Warszawa: Zanieczyszczenie powietrza alarmujące, ratusz ostrzega

• W niedzielę (8 stycznia) w Warszawie notujemy znaczne przekroczenia norm zanieczyszczeń w powietrzu.
• Osoby starsze, z zaburzeniami układu oddechowego i dzieci powinny unikać spacerów i pozostać w domu.
• Informację przekazał rzecznik warszawskiego ratusza Bartosz Milczarczyk.
Warszawa: Zanieczyszczenie powietrza alarmujące, ratusz ostrzega
Uwaga na smog w Warszawie! (fot. Greenpeace Polska/Flickr)

"Jakość powietrza w mieście nie jest dobra ze względów atmosferycznych. Stacje pomiarowe wskazują wysoki poziom stężenia zanieczyszczeń - znacznie przekroczone są stężenia pyłów PM 10 i PM 2,5. Prosimy o zachowanie ostrożności. Jeśli możemy, zostańmy w domach i powstrzymajmy się przed aktywnością fizyczną na zewnątrz" - powiedział rzecznik.

Jak dodał, "dotyczy to przede wszystkim osób starszych i w podeszłym wieku, chorych z zaburzeniami funkcjonowania układu oddechowego, dzieci i młodzieży poniżej 25. roku życia. Cały czas monitorujemy sytuację".

Będzie darmowa komunikacja 

Ratusz zapowiedział też, że w związku z podwyższonym stężeniem zanieczyszczeń 9 stycznia warszawiacy pojadą transportem publicznym bezpłatnie. "Wyłączamy kasowniki, włączamy kolejne środki w walce o czyste powietrze dla Warszawy" - napisano na Facebooku.

Rzecznik dodał, że w poniedziałek rano ratusz wyśle do wszystkich szkół informację, aby zrezygnowały ze wszystkich zajęć, które wiązałyby się z wychodzeniem na zewnątrz, tak żeby minimalizować kontakt z zanieczyszczeniami.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

To śmieszne i kłamliwe! Twierdzenie, że za smog odpowiadają głównie piece, w których spala się byle co (a propos - ileż to jest tych pieców węglowych w stolicy???). Czy to ze strachu przed silnym lobby kierowców i szczęśliwych posiadaczy własnych autek, czyli staroci sprzed 10-15 laty, kupionych za ...5-8 tysięcy, które to właśnie autka przyczyniają się do smogu najbardziej!!! Bo dlaczego tego smogu nie było lub prawie nie było jeszcze kilka lat temu? Czy w tych latach PRZYBYŁO PIECÓW WĘGLOWYCH??? To jakiś absurd! Przybyło za to znacząco wspomnianych wcześniej AUTEK. Mieszkam w Warszawie przy ul. Czerniakowskiej i już w okresie letnim alarmowałam biuro zarządzania kryzysowego o smogu nad tą ulicą i w jej okolicy, bo nawet w późnych godzinach nocnych śmierdziało tak, że nie można było otworzyć okien. Pan kryzysowy rżnął głupa, sugerując, że to może w okolicy jest jakiś pożar?! Dlaczego decydenci nie chcą dostrzec prawdy, lub oszukują społeczeństwo. Bo oni też mają tyłki przyspawane do swoich autek i nie wyobrażają sobie jakby mogli podróżować komunikacją miejską. Nie pomyślą nawet, żeby wprowadzić choćby takie ograniczenia, jak używanie naprzemienne aut z parzystymi i nieparzystymi numerami, czy o zakazie wjazdu aut do centrum (poza mieszkańcami i służbami). Przecież takie rozwiązania są powszechnie stosowane w innych krajach. A Warszawa dusi się w korkach codziennie, może oprócz sobót i w niedzielne przedpołudnia, bo po południu warszawiacy już wracają z domów i się znowu zaczyna... I niedługo udusimy się wszyscy! rozwiń

Helena, 2017-01-10 00:00:31 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE