Wycinka drzew może być też dobra. Kiedy drzewo trzeba wyciąć?

  • Michał Nowak
  • 23-03-2017
  • drukuj
W parlamencie trwają prace nad nowelizacją ustawy o ochronie przyrody autorstwa posłów PiS. Zmienia ona obowiązujące od stycznia zasady wycinki drzew, które wzbudziły kontrowersje. Przy okazji warto pamiętać, że nie każda wycinka drzew jest równoznaczna z zamachem na przyrodę, choć w świetle ostatnich wydarzeń często o tym zapominamy.
Wycinka drzew może być też dobra. Kiedy drzewo trzeba wyciąć?
Tego typu widok nie zawsze powinien budzić oburzenie. Czasem od wycinki nie ma odwrotu. (fot. pixabay)

• Odkąd weszły w życie zmiany w ustawie o ochronie przyrody, wycinka drzew stała się synonimem ekologicznego zamachu - niemal każde ścięte drzewo spotyka się ze społecznym napiętnowaniem, ale też polityczną reakcją.

• Samorządowcy zaczynają się coraz bardziej obawiać, że wycinka, często związana ze zwykłym gospodarowaniem drzewostanem, może być niewłaściwie odbierana przez społeczeństwo.

• Eksperci przypominają, że wycinka drzew często jest czymś naturalnym i wynika z konieczności. I wcale nie popierają przy tym zmian wprowadzonych przez ministra środowiska. 

Nie milkną echa kontrowersyjnej nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, która zliberalizowała prawo do wycinki drzew (właśnie jest ona nowelizowana). Po jej wejściu w życie obywatele co i rusz zamieszczają w mediach społecznościowych kolejne zdjęcia wykarczowanych terenów, które mają być efektem  tzw. „LexSzyszko”. I często mają rację, choć nie zawsze.

Pokazał to przypadek z Warszawy, gdzie miesiąc temu, w tamtejszym zoo, zrównano z ziemią posadzone w latach 50. topole.  Sprawa wywołała społeczne oburzenie, choć nie każdy wiedział, że wycinka była zaplanowana już od dawna.

Jak tłumaczył wiceprezydent stolicy Michał Olszewski, drzewa w warszawskim zoo były wskazane do wycinki już od wielu lat, ponieważ były w złym stanie i zagrażały bezpieczeństwu. Dodał, że nie należy łączyć tego faktu ze „skandalicznymi zmianami w ustawie o ochronie przyrody”.  

Czytaj też: Karczewski: Będą kary za niezgodnie z przepisami wycinanie drzew

Sprawę dobrze zna Jacek Borowski, profesor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego. Sam zabiegał o przeprowadzenie wycinki w tym miejscu, choć stanowczo przy tym podkreśla, że negatywnie ocenia nowelizację ustawy o ochronie przyrody. Tłumaczy jednak, że czasem wycinka jest po prostu konieczna.

- Jedno z drzew w warszawskim zoo przewróciło się już latem, mogło dojść do tragedii – mówi Jacek Borowski. – Nie wszystkie te drzewa trzeba było bezwzględnie i natychmiast wyciąć, ale skoro wiele z nich było już bardzo słabe, to nie należało podejmować niepotrzebnego ryzyka – tłumaczy.

Dodajmy, że w miejsce wyciętych topol w Warszawie zaplanowano nasadzenie nowych drzew.

Od teraz każda wycinka będzie napiętnowana?

Eksperci nie mają wątpliwości, że poluzowanie przepisów dotyczących wycinki zaszło zdecydowanie za daleko. Z drugiej strony słychać głosy, że szczególnie teraz – po nowelizacji – istnieje problem z rozgraniczeniem tych wycinek, które zostały przeprowadzone z konieczności, od tych, które miały jedynie służyć zaspokojeniu własnych interesów.

Na ten problem zwraca uwagę Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz oraz przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP. W rozmowie z PortalSamorzadowy.pl podkreśla, że media chętnie pokazują efekty wycinania drzew, które czasem rzeczywiście są skandaliczne, ale czasem – wręcz przeciwnie.

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Powszechnie wiadome iż własność prywatna powinna być w każdym demokratycznym Państwie uszanowana, kiedyś ktoś zapytał w Szwecji jak z wycinką drzew w waszym kraju gdzie należy to zgłaszać, Szwed się patrzy myśli głupi czy co? Po chwili odpowiada prawo własności jest rzeczą nadrzewną, skoro posadziłe...ś drzewo to dlaczego masz kogoś się pytać i pogłębiać biurokracje partiokratstwo o jego wycinkę. Polak jak widać jest wciąż niewolnikiem we własnym kraju , dzięki takiemu Rządowi psychopatów , nie sądzę że kto mądrzejszy opuścił ten kraj do burdelu większego po PiS wróci. Leszek Miller w jednej z wypowiedzi zwrócił uwagę słuszną "PiS jest bliżej do lewicy jak do prawicy" , stąd też porównania na forach PiS=PZPR są prawdziwe, w związku z powyższym powinniśmy od postkomunistów kraj w najbliższym czasie wyzwolić. Uchwalona Nowela wprowadza, iż jeśli przed upływem pięciu lat od dokonania oględzin przez urzędnika gminnego, właściciel wystąpi o pozwolenie na budowę i będzie ona realizowana na części nieruchomości, na której rosły usunięte drzewa, będzie musiał uiścić opłatę za usunięcie tych drzew w zależności od średnicy nawet do 1 tysiąca złotych od sztuki , tak też sprzedając dany grunt pod budowę zapłacimy dodatkowo za usunięcie drzew które stanowiły naszą własność prywatną, dalszy ciąg Afery Rządowej okradania nas z dóbr majątkowych i resztek godności osobistej.. Gdzie jest Ustawa regulująca należne rekompensaty finansowe dla właścicieli nieruchomości i budynków z obrębów Miast ? Ustawa PiS podpisana przez Andrzeja Dudę 27 sierpnia 2015roku, z dnia 10 lipca 2015 roku o zmianie ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych (Dz.U.2015 poz.1338) Art. 1. W ustawie z dnia 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 909) wprowadza się następujące zmiany: 1) w art. 4 w pkt 28 kropkę zastępuje się średnikiem i dodaje się pkt 29 i 30 w brzmieniu: „29) zwartej zabudowie – rozumie się przez to zgrupowanie nie mniej niż 5 budynków, za wyjątkiem budynków o funkcji wyłącznie gospodarczej, pomiędzy którymi największa odległość sąsiadujących ze sobą budynków nie przekracza 100 m; 30) obszarze zwartej zabudowy – rozumie się przez to obszar wyznaczony przez obwiednię prowadzoną w odległości 50 m od zewnętrznych krawędzi skrajnych budynków tworzących zwartą zabudowę lub po zewnętrznych granicach działek, na których położone są te budynki, jeśli ich odległość od tych granic jest mniejsza niż 50 m.”; 2) w art. 7: a) w ust. 2 pkt 1 otrzymuje brzmienie: „1) gruntów rolnych stanowiących użytki rolne klas I-III – wymaga uzyskania zgody ministra właściwego do spraw rozwoju wsi, z zastrzeżeniem ust. 2a,”, b) po ust. 2 dodaje się ust. 2a w brzmieniu: „2a. Nie wymaga uzyskania zgody ministra właściwego do spraw rozwoju wsi przeznaczenie na cele nierolnicze i nieleśne gruntów rolnych stanowiących użytki rolne klas I-III, jeżeli grunty te spełniają łącznie następujące warunki: 1) co najmniej połowa powierzchni każdej zwartej części gruntu zawiera się w obszarze zwartej zabudowy; 2) położone są w odległości nie większej niż 50 m od granicy najbliższej działki budowlanej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2015 r. poz. 782); 3) położone są w odległości nie większej niż 50 metrów od drogi publicznej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460, 774 i 870); 4) ich powierzchnia nie przekracza 0,5 ha, bez względu na to, czy stanowią jedną całość, czy stanowią kilka odrębnych części.”. W związku z powyższym budynki i nieruchomości w obrębach miast tracą z każdym dniem na wartości, rynek nieruchomości boryka się z zapaścią większą jak przed II wojną światową, okradli również powyższa ustawą Skarb Państwa Polskiego, powyższe przestępstwa odbijają się od lat kosztem najuczciwszych którzy z każdym dniem trąca jeszcze więcej. Powinniśmy jako obywatele zaskarżyć ustawę do Strasburga gdyż łamie ona podstawowe zasady wolności i demokracji. rozwiń

Polska się przebudziła!, 2017-04-08 11:03:26 odpowiedz

Jak ktoś mówi drzewa, to się pytam, a bakterie? Bo są rożne drzewa i różne są bakterie. Jedne bakterie ludzi zabijają, bez innych nie dało by rady żyć.Mniej więcej podobnie jest z drzewami. Jedne są kruche i łamliwe i te ludzi w czasie wichur zabijają, inne są mocne na wiatr i tak dalej. Bredzenie ...o rzezi drzew prowadzi wyłącznie do łapówy za przymknięcie oczu na niezbędne wycinki. Ludzie kochani, wy se o tych drzewach najpierw poczytajcie, a potem je brońcie, strzyżcie - bo i tak się też robi - albo je wycinajcie. rozwiń

Prof. Seneta, dendrolog, 2017-03-28 23:42:58 odpowiedz

W mediach jest głośno na temat wycinki drzew przez osoby fizyczne z własnych działek, a projekty poselskie zmian do ustawy o ochronie przyrody odnoszą się głównie do usuwania drzew i krzewów z posiadłości osób fizycznych. Nikt jednak nie zwraca uwagi na przepisy tej ustawy dające prawo gminom na stw...orzenie własnego prawa lokalnego, które może poszerzyć listę przypadków, dla których zezwolenie na usuwanie drzew i krzewów nie jest wymagane bądź listę przypadków, kiedy wprawdzie zezwolenie będzie wymagane, ale nie będzie wymagana opłata. Co w przypadku, kiedy mimo ograniczeń dla osób fizycznych (jak zakładają projekty zmian) rada gmina i tak w prawie lokalnym poszerzy zwolnienia, i to nie tylko dla osób fizycznych ale i dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą? Uważam, że tu jest dopiero zagrożenie dla drzew i krzewów. rozwiń

Grażyna, 2017-03-27 15:41:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE