W ministerstwach nie chcą samochodów na prąd

Rząd, który stawia na promowanie elektromobilności, sam z samochodów na prąd korzystać nie chce. Takie wnioski można wyciągnąć z zakończonych konsultacji projektu ustawy o elektromobilności.
W ministerstwach nie chcą samochodów na prąd
Zakończyły się konsultacje projektu ustawy o elektromobilności. Wyniki są zaskakujące (fot. pixabay.com)

Jak informuje Rzeczpospolita konsultacje pokazały, że wiele instytucji państwowych sprzeciwia się nałożeniu na nie obowiązku posiadania przynajmniej 50 proc. samochodów na prąd w swoich flotach do 2025 r. (zaczynając od 10 proc. już w 2020 r.) 

Zwolnienia z tego obowiązku lub wydłużenia okresu wymiany floty domaga się m.in. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Biuro Ochrony Rządu, Centrum Obsługi Administracji Rządowej, Krajowa Administracja Skarbowa, Urząd Lotnictwa Cywilnego, Ministerstwo Obrony Narodowej (dla Żandarmerii Wojskowe)j.

Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaznacza, że pojazdy wykorzystywane w placówkach zagranicznych muszą być dostosować do lokalnych wymogów.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa sugeruje, że taki masowy zakup samochodów na prąd, które są dużo droższe od spalinowych, może być źle odebrany przez społeczeństwo. Chce się też upewnić, że limity nie dotyczą ciągników, pługów i solarek wykorzystywanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.

- Szkoda, że rząd promujący elektromobilność sam nie chce uczestniczyć w jej rozwijaniu – mówi w Rzeczpospolitej Dominik Gajewski, radca prawny i ekspert Konfederacji Lewiatan. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE