Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska w ręce ministerstwa i NFOŚiGW

• Grupa posłów PiS złożyła projekt nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska.
• Propozycja trafiła do Sejmu 7 grudnia i zakłada zmianę sposobu wyborów władz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej. 
• Już nie będziemy „samorządową osobą prawną”, tylko rządową jednostką podległą pod Narodowy Fundusz. To jest odwrotność procesu decentralizacji - podnosi szef szczecińskiego WFOŚiGW.
• Autorzy projektu tłumaczą, że zmiany mają uprościć „niekonsekwentną, złożoną, długotrwałą i budzącą istotne wątpliwości" procedurę wyłaniania rad nadzorczych funduszów.
Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska w ręce ministerstwa i NFOŚiGW
W tej chwili to sejmiki wojewódzkie wybierają siedmioosobowe rady nadzorcze WFOŚiGW, a te powołują zarządy (fot.wfosigw.lodz.pl)

Projekt posłów PiS wprowadza zmiany w ustawie z 2001 r. dotyczące wyboru władz wojewódzkich funduszy oraz ich składu.

W tej chwili to sejmiki wojewódzkie wybierają siedmioosobowe rady nadzorcze WFOŚiGW, a te z kolei powołują zarządy.

W myśl propozycji posłów PiS rada nadzorcza liczyłaby pięć osób wyznaczanych przez wojewodę. Jedynym przedstawicielem samorządu w radzie WFOŚiGW pozostałby wiceprzewodniczący, którego wyznaczałby sejmik. Rada miałby wybrać zarząd funduszu, który z trzech osób zostałby zmniejszony do dwóch.

Ponieważ jest to projekt poselski nie wymagał konsultacji. Jacek Chrzanowski prezes zarządu WFOŚiGW w Szczecinie nie ma wątpliwości, że bardzo szybko stanie się też obowiązującym prawem: - Nie mam złudzeń, że ten projekt wejdzie w życie bardzo szybko, może jeszcze w tym tygodniu będzie pierwsze czytanie. Nie przez przypadek jest to projekt poselski, co ułatwia szybszą legislację.

Rzecznik Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Sławomir Kmiecik nie chce komentować propozycji posłów: - Po pierwsze nie komentujemy projektów, po drugie Narodowy Fundusz jest stroną w tej sprawie - mówi.

Błyskawiczne zmiany

Ministerstwo chce wprowadzić zmiany bardzo szybko, projekt zawiera zapis, że z chwilą uchwalenia ustawy przez Sejm wygasają kadencje obecnych władz funduszy.

Prezes Chrzanowski potwierdza także, że zmiana nie była konsultowana. – To się działo w tajemnicy. Taki przeciek informacji był chyba dwa tygodnie temu, potem 7 grudnia pojawił się projekt, ale nikt nas prezesów o opinię nie pytał – wyjaśnia i dodaje:

- Dla mnie jest to likwidacja systemu, który działał w Polsce od lat, który się sprawdził, oparty o konkretne potrzeby i będący blisko beneficjentów. W tej chwili idzie to w kierunku centralizacji, symptomatyczne jest powołanie w skład rady nadzorczej przedstawiciela - a właściwie pracownika - Narodowego Funduszu - komentuje Chrzanowski.

Zdaniem prezesa WFOŚiGW w Szczecinie wojewódzkie fundusze staną się filiami Narodowego Funduszu.

- Już nie będziemy „samorządową osobą prawną” tylko rządową jednostką podległą pod Narodowy Fundusz. To jest odwrotność procesu decentralizacji, który mamy wpisany w Konstytucję. Dzieje się rzecz niedobra, przecież miejsce w wojewódzkich funduszach stracą przedstawiciele samorządu gospodarczego i NGO-sów, czyli o strumieniu pieniędzy będzie decydować tylko Warszawa. Mamy już doświadczenie, jak przez ten rok działa NFOŚiGW, ile programów zlikwidowano. Można się domyślać, co nas czeka – mówi Chrzanowski.

W uzasadnieniu projektu napisano, że w zmianach chodzi o „zmniejszenie kosztów funkcjonowania, uproszczenie i przyspieszenie procedur powoływania członków, a w efekcie usprawnienie pracy tych organów”.

Uprościć skomplikowany proces

Jak napisano w uzasadnieniu do projektu ustawy, w chwili obecnej procedura powoływania 7-osobowych składów rad nadzorczych funduszy jest „niekonsekwentna, złożona, długotrwała i w praktyce prowadzi do sytuacji, które mogą budzić istotne wątpliwości. Ustawodawca przyznał bowiem uprawnienia do powoływania i odwoływania członków rad nadzorczych funduszy sejmikom województw i jednocześnie ministrowi właściwemu do spraw środowiska, który odwołuje członków rad nadzorczych funduszy, jeżeli przestali oni pełnić określone w ustawie funkcje”.

 


KOMENTARZE (11)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Ania: Koryta zaraz przejmą chłopcy z PIS-u ,ale najgorsze w tym wszystkim jest to ,że finansować będzie się wyłącznie inwestycje naszych wyznawców -dlaczego bo rząd jest nasz ,NFOŚ rządzony jest przez PIS i pochylimy się jedynie nad samorządami ,które są nasze ,tak się utrwala władzę w ramach do...brej zmiany !!!!!!! rozwiń

samorządowiec od 1990 r, 2017-01-07 19:17:47 odpowiedz

I bardzo dobrze w końcu skończy się koryto dla prezesów. Wiecie ile Dyrektor zamiejscowy w takim funduszu zarabia? Ponad 12 tys nie wliczając w to premie i nagrody. Nepotyzm działa tu chyba na największą skalę. W zachodniopomorskim dzieje się naprawdę. Ale wfosigw jak przejmie PIS to po kontrolac...h pewnie dowiemy się więcej. rozwiń

Ania, 2017-01-07 16:08:41 odpowiedz

Zarządy Wojewódzkich Funduszy próbują wyprowadzić z nich pieniądze do innych samorządowych agencji. PSL i PO mają przykurcz rąk i nie potrafią pogodzić się z utratą tak intratnego kawałka tortu. Pogonić tych szkodników, w Funduszach wymienić zarządy, rady nadzorcze, kierowników, dyrektorów i innyc...h powiązanych z PSL i PO. Znajdą się nowi ludzie do pracy, nie ma obaw. Pora wyczyścić kraj z nierobów. rozwiń

Klientka funduszu , 2017-01-05 22:05:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE