PARTNER PORTALU
  • BGK

Ustawa odorowa, pożar w Siemianowicach. Prezydent nagłaśnia problem w telewizji

  • Katarzyna Domagała-Szymonek    22 kwietnia 2018 - 10:35
Ustawa odorowa, pożar w Siemianowicach. Prezydent nagłaśnia problem w telewizji
Do pożaru na terenie siemianowickiego zakładu doszło w środę (18.04) (fot. Facebook/Rafał Piech)

Rafał Piech, prezydent Siemianowic Śląskich prosi mieszkańców o wsparcie w walce z firmą recyclingową, która utrudnia życie w mieście. Po poważnym pożarze, jaki wybuchł tam kilka dni temu, zapowiada nagłośnienie sprawy w telewizyjnym programie. Liczy na ich obecność.




  • W poniedziałek (23 kwietnia) o 19.30 będę bronił naszych wspólnych interesów w TVN Uwaga w temacie uciążliwości jakie generuje nam wszystkim firma recyklingowa - napisał na Facebooku prezydent Piech. 
  • Prosi mieszkańców o obecność na spotkaniu z mediami. - Niech telewizja wie, że nasze apele i wnioski do instytucji kontrolnych takich jak min WIOŚ to nie jest nasza fanaberia urzędnicza tylko realny problem i obawa o nasze zdrowie - zachęca. 
  • Wcześniej m.in. w tej sprawie wystosował apel do przedstawicieli rządu. W projekcie nowelizacji ustawy o odpadach znalazła się część postulowanych przez niego zapisów. Jej zapisy są na końcu ścieżki legislacyjnej. 

Siemianowice Śląskie walkę z firmami utrudniającymi życie mieszkańców poprzez generowanie uciążliwych zapachów rozpoczęły kilka miesięcy temu.

Brak przepisów

Jesienią 2017 Rafał Piech wystosował apel do rządu, w którym zaproponował rozwiązania tych problemów. To m.in. wprowadzenie centralnej, elektronicznej bazy danych on-line, w której posiadacze odpadów będą prowadzili elektroniczne karty ewidencji odpadów oraz elektroniczne karty przekazania odpadów. Postulował też wprowadzenie zapisów, które umożliwią przeprowadzanie natychmiastowej i nie zapowiadanej kontroli w przedsiębiorstwach w zakresie występowania uciążliwych zapachów oraz nakładanie i egzekwowanie dotkliwych sankcji w przypadku stwierdzenia uciążliwości zapachowych czy uruchomienie centralnego rejestru internetowego monitorującego aktualne pozwolenie/zakaz dla danej firmy do przyjmowania nowych frakcji odpadów.

- Dla nas najbardziej palącą kwestią jest problem odorowy, dlatego porośliśmy ówczesna panią premier szydło o przyspieszenie prac rozwiązaniami rozwiązującymi go - przypomina Rafał Piech w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl. 

Jak dodaje,  na dzień dzisiejszy miasta nie mają żadnych narzędzi do walki z tym typem uciążliwości.

- A to problem, który dotyka wszystkich mieszkańców nie tylko na Śląsku. Dostałem zapewnienie z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, że prace w tych obszarach rozpoczęły się. Chciałbym, aby do końca tego roku  był projekt ustawy mówiący o tym, jak wyglądają normy odorowe, których nie można przekroczyć - precyzuje. 

Nagłośniają problem w tv





REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (1)

  • w.potega@neostrada.pl, 2018-04-23 10:20:58

    Potrzebujemy takiej fiskalizacji obrotu odpadami, żeby mieszkaniec otrzymywał od odbiorcy odpadów kwity odbioru konkretnych asortymentów odpadów i mógł je gromadzić, wykazując się mniejszą lub większą segregacją u źródła. Zaś odbiorca odpadów w konkretnym punkcie selekcyjnej zbiórki odpadów komunaln...ych ( PSZOK-u) zbilansuje dostawę każdego rodzaju odpadów, czyli rozliczy się z PSZOK-iem. PSZOK skieruje odpady do odpowiednich przedsiębiorców, z dokumentacją oczywiście. Zaś gmina będzie mogła monitorować obrót odpadami. Dopiero wtedy wszyscy będą wiedzieć, ile czego gdzie jest? Dopiero wtedy będzie można podejmować poważne analizy będące podstawą odpowiednich polityk gospodarowania odpadami, kierując coraz więcej z odpadów w ponowne ich użycie w produkcjach. Podstawowe pytanie brzmi, dlaczego poprzedni i obecni posłowie nie chcą elektronicznych zestawień, obliczeń i rozliczeń? Z jakich pobudek bierze się ich niechęć do rozliczeń, a także do narzucania gminom parametrów gospodarowania odpadami, ustalanych w Unii Europejskiej. Wolą dofinansowywać najpierw nieefektywne instalacje (RIPOK-i), a potem spalarnie?  rozwiń