Ustawa o OZE: poprawki Senatu przyjęte, uchybień nie brakuje

• Instytut Energetyki Odnawialnej (IEO) przygotował kompleksową opinię ekonomiczną o uchwalonej ustawie o odnawialnych źródłach energii.
• IEO wskazuje zasadnicze uchybienia w koncepcji regulacyjnej oraz związane z tym ryzyko.
• Opinia powstała po przyjęciu przez Sejm poprawek Senatu w dniu 23 czerwca.
Ustawa o OZE: poprawki Senatu przyjęte, uchybień nie brakuje
Opinia IEO dotyczy tylko tych elementów uchwalonej ustawy (rozdziału 4-go ustawy), w stosunku do których można przeprowadzić ilościowe analizy ekonomiczne (fot. wikipedia)

Opinia IEO o uchwalonej ustawie o odnawialnych źródłach energii dotyczy tylko tych elementów, w stosunku do których można przeprowadzić ilościowe analizy ekonomiczne. Takich analiz nie można jeszcze przeprowadzić w stosunku do systemu aukcyjnego, który ma zastąpić dotychczasowy system wsparcia produkcji energii elektrycznie zielonych certyfikatami, z uwagi na brak szeregu rozporządzeń wykonawczych (a nawet ich projektów).

Jak podkreśla IEO, poniższa opinia odnosi się generalnie do segmentu mikroinstalacji (źródeł OZE o mocy elektrycznej do 40 kW), których parametry systemu wsparcia zasadniczo znalazły się bezpośrednio w ustawie.

Inwestycja w systemie klastrowym potrzebuje dotacji

Zdaniem IEO w warunkach stworzonych przepisami ustawy o OZE, nie powinni inwestować prosumenci indywidulani – gospodarstwa domowe. Inwestycje tego typu, pod rządami uchwalonej ustawy o OZE są nieopłacalne i obarczone olbrzymim, niekontrolowanym przez prosumenta ryzykiem. IEO nie dopowiedział, że jeżeli ekonomicznie nie dopina się pojedyncza instalacja OZE, to niestety nie będzie dopinała się także inwestycja w systemie klastrowym, bo (bez dotacji, a te nie mają sensu w systemie aukcyjnym) nie będzie generowała nadwyżki finansowej do podziału pomiędzy uczestników klastra.

Z kolei osoby o dużej wrażliwości ekologicznej powinny też przemyśleć swoje ewentualne decyzje inwestycyjne motywowane innymi niż ekonomika względami. Oddawanie ustawowej 20-30 procentowej nadwyżki energii (w praktyce może to być znacznie więcej) za darmo węglowym koncernom energetycznym nie musi bowiem służyć nowym proekologicznym inwestycjom. Osoby wspierające sektor węglowy, mające świadomość ekonomiczną inwestycji prosumenckich i zdolności ekonomiczne do ponoszenia znaczących osobistych wyrzeczeń z tego tytułu, mogą inwestować w mikroinstalacje OZE z przekonaniem, że zainwestowane środki wrócą do sektora węglowego.

Zdaniem IEO w warunkach stworzonych przepisami ustawy o OZE, nie powinni inwestować prosumenci indywidulani – gospodarstwa domowe. Inwestycje tego typu, pod rządami uchwalonej ustawy o OZE są nieopłacalne i obarczone olbrzymim, niekontrolowanym przez prosumenta ryzykiem (fot. flickr)
Zdaniem IEO w warunkach stworzonych przepisami ustawy o OZE, nie powinni inwestować prosumenci indywidulani – gospodarstwa domowe. Inwestycje tego typu, pod rządami uchwalonej ustawy o OZE są nieopłacalne i obarczone olbrzymim, niekontrolowanym przez prosumenta ryzykiem (fot. flickr)

Z uchwalonych przepisów mogą skorzystać też osoby bogate, które stać na kosztowne hobby lub które są zainteresowane osobiście nowinkami technicznymi lub które pragną wesprzeć światowy postęp technologiczny. IEO nie badał opłacalności budowy mikroinstalacji OZE tam, gdzie nie ma dostępu do sieci elektroenergetycznej lub tam gdzie przerwy w dostawach energii zmuszają do tego typu inwestycji. Być może w tych niszach jest miejsce na domykający się model biznesowy, ale póki co jest to margines rynku.

Ustawa pozostawia szczelinę do inwestycji

Jak podkreśla IEO, są też informacje pozytywne w sensie rachunku ekonomicznego. Instytut wskazał, że ustawa umożliwia opłacalne ekonomiczne inwestycje w mikroinstalacje realizowane w formule „prosumenta biznesowego” (tu ustawa wykluczyła firmy pokrywające z OZE potrzeby energetyczne wynikające z własnej podstawowej działalności z definicji „prosumenta”) przez przedsiębiorstwa korzystające z najdroższych taryf „C”. Ustawodawca nie zlikwidował całkowicie przepisu uchwalonego 20 lutego 2015 roku i w nieco zmienionej formie wejdzie od lipca w życie. Jest zatem szczelina, jeszcze niewielki ale atrakcyjny obszar do inwestycji mających prawdziwy sens ekonomiczny.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.