Woj. śląskie apeluje do rządu o normy jakości paliw i kotłów

- Przyszedł czas, by od etapu tworzenia prawa przejść do jego wdrażania w życie. Po raz kolejny apelujemy do strony rządowej o wprowadzenie stosownych zapisów dotyczących norm jakości paliw i sprzedawanych kotłów. Bez tego nie uda nam się walczyć skutecznie ze zjawiskiem niskiej emisji - zaznacza marszałek Wojciech Saługa.
Woj. śląskie apeluje do rządu o normy jakości paliw i kotłów
Władze regionu szacują, że działania przewidziane uchwałą (głownie wymiana pieców) będą oznaczały koszt rzędu 6-7 mld zł w ciągu 10 lat. (Fot. Shutterstock)

• Na miesiąc przed wejściem w życie uchwały antysmogowej woj. śląskiego władze tego regionu po raz kolejny apelują do rządu o pilne ustanowienie norm jakości paliw i sprzedawanych kotłów.

• Przepisy te uszczelniłyby stosowanie regionalnych uchwał.

• Samorządy wojewódzkie od wielu miesięcy wyjaśniają, że mogą w swoich uchwałach antysmogowych zawierać tylko tyle, na ile pozwala Prawo ochrony środowiska.

• Choć mogą wprowadzać określone nakazy i zakazy, praktycznie nie mają środków do ich egzekucji. 

 

Od kilku miesięcy prace nad przepisami dot. norm jakości paliw stałych prowadzi Ministerstwo Energii. Ministerstwo Rozwoju zapowiedziało natomiast m.in. wprowadzenie - w opracowywanej przez Ministerstwo Środowiska nowelizacji Prawa ochrony środowiska - przepisów eliminujących z rynku najbrudniejsze paleniska.

Czytaj też: Normy jakościowe dla paliw stałych. Minister uderza w smog zbyt słabo?

Sejmik Woj. Śląskiego przyjął uchwałę antysmogową dla regionu 7 kwietnia br. Jej projekt był efektem pracy powołanego przez marszałka zespołu ekspertów. Uchwała woj. śląskiego jest drugą w kraju, po woj. małopolskim. Zakazuje używania od września br. najbrudniejszych paliw (w tym mułów i flotokoncentratów) i nakazuje stopniową wymianę przestarzałych instalacji cieplnych.

Władze regionu szacują, że działania przewidziane uchwałą będą oznaczały koszt rzędu 6-7 mld zł w ciągu 10 lat. Wynika to z szacunków, zgodnie z którymi pieców i kotłów typu "domowego" (o mocy do 1 MW) w regionie jest ok. 700 tys., a średni koszt wymiany jednej instalacji na klasę 5. wynosi 10 tys. zł.

We wtorek (1 sierpnia), na miesiąc przed wejściem przepisu w życie, urząd marszałkowski woj. śląskiego przypomniał o jego założeniach. Wskazał, że wszelkie informacje dotyczące zapisów uchwały można już znaleźć na stronie internetowej powietrze.śląskie.pl. Zamieścił też apel marszałka woj. śląskiego Wojciecha Saługi skierowany do władz centralnych.

"Przyszedł czas, by od etapu tworzenia prawa przejść do jego wdrażania w życie. Po raz kolejny apelujemy do strony rządowej o wprowadzenie stosownych zapisów dotyczących norm jakości paliw i sprzedawanych kotłów. Bez tego nie uda nam się walczyć skutecznie ze zjawiskiem niskiej emisji" - zaznaczył Saługa.

Samorządy wojewódzkie od wielu miesięcy wyjaśniają, że mogą w swoich uchwałach antysmogowych zawierać tylko tyle, na ile pozwala Prawo ochrony środowiska. Choć mogą wprowadzać określone nakazy i zakazy, praktycznie nie mają środków do ich egzekucji. Argumentują, że wprowadzenie zakazów sprzedaży najgorszych paliw stałych oraz kotłów najniższych klas na szczeblu centralnym - wraz z odpowiednimi narzędziami kontroli i egzekucji - faktycznie uzupełniłoby tę lukę.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Polska nie ma norm jakościowych dla paliw stałych i wcale się nie zapowiada, aby jakiekolwiek zostały wprowadzone w najbliższym czasie. A nasz rząd w dalszym ciągu lansuje oparcie naszej energetyki na węglu wbrew zagrożeniom klimatycznym. Interes producentów węgla jest stawiany ponad interesem całeg...o polskiego społeczeństwa. Kupno dzisiaj polskiego węgla to istna rosyjska ruletka. Nasz węgiel jest przeciętnie bardzo zasiarczony i niezbyt kaloryczny. U tego samego sprzedawcy co nowa dostawa to istny totolotek. Raz lepszy, raz gorszy i za te same pieniądze. A jak kupowałem droższy, ten niby bardziej kaloryczniejszy to różnicy jakoś nie widziałem. Nabijanie tylko ludzi w butelkę. Wiem, co piszę, bo do niedawna używałem pieca na ekogroszek. Jednym słowem szkoda nerwów. Od dwóch lat mam piec na pelet Mini Bio i nie żałuję. Palenie w nim to niebo a ziemia i duży przeskok, jak paliłem wcześniej ekogroszkiem. rozwiń

Dominik, 2017-08-02 12:04:26 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE