W miastach będzie głośniej?

Ministerstwo Środowiska przygotowało projekt rozporządzenia znacznie liberalizującego normy hałasu w Polsce. Zmiana, jeśli wejdzie w życie przyniesie pozytywne skutki finansowe samorządom, ale może odbić się na zdrowiu mieszkańców.
W miastach będzie głośniej?
6 września Ministerstwo Środowiska wysłało do uzgodnień projekt rozporządzenia liberalizującego normy hałasu w Polsce. Na opinie dało zainteresowanym stronom jednak tylko pięć dni (termin nadsyłania opinii mijał 11 września o godz. 14.00).

Jeżeli rozporządzenie stanie się prawem, dopuszczalne limity wzrosną nawet o kilkanaście decybeli. Zdaniem przedstawicieli kampanii "Tiry na tory", w dużej mierze zalegalizuje to brak skutecznych działań na rzecz walki z hałasem na poziomie krajowym i samorządowym.

- Ministerstwo w rozesłanym materiale twierdzi że poluzowanie norm hałasu nie ma żadnego wpływu na ochronę środowiska. Takie podejście czyni wątpliwym sens jakiejkolwiek regulacji norm hałasu - twierdzi Wojciech Makowski z kampanii "Tiry na tory".

Według Ministerstwa, zmiana przyniesie wyłącznie pozytywne skutki finansowe - samorządy budujące nowe drogi oszczędzą na ekranach akustycznych. - Takie podejście w ogóle nie uwzględnia kosztów chorób powodowanych przez hałas - dodaje Makowski powołując się na badanie,z których wynika, że na hałas negatywnie wpływający na zdrowie jest narażony co trzeci mieszkaniec Unii Europejskiej.

Czytaj też: Ekrany - plaga niszczaca miasta

Raport przygotowany na zlecenie europejskiej federacji Transport & Environment w 2008 wskazuje, że hałas może być odpowiedzialny za 50000 ataków serca rocznie, a także 5% udarów w Europie. Z powodu hałasu cierpią słabsi członkowie społeczeństwa - dzieci, osoby starsze i osoby już teraz schorowane.

- Przekroczenia dopuszczalnych limitów hałasu to nie jedyny problem polskiego transportu. Inne to wzrastające zanieczyszczenie powietrza i duża ilość wypadków. Dla wszystkich trzech są wspólne rozwiązania. Sprowadzanie walki z hałasem do budowania ekranów to błąd. Ekranami wycisza się autostrady na terenach zamiejskich. W miastach należy zastosować inne środki: uspokojenie ruchu, w tym poprzez zwężanie pasów ruchu. które w polskich miastach są o metr szersze niż w krajach zachodniej Europy. Poza tym przenosić ruch osobowy na transport zbiorowy i rowery. Transport towarów trzeba stopniowo przenosić z tirów na kolej, a w tych ciężarówkach, które pozostaną, skutecznie kontrolować przestrzeganie limitów wagi - radzą aktywiści kampanii w opinii przesłanej do Ministerstwa.

Kampania "Tiry na tory" negatywnie zaopiniowała projekt nowego rozporządzenia. Wezwała do przeprowadzenia rzetelnej oceny skutków proponowanych zmian. Wyraziła też zaniepokojenie, dlaczego w gronie instytucji, do których projekt został wysłany do zaopiniowania nie ma ani jednej zajmującej się ochroną zdrowia. Rozporządzenie negatywnie zaopiniowała też Liga Walki z Hałasem.

Czytaj też: Klimat w miastach poprawi transport zbiorowy

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

chyba ich całkiem pogięło np w stolicy jest już b. głośno na budynkach hałasują klimatyzatory, wentylatory i inne dziwne urządzenia - potrafią hałasować całą noc, że nie można spać, więc jakim cudem można jeszcze podnieść dopuszczalne normy poziomu hałasu - przecież to jest niezgodne z zachowaniem h...igieny zdrowia fizycznego jak i psychicznego mieszkańców, jeżeli te w ogóle wejdą w życie, zostaną natychmiast zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego. To urządzenia trzeba zmieniać na bezpieczne i ciche a nie normy hałasu podwyższać a przy okazji wzorem mądrzejszych władz innych państw należy wprowadzić zakaz używania telefonów komórkowych w środkach komunikacji miejskiej - to jest męcząca plaga rozwiń

Janka, 2012-09-13 09:46:16 odpowiedz

Moim zadaniem kto będzie chciał dostać odszkodowania za hałas na swojej nieruchomości ten dostanie bez względu czy będzie stare rozporządzenie czy nowe, dotyczące dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. Diabeł tkwi w szczegółach i to innej ustawy iż ustawa o ochronie środowiska. ... rozwiń

Jacek Danielewski, 2012-09-13 08:52:12 odpowiedz

Dla wszechwładnej w Polsce Urzędniczej dziczy, Zwyczajny rezydent Wcale się nie liczy. Co tam jego zdrowie, Cisza i wygody ! Byleby Magistrat Miał wielkie dochody.

Eterno Vagabundo, 2012-09-13 00:42:13 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE