Kłodzkiej poniżej tamy w Nysie. To kluczowa inwestycja z punktu widzenia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego Nysy i okolic, a także regionu.
Udrożnią Nysę, by zapobiegać powodzi
Przetarg na wykonanie robót wygrała firma Bilfinger Berger Budownictwo z Warszawy. Jeśli nie będzie odwołań, inwestor może zacząć prace pod koniec czerwca.

Do przetargu ogłoszonego przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) we Wrocławiu stanęło sześć firm. Najdroższa ze złożonych ofert opiewała na blisko 140 mln zł. Najkorzystniejszą przedstawiła warszawska firma Bilfinger Berger Budownictwo, bo zaproponowana przez firmę cena jest o blisko 50 mln zł niższa niż ta, którą szacunkowo - przed przetargiem - wyliczyło RZGW Wrocław.

"Zakładaliśmy że inwestycja ta może kosztować około 169 mln zł" - sprecyzowała rzeczniczka wrocławskiego RZGW Magdalena Łońska.

Poinformowała, że teraz jest czas na składanie ewentualnych odwołań. Dodała, że jeśli w ciągu 14 dni od wyboru oferty, czyli do początku czerwca, nie wpłynie żadne odwołanie, to pod koniec czerwca będzie można podpisać umowę z wykonawcą i wpuścić go na plac budowy.

W ramach realizacji inwestycji firma, która wygrała przetarg ma udrożnić 10 km koryta Nysy Kłodzkiej poniżej tamy w Nysie, przebudować istniejące na tym odcinku trzy jazy oraz wybudować i zmodernizować 4 km wałów ochronnych.

Przepustowość koryta Nysy Kłodzkiej ma się w tym miejscu zwiększyć z 800 m sześciennych do 1400 m sześc. "To kluczowa inwestycja z punktu widzenia bezpieczeństwa powodziowego Nysy i okolic, a także regionu" - zaznaczyła Łońska.

Prace przy udrażnianiu Nysy Kłodzkiej muszą być zakończone do końca 2015 r. W przeciwnym wypadku zagrożona może być unijna dotacja, z której w ponad 60 proc. mają być współfinansowane prace przy udrażnianiu koryta rzeki. Inwestycja już ma kilkumiesięczne opóźnienie. Jeszcze przed ogłoszeniem przetargu RZGW zakładało, że podpisanie umowy i przekazanie placu budowy nastąpi w pierwszym kwartale br., a nie pod koniec drugiego.

Zdaniem rzeczniczki RZWG póki co nie ma niebezpieczeństwa opóźnienia prac do tego stopnia, by przepadło unijne dofinansowanie. "Ze względu na już zaistniałe opóźnienia, harmonogram prac został opracowany tak, by niektóre etapy realizacji zadania mogły być wykonywane równolegle" - wyjaśniła Łońska.

Jak powiedziała, przetarg na remont tamy w Nysie ma być ogłoszony w najbliższym czasie.

"Dokumentacja przetargowa badana jest wnikliwie, strona po stronie, by zminimalizować ryzyko późniejszych odwołań" - zaznaczyła Łońska. Dodała, że z punktu widzenia terminowości zadania lepiej ogłosić przetarg nieco później, ale mieć pewność, że dokumentacja przygotowana została dobrze, niż narażać się na opóźnienia związane z odwołaniami.

Całkowity koszt realizacji zadania, w skład którego wchodzi udrożnienie Nysy Kłodzkiej i remont tamy, oszacowano na 467 mln zł. Przewidziane dofinansowanie z UE to 284 mln zł.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.