Woda źródlana z bakteriami

Ludzie czerpią wodę z bardzo wielu źródeł w Beskidach: pod Szyndzielnią czy na Górce przy sanktuarium w Szczyrku. Mówią, że to czysta, zdrowa woda. Nieprawda! - alarmuje "Dziennik Zachodni".
Woda źródlana z bakteriami

"Te źródełka nie są pod naszym stałym nadzorem, bo stały nadzór nie ma żadnego sensu" - wyjaśnia Jarosław Rutkiewicz, dyrektor bielskiej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Powód jest prosty: woda w nich może bardzo szybko zmieniać swoje parametry, więc jej jakość jest badana tylko od czasu do czasu, by przestrzec ludzi przed korzystaniem z tych "źródełek".

W Beskidach takich bardziej i mniej dzikich ujęć jest mnóstwo. Nabierają do nich wodę do butelek czy baniaków miejscowi oraz przyjezdni. Tymczasem wystarczy, że pobliżu wypływu zostawią odchody np. lisy i w efekcie w wodzie może się znaleźć wiele chorobotwórczych drobnoustrojów, bakterii i wirusów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Kontakt z chorobotwórczymi patogenami oprócz ewentualnej choroby kończy się częściej wzmocnieniem odporności organizmu. Dla osoby z w pełni funkcjonującą porządną mikroflorą bakteryjną taka 'skażona' woda bywa kolejną 'szczepionką'.

Nusz, 2013-08-28 09:21:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE