• PARTNERZY PORTALU

Ustawa wiatrakowa zrujnuje budżety samorządów?

• Według samorządowców nowa ustawa o farmach wiatrowych może przynieść straty w gospodarce.
• Finanse wielu polskich gmin mogą zostać zagrożone.
• Nowe przepisy narażą Polskę na kary ze strony Unii Europejskiej.
Ustawa wiatrakowa zrujnuje budżety samorządów?
Planowane przez rząd zmiany prawa spowodują, że wiele gmin znajdzie się w znacznie gorszym położeniu (fot.pixabay.com)

Samorządowcy przekonują, że ustawa o farmach wiatrowych w proponowanym obecnie kształcie przynieść może straty w gospodarce, narazi Polskę na kary ze strony UE i wymusi import energii z Niemiec, a także znacząco wpłynie na wolność przedsiębiorstw oraz byt wielu rodzin utrzymujących się dzięki turbinom.

Zdaniem Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energetyce Odnawialnej, jeśli ustawa wejdzie w życie, finanse wielu polskich gmin mogą zostać zagrożone i nie będzie ich stać na sfinansowanie niezbędnych inwestycji.

Czytaj też: Ustawa wiatrakowa: jest apel do prezesa Kaczyńskiego

Ustawa w proponowanym kształcie przewiduje ograniczenia w rozwoju farm wiatrowych w Polsce
i budzi sprzeciwy zwolenników odnawialnych źródeł energii, w tym – przede wszystkim części polskich gmin, które już teraz korzystają z nowoczesnych wiatraków.

- Skutki gospodarcze nowej ustawy są dużo poważniejsze niż uważa ustawodawca i znacząco mogą zahamują rozwój części samorządów. Jeżeli 15 proc. polskiej energetyki nie będzie bazować na odnawialnych źródłach energii w 2020 r. narażamy się na karę ze strony UE. Kara to tylko dodatkowy koszt, w porównaniu ze wszystkimi stratami dla gospodarki – zarówno w skali całej gospodarki, jak i wielu rodzin, dla których farmy wiatrowe to źródło utrzymania – skomentował projekt ustawy Leszek Kuliński, przewodniczący Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej, wójt Kobylnicy.

Czytaj też: Gminy krytykują projekt ustawy wiatrakowej

Już dziś osiągany z podatku gruntowego dochód jest dla wielu gmin bardzo często niezbędnym zastrzykiem finansowym, dzięki któremu realizowane są liczne inwestycje potrzebne miejscowym społecznościom do codziennej egzystencji. Samorządy mogą w ten sposób na przykład wyremontować drogi, chodniki, szkoły, przedszkola lub inne obiekty użyteczności publicznej.

Dla rekordzistów, czyli gmin, które najbardziej rozwinęły u siebie energetykę wiatrową, udział dochodów z podatku gruntowego od turbin wiatrowych dochodzi nawet do 20 procent rocznego budżetu. Stąd opinia, że planowane przez rząd zmiany prawa spowodują, że wiele gmin znajdzie się w znacznie gorszym położeniu.

- Obecne zasady lokowania elektrowni wiatrowych są przedstawiane jako modelowe – również za granicą, nie ma więc powodów, by je zmieniać. Obecny projekt ustawy całkowicie zatrzyma rozwój energetyki ekologicznej, opartej m.in. na wiatrakach. Co więcej, ustalenia nowego prawa nie mają żadnego poparcia w faktach i rzetelnej wiedzy – dodaje Leszek Kuliński.

Wiele gmin planuje w najbliższych latach rozwój energetyki wiatrowej na swoim terenie, licząc na systematyczne zwiększanie udziału energetyki odnawialnej w całkowitym miksie energetyczny.

Cały artykuł czytaj tutaj.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niedawno byłem na Maderze - portugalskiej wyspie na Atlantyku. Fakt, że nie objechałem całej wyspy ale znaczną jej część i widziałem trzy niewielkie turbiny wiatrowe i to w miejscu zupełnie odległym, gdzie brak hoteli, turystów i atrakcji turystycznych. A wyspa ma doskonale warunki do funkcjonowania... turbin, bo jest pochodzenia wulkanicznego i centralna jej część znajduje się na wysokości ok. 1600-1800 m npm., przy czym wiatry od morza wieją tam prawie ciągle. Energia na wyspie pochodzi z elektrowni konwencjonalnych zasilanych ropą i gazem transportowanymi aż z kontynentu. Troska o turystów, krajobraz i jasno określone funkcje rozwojowe przesądzają o nie wykorzystywaniu alternatywnych źródeł energii. rozwiń

Romuald Baranowski - Ełk, 2016-03-30 12:31:36 odpowiedz

O jaki podatek gruntowy chodzi autorowi? Podatek od gruntu pod siłownię wiatrową to mało znacząca kwota. Istotną kwotą podatku lokalnego to podatek od budowli, czyli masztu elektrowni wiatrowej. Ale co mówią liczby- w małej gminie dla uzyskania 2 mln zł podatku od nieruchomości z tytułu elektrowni w...iatrowych potrzeba 40-50 siłowni. Zatem w każdym miejscu gminy je widać a często słychać. Kompletna dewastacja środowiska do zamieszkania ludzi. Z drugiej strony biedniejsze gminy praktycznie po uzyskaniu podatku od nieruchomości tracą podobne kwoty na subwencji wyrównawczej i równoważącej. Największy krzyk jest zauważany u włodarzy gmin, którzy chcą rozwijać "biznesy" w oderwaniu od zasad gospodarki i dobra wspólnoty samorządowej poprzez stawianie wiatraków i fotoradarów. rozwiń

obserwator, 2016-03-30 10:20:53 odpowiedz

Rosyjska mentalność: Był step, ma być step. Były ziemlianki, niech będą ziemlianki itd. Tego nie wolno, po czemu nie wolno, bo nie wolno.

wdzivny, 2016-03-30 09:08:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE