Wrocław, samochody elektryczne: Stacje ładowania w podziemnych parkingach

• W Polsce rocznie sprzedaje się zaledwie około stu aut elektrycznych, a w Norwegii - ponad 26 tysięcy.
• Jak zwiększyć tę liczbę? Deweloperzy mogą np. zainstalować stacje ładowania pojazdów w podziemnych garażach budynków mieszkalnych.
• Takie rozwiązanie przyjęto we Wrocławiu. Tankowanie pod domem ma być wygodne dla mieszkańców.
Wrocław, samochody elektryczne: Stacje ładowania w podziemnych parkingach
Stacje ładowania zachęcą Polaków do kupowania aut elektrycznych? (fot. pixabay)

W Polsce każdego roku kupujemy zaledwie około stu samochodów elektrycznych, co stawia nas w ogonie Europy. Tymczasem na całym Starym Kontynencie liczba rejestracji aut elektrycznych w 2015 roku sięgnęła prawie 100 tysięcy. W niektórych państwach zarejestrowano nawet kilkanaście tysięcy ekologicznych samochodów w ciągu dwunastu miesięcy.

W Polsce brakuje elektrycznych samochodów m.in. ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury. Niektórzy deweloperzy wychodzą więc naprzeciw i w powstających budynkach planują w garażach podziemnych specjalnie wydzielone miejsca, gdzie mieszkańcy posiadający auta z napędem elektrycznym, naładują swoje samochody.

Zobacz też: Elektromobilność i auta elektryczne to rewolucja. Ale potrzeba infrastruktury

We Wrocławiu mają już pomysł 

– Ładowanie będzie odbywać się w krótkim czasie i bez obsługi. To będzie wygoda i oszczędność dla mieszkańców, bo nie będą musieli jeździć do stacji w mieście, by później móc wyruszyć elektrycznym autem do pracy, na zakupy czy spotkanie – mówi Natalia Sawicka, dyrektor sprzedaży i marketingu Angel River, osiedla powstającego przy ulicy Walońskiej we Wrocławiu.

Jak dodaje, jeśli chętnych na „tankowanie” energooszczędnego samochodu w garażu podziemnym będzie więcej, to inwestor przewiduje możliwość zamontowanie takiej infrastruktury również na indywidualnych miejscach postojowych.

Przypomnijmy, że nowy program rządowy „W drodze do elektromobilności” ma mocno ożywić sprzedaż samochodów elektrycznych w naszym kraju.

Według założeń projektu, za 10 lat, po drogach polskich miast ma się poruszać nawet milion energooszczędnych pojazdów, a elektryfikacja motoryzacji ma rozruszać gospodarkę. W efekcie spadnie kosztowny import ropy naftowej, zmniejszy się zanieczyszczenie spalinami, a elektrownie zarobią na produkcji prądu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do dgh: nie kopalnie, elektrownie oczywiscie

dgh, 2016-06-11 14:53:06 odpowiedz

zapomnieliscie dodac ze zwiekszy sie zanieczyszcznie przez kopalnie, surowcow nie wystarczy na baterie do kazdego samochodu, energetyka juz ma problemy bez dodatkowego obciazenia masa samochodow itd. prad nie bierze sie z gniazdka, trzeba go wyprodukowac - w naszym wypadku spalajac wegiel

dgh, 2016-06-11 14:52:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE