PARTNER PORTALU
  • BGK

W Puszczy Białowieskiej ruszają pierwsze cięcia sanitarne. Spór nie gaśnie

  • PAP/AS    29 maja 2016 - 11:07
W Puszczy Białowieskiej ruszają pierwsze cięcia sanitarne. Spór nie gaśnie
Przeciwnicy większych cięć wskazywali ponadto, że gradacja kornika nie zdarza się po raz pierwszy i jest to naturalny proces, który w końcu sam ustąpi (fot. pixabay.com)

W Puszczy Białowieskiej rozpoczynają się pierwsze cięcia sanitarne, spór wokół sposobu ochrony tego lasu jednak nie gaśnie. MŚ przekonuje, że człowiek musi pomóc przyrodzie, z kolei ekolodzy chcą pozostawić sprawę samej naturze. Problem bada Komisja Europejska.




Minister środowiska Jan Szyszko poinformował w ostatnich dniach, że na terenie Puszczy Białowieskiej rozpoczęto "działania ochronne", które mają przyczynić się do uratowania zanikających siedlisk przyrodniczych, obszarów Natura 2000. Przekonywał, że brak reakcji może doprowadzić nas do zaskarżenia przed Trybunał Sprawiedliwości UE.

Lasy Państwowe wyjaśniły, że w pierwszej kolejności usuwane mają być suche drzewa przy szlakach turystycznych, stanowiące zagrożenie dla ludzi. LP podały, że wzdłuż dróg i szlaków znajduje się ponad 60 tys. martwych świerków.

Co należy rozumieć przez działania ochronne? Przedstawiciele resortu oraz leśnicy tłumaczą, że chodzi o ochronę przyrody metodami gospodarki leśnej, czyli m.in. przez cięcia, czy nasadzenia nowych drzew.

Obecne kierownictwo MŚ zarzuciło swoim poprzednikom, że przez ograniczenie kilka lat temu pozyskania drewna w puszczy, doprowadzono do rozchwiania ekosystemu. Zamarło kilka mln m sześc. drzew, co wpłynęło - jak argumentował resort - na degradację cennych dla UE siedlisk i zanik gatunków. Sprawa ma również aspekt finansowy. Ministerstwo szacuje, że wartość obumarłego drewna sięga nawet 800 mln zł.

Za błąd uznano też wpisanie puszczy na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, co miało wpłynąć na dalsze ograniczenie gospodarki leśnej na tym terenie. W 2011 r. o dwie trzecie ograniczono możliwość pozyskania drewna przez leśników w Puszczy Białowieskiej. Zakazano również wycinki ponad 100-letnich drzew. Tłumaczono, że jest to kompromis, po tym jak upadły plany powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego, na co nie zgadzała się lokalna społeczność.

Obecne kierownictwo MŚ ocenia, że ograniczenie cięć oraz wpisanie puszczy na listę UNESCO, uniemożliwiło leśnikom skuteczną walkę m.in. kornikami, które zaatakowały setki tysięcy drzew, głównie świerków. To spowodowało zamieranie priorytetowych siedlisk.

Burza wokół puszczy rozpętała się na nowo pod koniec ub.r. kiedy to Nadleśnictwo Białowieża zaproponowało radykalne zwiększenie pozyskania drewna na swoim terenie. W aneksie do Planu Urządzenia Lasu na lata 2012-2021 limit 63,4 tys. metrów sześc. drewna na 10 lat, miał wzrosnąć do blisko 320 tys. metrów sześc. Leśnicy swoją propozycję tłumaczyli bliskim wykorzystaniem dotychczasowej puli oraz gradacją kornika atakującego świerki.

Ostatecznie pod koniec marca minister środowiska zaakceptował limit pozyskania na poziomie 188 tys. metrów sześc. W trzech nadleśnictwach gospodarczych Hajnówka, Białowieża, Browsk wyznaczono też tzw. tereny referencyjne (1/3 powierzchni nadleśnictw) gdzie nie będą stosowane zabiegi ochronne, a las zostanie pozostawiony samemu sobie. Prowadzony ma być też stały monitoring - który jak tłumaczy MŚ - ma dać odpowiedź, która z metod ochronny - czynna czy bierna lepiej służy przyrodzie.

Marcowa decyzja wywołała oburzenie części środowisk naukowych, a także ekologów. Przeciwko planom MŚ protestowali m.in. biolodzy z uniwersytetów warszawskiego i jagiellońskiego. W swoim stanowisku podkreślali, że większa wycinka oraz zastąpienie naturalnego odnowienia lasu przez nasadzenia o składzie gatunkowym opracowanym dla lasów gospodarczych, uzasadniają konieczność wyłączenia Puszczy Białowieskiej z normalnych zasad gospodarki leśnej i objęcie jej ochroną, jako parku narodowego.

Siedem organizacji pozarządowych, sprzeciwiając się decyzji ministra, złożyło też skargę do Komisji Europejskiej. Wskazali w niej, że plany większej wycinki naruszają unijną dyrektywę siedliskową, zgodnie z którą przedsięwzięcie mogące istotnie oddziaływać na dany obszar Natury 2000, wymaga przeprowadzenia tzw. specjalnej oceny.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.