17 listopada decyzja sądu ws. salowych z Dąbrowy Górniczej

Wtedy sąd w Dąbrowie Górniczej wskaże, kto jest pracodawcą salowych ze Szpitala Specjalistycznego. Od 7 września okupują one dąbrowski magistrat - straciły pracę, gdy nie zgodziły się na nowe warunki po zmianie firmy sprzątającej w ich szpitalu.
17 listopada decyzja sądu ws. salowych z Dąbrowy Górniczej

W piątek przed sądem pracy odbyły się rozprawy w ich sprawie. Salowe domagają się, by sąd ustalił, czy Spółdzielnia Inwalidów Naprzód z Krakowa jest ich nowym pracodawcą. Po wygranym przetargu krakowska spółdzielnia odmówiła przyjęcia ich na dotychczasowych zasadach, proponując np. dwuletnie umowy o pracę zamiast bezterminowych.

Salowe od 2004 r. pracowały w firmie Aspen, która wygrała wówczas przetarg na sprzątanie dąbrowskiego szpitala i przejęła zatrudnione w nim wcześniej salowe. Podpisano porozumienie gwarantujące im pracę i płace. Przed kilkoma miesiącami nowy przetarg wygrała Spółdzielnia Inwalidów Naprzód.

Salowe nie zgodziły się na zaproponowane przez jej kierownictwo nowe zasady, oczekując umów o pracę na czas nieokreślony i minimalnego ustawowego wynagrodzenia. Na początku września, gdy salowe przyszły do pracy, Spółdzielnia Naprzód odmówiła ich przyjęcia, argumentując, że pracownice w określonym terminie nie przyjęły ich oferty.

Spór odtąd rozszerzył się m.in. na dąbrowski samorząd. Salowe 7 września podjęły rotacyjną okupację jego siedziby uważając, że odpowiedzialność za obecną sytuację spada także na władze miasta, które w 2004 r. - przekazując sprzątanie Szpitala Specjalistycznego firmie zewnętrznej - zapewniały, że salowym włos z głowy nie spadnie.

Salowe jednocześnie złożyły do sądu pracy pozwy w sprawie ustalenia pracodawcy. Jako pracodawcę wskazały Spółdzielnię Naprzód, która ich zdaniem powinna je przejąć od firmy Aspen, poprzednio świadczącej usługi sprzątania w szpitalu. W piątek dąbrowski sąd pracy rozpatrywał ich pozwy grupowo - podczas czterech trwających od rana kolejnych rozpraw.

"Sąd ogłosi wyrok za dwa tygodnie, ale jesteśmy dobrej myśli" - mówiła przewodnicząca Solidarności w dąbrowskiej placówce Elżbieta Żuchowicz. "Protest okupacyjny w dąbrowskim magistracie trwa już dwa miesiące i straciłyśmy wszelkie złudzenia, że obecne władze miasta pomogą salowym w zachowaniu ich miejsc pracy" - dodała.

W sobotę przed południem z salowymi spotka się kandydat PO na prezydenta Dąbrowy Górniczej Krzysztof Stachowicz. Ma im przedstawić swoje propozycje rozwiązania problemu. Jeśli salowe uznają je za korzystne, rozważą zawieszenie okupacji magistratu. Stachowicz uważany jest za głównego konkurenta obecnego prezydenta Zbigniewa Podrazy (SLD).

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wprowadzili salowe do Urzędu Żuchowicz-Stachowicz, to i je wyprowadzili, ot i cała prawda! nic więcej im nie pomogą!

gość, 2010-11-08 14:10:53 odpowiedz

ŻAL mi salowych i nie mniej Pani Dabrowianki.Wszystkie razem przez Panią Żochowicz, Pana Stachowicza i własną delikatnie rzecz ujmujac naiwność zostały wystrychnięte na dudka. Duet StACHOWICZ-Żochowicz musiał tak popracować mając swoje na względzie. Stachowiczowi bardzo brakuja głosów w wyscigu na p...rezydencki stołek w Dąbrowie GÓRN., żochowicz straci etat związkowy w szpitalu z powodu za małej ilości członkiń. Ot i cała prawda o proteście salowych,które za namową nie przyjęły prawidłowych warunków pracy i płacy. rozwiń

Dąbrowianin, 2010-11-08 12:02:54 odpowiedz

Nie wiem co Stachowicz może zaproponować salowym ? Może jedynie zaproponować żeby na niego zagłosowły bo jego szanse obecnie są marne ! Nie pomogą miliony wydane na bilbordy. Zeby zostać prezydentem to trzeba coś dla tego miasta zrobić. Nie kiwnął palcem Podraza (w czasie pikiety pojechał na piec...zonki do DPS-u) i nic nie zrobi Stachowicz. Zal mi tych kobiet ! rozwiń

Dąbrowianka, 2010-11-06 13:54:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE