Warszawa: Partia Razem sprzeciwia się wycince drzew przed ratuszem

Wycinka drzew przed urzędem dzielnicy Śródmieście to efekt ustawy PiS oraz zaniechań stołecznego ratusza, który nie chroni terenów zielonych - przekonywali działacze Partii Razem. Posadzili też drzewo na skwerze przed urzędem.
Warszawa: Partia Razem sprzeciwia się wycince drzew przed ratuszem
Działacze partii przekonywali, że skwer przy Nowogrodzkiej można było uratować mikroplanem zagospodarowania przestrzennego (fot. pixabay)

Drzewa na skwerze u zbiegu ulic Nowogrodzkiej i Poznańskiej zostały wycięte w sobotę rano. Teren przed urzędem jest prywatny.

"Za nami widać do czego doprowadziły rządy PO-PiS-u w Warszawie: z jednej strony mamy ustawę, którą przepchnął PiS-owski minister odpowiedzialny za ochronę środowiska, z drugiej strony mamy warszawski ratusz, który nie chroni terenów zielonych, ponieważ nie uchwalił odpowiednich planów zagospodarowania przestrzennego" - powiedziała Julia Zimmermann z Partii Razem.

Jak mówiła, nowe przepisy dotyczące usuwania drzew i krzewów z prywatnych działek pozwalają na "masową rzeź drzew w skali kraju". "Ta ustawa jest ustawą, która straszliwie szkodzi i jak najszybciej powinna zostać zniesiona" - przekonywała Zimmermann.

Natomiast stołeczny ratusz - w ocenie Partii Razem - od lat pozwalał na zabieranie terenów w samym centrum miasta przez "aferzystów związanych z mafią reprywatyzacyjną".

Zimmermann mówiła, że skwer przed urzędem dzielnicy Śródmieście był jednym z ostatnich skrawków zieleni w tej części dzielnicy. "Ten skwer został zwrócony handlarzowi roszczeń, który kiedy tylko mógł przystąpił do wycinki drzew" - powiedziała Zimmermann.

"Święte prawo własności nie powinno niszczyć życia mieszkańcom, nie powinno zabierać przestrzeni publicznej. (Partia) Razem obiecuje, że w przyszłej kadencji Sejmu wniesie projekt, który zniesie możliwość takiej dzikiej wycinki drzew" - powiedziała Zimmermann.

Partia Razem zaapelowała do rządzących w warszawskim ratuszu o uchwalenie odpowiednich planów zagospodarowania przestrzennego, które "pozwolą chronić przestrzeń wspólną". Działacze partii przekonywali, że skwer przy Nowogrodzkiej można było uratować mikroplanem zagospodarowania przestrzennego. Ich zdaniem takie mikroplany pozwoliłyby ochronić drzewa na prywatnych posesjach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE