Wielkopolska: Odkrywki zagrażają jezioru Wilczyńskiemu. Resort zapowiada pomoc

- NFOŚiGW odrzuca "w pełni udokumentowany wniosek złożony przez województwo wielkopolskie, a dotyczący przerzutu wód kopalnianych do jeziora Wilczyńskiego z programu geologia i górnictwo zmniejszenie uciążliwości dla środowiska wynikających z wydobycia kopalin" - twierdzi poseł Tomasz Nowak.
Wielkopolska: Odkrywki zagrażają jezioru Wilczyńskiemu. Resort zapowiada pomoc
Jezioro Wilczyńskie (fot.commons.wikimedia.org/Robert Niedźwiedzki)

• Wiceminister środowiska Mariusz Gajda zadeklarował w czwartek (8 czerwca) pomoc w ratowaniu jeziora Wilczyńskiego, położonego w obszarze oddziaływania PAK Kopalni Węgla Brunatnego Konin.

• Wskazał, że odpowiedzialność za obniżenie poziomu wody powinna wziąć na siebie także kopalnia.

• NFOŚiGW odrzucił wniosek województwa ws. odkrywek.

 

Z pytaniem do ministra środowiska o budowę rurociągu tłocznego w celu przerzutu wód kopalnianych węgla brunatnego z PAK KWB Konin do jeziora Wilczyńskiego zwrócił się w czwartek (8 czerwca)w Sejmie poseł PO Tomasz Nowak.

Jak tłumaczył, ministrowi środowiska podlega Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Poseł wskazał, że to właśnie od tych organów zależy uratowanie jeziora Wilczyńskiego, które znajduje się w obszarze oddziaływania PAK KWB Konin. Decyzja środowiskowa GDOŚ ws. kopalni - jak mówił poseł - to ponadto zabezpieczenie produkcji 7 proc. energii kraju przez PAK KWB i zabezpieczenie kilkunastu tys. miejsc pracy w regionie konińskim.

Poseł Nowak tłumaczył, że w jeziorze Wilczyńskim następuje "dramatyczne obniżenie poziomu wody". "Decyzja środowiskowa uzależniona jest od zatłaczania wody do jeziora Wilczyńskiego, w celu uratowania tego jeziora, czyli od decyzji NFOŚiGW. Ministerstwo środowiska zdecyduje więc o bezpieczeństwie energetycznym i społecznym kraju. O pozytywną decyzję zabiega nieskutecznie minister energii" - powiedział.

Tomasz Nowak (fot.mat.pras.)
Tomasz Nowak (fot.mat.pras.)

Jak wskazał Nowak, NFOŚiGW odrzuca "w pełni udokumentowany wniosek złożony przez województwo wielkopolskie, a dotyczący przerzutu wód kopalnianych do jeziora Wilczyńskiego z programu geologia i górnictwo zmniejszenie uciążliwości dla środowiska wynikających z wydobycia kopalin".

"Narodowy Fundusz pominął obiektywne fakty obniżenia tafli wody, wykazując się obojętnością dla umierającego jeziora i dla działań mogących to jezioro uratować. Narodowy Fundusz decyduje o klęsce ekologicznej w powiecie konińskim i nie wydając pozytywnej decyzji środowiskowej powoduje, że doprowadzi to do upadku zagłębia paliwowo-energetycznego w subregionie i do klęski ekologicznej" - dodał.

Podsekretarz w ministerstwie środowiska Mariusz Gajda odpowiadając na pytanie poselskie zaznaczył, że "z jednej strony pan poseł zabiega o to, by udzielić nowej decyzji środowiskowej na odkrywkę Ościsłowo, która spowoduje i pogłębi to zjawisko. Z drugiej strony zarzuca pan, że to Narodowy Fundusz jest winny temu, że to środowisko nie jest naprawiane".

Zabrakło rzetelnych raportów oddziaływania na środowisko

Jak tłumaczył, przy poprzednich decyzjach dotyczących odkrywek np. Tomisławice, nie wykonano przede wszystkim rzetelnie raportów oddziaływania na środowisko.

"Byłem tam w terenie dwukrotnie, widziałem jezioro Wilczyńskie, widziałem też wyschnięty odcinek Noteci na długości 40 km spowodowany działalnością kopalni i nie ma co się oszukiwać, że tak jest. Jakkolwiek przez to, że nie było wykonanych rzetelnie opracowań, nie ma na to żadnych dowodów. To są póki co domniemania" - mówił Gajda.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.