30 sanitariuszek głoduje w szpitalu w Starachowicach

14 osób dołączyło w poniedziałek do sanitariuszek głodujących od środy w szpitalu w Starachowicach; protest prowadzi już 30 osób. Nie zgadzają się na przekazanie sprzątania w lecznicy zewnętrznej firmie, chcą też odwołania dyrektora placówki.
30 sanitariuszek głoduje w szpitalu w Starachowicach

Jak poinformowała jedna z głodujących, Kazimiera Tatarak z zakładowej Solidarności, sanitariuszki od rana okupują także wejście do gabinetu dyrektor lecznicy Jolanty Kręckiej. Jak dowiedziała się w sekretariacie szpitala, dyrektor korzystała w poniedziałek z innego gabinetu.

Sanitariuszki zebrały ok. 3 tys. podpisów mieszkańców powiatu starachowickiego pod apelem o poparcie ich "protestu przeciw bezprawnym działaniom dyrekcji szpitala, przeciw przedmiotowemu traktowaniu sanitariuszy szpitalnych - salowych".

Sanitariuszki, które protestują, korzystają z dnia wolnego od pracy lub urlopu. Przyjmują jedynie płyny, mają nie jeść także wtedy, gdy powrócą do swych zajęć. Według Tatarak, głodujące kobiety przechodzą systematycznie badania lekarskie. Ich stan zdrowia jest na tyle dobry, że mogą kontynuować głodówkę.

Związki zawodowe w starachowickim szpitalu wystąpiły do zarządu powiatu z wnioskiem o odwołanie ze stanowiska dyrektor lecznicy Jolanty Kręckiej, bo - jak twierdzą - "straciły do niej zaufanie". Zarząd ma się zająć pismem związkowców we wtorek.

Sanitariuszki - szpitalne salowe, które przeszły odpowiednie przeszkolenie - domagają się m.in. pięcioletniej gwarancji zatrudnienia. Pod koniec września przez trzy dni okupowały pomieszczenie przed gabinetem dyrektorki.

W umowie dyrekcji szpitala z konsorcjum, które od listopada będzie odpowiadać za sprzątanie lecznicy i jej otoczenia, zapisano dwuletnią gwarancję zatrudnienia, a także powrotu do pracy w starachowickim Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w przypadku rozwiązania umowy o pracę.

Konsorcjum przejmie 70 osób zatrudnionych dotychczas w szpitalu. Dodatkowo zatrudni 10 osób pracujących w lecznicy na podstawie umowy-zlecenia lub umowy na czas określony.

Szpital jest zadłużony na około 51 mln zł; przejęcie sprzątania przez firmę zewnętrzną ma przynieść oszczędności.

To czwarty protest zorganizowany przez związkowców ze starachowickiego szpitala w ciągu ostatnich trzech lat. Pracownicy m.in. prowadzili głodówkę przeciw planom prywatyzacji placówki.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE