Zrekultywowali niezabezpieczone składowiska na Dolnym Śląsku

Zakończono prace przy rekultywacji nieczynnych składowisk odpadów o łącznej powierzchni ponad 21 ha. Naturze zostało "przywróconych" dziewięć wysypisk w: Polanicy Zdrój, Bystrzycy Kłodzkiej, Przemkowie, Jędrzychowie, Sulikowie, Ziębicach, Strzegomianach, Sulęcinie i Struży.
Niezabezpieczone składowiska na Dolnym Śląsku przestały straszyć (fot. fot. Dolnośląska Inicjatywa Samorządowa)

Jak podaje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska we Wrocławiu, niezabezpieczone składowiska z czasem mogły zatruwać wody, glebę i powietrze. Inwestycje związane z rekultywacja jednak zbyt mocno obciążyłyby budżety pojedynczych gmin, dlatego samorządowcy postanowili połączyć swoje siły.

- Samorząd województwa wraz z dziewięcioma gminami zainicjował projekt, którego operatorem jest Dolnośląska Inicjatywa Samorządowa (DIS) - mówi Aleksander Marek Skorupa, prezes wrocławskiego WFOŚ. - W efekcie nawiązanej współpracy udało się pozyskać z Programu Infrastruktura i Środowisko ponad 14,5 mln złotych bezzwrotnej dotacji na zadanie, wyceniane na ponad 19,6 mln złotych. Dzięki tym środkom m.in.: uporządkowano skarpy i wierzchowiny składowisk, odgazowano złoża oraz uszczelniono przed migracją wód opadowych. Wykonano warstwy odwadniające oraz okrywy rekultywacyjne (biologiczne) wraz z nasadzeniami roślinności.

Aktualnie trwają prace przy wytyczaniu ścieżek edukacyjnych. DIS planuje zakończyć całe zadanie do końca roku.

Przykłady składowisk, na których prowadzono prace

Hałdy śmieci w Polanicy Zdroju nie dość, że psuły krajobraz uzdrowiska, to są położone w pobliżu rzeki Bystrzycy Dusznickiej. Spływające ze składowiska substancje mogły być niebezpieczne dla środowiska. Góra śmieci w Jędrzychowicach jest położona zaledwie kilkadziesiąt metrów od Nysy Łużyckiej. To także niebezpieczna dla środowiska lokalizacja. Samorządowcy aktualnie prowadzą także kampanię edukacyjną, której celem jest zwiększenie świadomości ekologicznej wśród mieszkańców.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

tak naprawdę wszędzie rekultywacja polegała na obsypaniu ziemią śmieciorów, posadzeniu trawy i drzewek oraz wybudowaniu ścieżki ekologicznej czy tam dydaktycznej. Ot cała szumna rekultywacja, a śmieciory jak zatruwają ziemię tak zatruwały.

mieszkaniec, 2015-09-30 08:41:56 odpowiedz

Czy od spodu złoża odpadów założono membrany oddzielające odpady od podłoża i czy zainstalowano dreny kierujące odcieki ze złoża do oczyszcenia? Nie... - bo to w zasadzie niemożliwe, trzeba by wybrać odpady i jakby wykonywać dopiero prawidłowe składowisko... Wszelkie więc stwierdzenia, że " ...uszczelniono przed migracją wód opadowych" to po prostu rżnięcie głupa... Tak naprawdę to wyrównano złoże, nasypano byle jakiej gleby i posadzono drzewka... Jeśli będą podlewane - to może się przyjmą i będą "zielone wzgórza" z podłożem w postaci odpadów.... rozwiń

Taka to "polanica zdrój", 2015-09-29 15:19:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE