Walka ze smogiem. Potrzebne ulgi podatkowe i nowy system alarmowania?

• Samorządowcy oczekują na ostateczny kształt rozporządzeń w sprawie smogu.  – Kończy się na sympozjach, spotkaniach, wszyscy walczą ze skutkami, a powinniśmy z przyczynami – zauważa wieloletni prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult.

• W tzw. międzyczasie pojawiają się też nowe pomysły na rozwiązanie problemu.

• Ekolodzy chcą bardziej restrykcyjnych poziomów alarmowania o smogu, Stanisław Bodys, burmistrz Rejowca Fabrycznego, wiceprezes Unii Miasteczek Polskich apeluje, by będące dochodem dotacje do walki z niską emisją, nie były opodatkowane. Rzecznik ministra środowiska zachęca zaś samorządy do częstszych kontroli tego, czym mieszkańcy palą w piecach.
Walka ze smogiem. Potrzebne ulgi podatkowe i nowy system alarmowania?
Samorządowcy apelują o konkretne działania rządu w walce z niską emisją. (fot.:wikimedia.org/creative commons)

Prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult po raz kolejny zwraca uwagę na problem smogu, szczególnie dotkliwego w śląskich miastach. – Niestety nic konkretnego w tym zakresie się nie dzieje. Kończy się na sympozjach, spotkaniach, wszyscy walczą ze skutkami – maski, darmowe przejazdy. Przyczyna musi być zlikwidowana, a tą przyczyną są paliwa, które się sprzedaje – podkreśla. – Nawet osławiony groszek jest ostatnio zanieczyszczony miałem. Biznes kwitnie, a ludzie dalej mdleją - zaznacza.

Krywult zwraca uwagę, że w Bielsku-Białej, podobnie jak w większości miast, 49-50 proc. smogu ma tło regionalne oraz ponadregionalne, czyli zanieczyszczenie powietrza pochodzące z zewnątrz.

– Z tego widać, że działanie jednego miasta czy dwóch nic nie daje, sprawa musi być załatwiona generalnie i kompleksowo – zaznacza.

Na Śląsku, gdzie w wielu miastach w ostatnim czasie 80 proc. dni było bezwietrznych, przekroczenia norm są ogromne. W Żywcu, Rybniku, Wodzisławiu Śląskim, Zabrzu, Bielsku-Białej przekroczenia dopuszczalnej jakości powietrza były kilkusetprocentowe.

– Prosilibyśmy w związku z tym rząd o jakąś konkretną pomoc. Są dwie rzeczy: czym się pali i w czym się pali. Czechy ten problem rozwiązały – wprowadzono tam zakaz produkcji i sprzedaży pieców poniżej V klasy oraz zakaz sprzedaży flotów i miału. U nas dalej miał i floty się sprzedaje, piece byle jakie się sprzedaje i żadnych konkretów w tym zakresie nie ma – apeluje Krywult.

Stanisław Bodys, burmistrz Rejowca Fabrycznego, wiceprezes Unii Miasteczek Polskich, proponuje, by zinwentaryzować stan posiadania Polaków. – To, co emitujemy w przestrzeń, to nie jest nasza prywatna sprawa. Nie ma innego wyjścia, tylko sprawdzić, w czym ludzie palą. Wiem, że to są trudne działania, ale jeśli będą narzędzia prawne, to jest klimat, by zająć się tym na poważnie.

Bodys apeluje także do rządu, by będące dochodem dotacje do walki z niską emisją, nie były opodatkowane. – Byłoby to bardzo zasadne, by wszystkich ludzi zachęcać do włączania się do tych akcji – mówi.

Co na to rząd?

Rząd Beaty Szydło po wyjątkowo "smogowej" zimie zaczął pracować nad rozwiązaniami ograniczającymi niską emisję. Kluczowe są zwłaszcza dwa rozporządzenia – jedno, dotyczące wymagań dla kotłów na paliwo stałe do 500 kW, przygotowuje Ministerstwo Rozwoju, drugie natomiast, dotyczące norm jakościowych dla paliw stałych (zarówno tych stosowanych w energetyce, jak i w sektorze komunalnym), opracowuje Ministerstwo Energii. Projekt tego drugiego został z początkiem lutego przedstawiony do konsultacji i na razie wzbudził mieszane uczucia.

- W naszej opinii parametry przedstawione w konsultowanym projekcie są zbyt łagodne i nie przyniosą - naszym zdaniem - poprawy jakości powietrza. Projekt rozporządzenia ministra energii dopuszcza sprzedaż mułów i flotów węglowych - wprawdzie nie w detalu, ale dla przedsiębiorstw. Obawiamy się, że to nie jest wystarczające zabezpieczenie, żeby w Małopolsce i w Krakowie to paliwo zniknęło z użytkowania. Ponadto projekt niewiele zmienił się w porównaniu do tego konsultowanego w styczniu 2015 roku. Już wówczas Województwo Małopolskie zgłosiło stanowisko negatywne – skomentował dokument Jacek Krupa, marszałek województwa małopolskiego w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl. (więcej na ten temat tutaj).

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Problem smogu istnieje u nas już od kilkunastu lat i nie jest robione tak naprawdę nic, żeby zmniejszyć skutki smogu lub przynajmniej go ograniczyć. Unia Europejska zobowiązała się do redukcji emisji CO2 co najmniej o 20% do roku 2020, stąd wszystkie urządzenia grzewcze dopuszczone do sprzedaży (w t...ym Polsce również) będą musiały posiadać certyfikat Ecodesign, dający gwarancję najwyższej jakości urządzeń grzewczych. Polska jest największym w Europie producentem kotłów na węgiel i będzie je tak długo produkować jak będzie na nie popyt. Mówię tu głównie o kotłach trzeciej klasy, w których można palić również odpady i śmieci (Polak „mądry”, niczego przecież „nie zmarnuje”, bo po co płacić za wywóz śmieci jak je można spalić w piecu, a jakie oszczędności w kieszeni ). Regulacja prawna będzie dopuszczać do sprzedaży jedynie kotły piątej kasy (np. przystosowane do spalania pelletu). Ma to doprowadzić do wzrostu popularności odnawialnych źródeł energii. A kotłów na węgiel piątej klasy u nas w ogóle nie ma! ZONK… Ale nikt o tym głośno nie mówi. Cichosza… Europa Zachodnia już dawno wprowadziła u siebie klasyfikację jakości węgla kamiennego. Ale Polska, w dalszym ciągu odkłada to w czasie i każdy kolejny rząd zamiata do pod dywan. Pytanie DLACZEGO??? Na krajowy rynek trafia węgiel bardzo różnej jakości, bowiem opał przed opuszczeniem kopalni nie jest poddany jakimkolwiek badaniom O_O Gdyby była u nas taka normalizacja węgla to tylko nieliczne kopalnie mogłyby go produkować i wprowadzać do obrotu. rozwiń

K4M1L, 2017-03-03 14:43:35 odpowiedz

Dofinansowanie zakupu kotłów ekologicznych to za mało. Trzeba dofinansować np przez jakiś okres po zakupie kotła ( np przez 5 lat) różnicę w cenie zakupu ekologicznego paliwa do tych kotłów, bo ono nie jest tanie ( pellet, ekogroszek, gaz, energia elektryczna). Nawet jakby to miały być ulgi w PIT w... wysokości różnicy do średnich cen opału konwencjonalnego. Państwu się to opłaci bo mniej wyda na skutki późniejszego leczenia schorzeń i powikłań zdrowotnych. Ale.. kto z rządzących przyszłościowo myśli??? rozwiń

silence, 2017-03-03 08:21:26 odpowiedz

Wystarczy przestrzegać zaleceń UE.

w.potega@neostrada.pl, 2017-03-02 16:54:27 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE