7 mln w błoto? NFZ nie dał kontraktu nowoczesnemu oddziałowi kardiochirurgii

Ważą się losy oddziału kardiochirurgii w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu im. Biegańskiego w Łodzi. Szpital pożyczył z banku 6,5 mln zł i otworzył nowoczesny oddział. Ale NFZ nie dał szpitalowi kontraktu na jego prowadzenie.
7 mln w błoto? NFZ nie dał kontraktu nowoczesnemu oddziałowi kardiochirurgii

Szpital nie miał kardiochirurgów, ale udało się ich znaleźć. Podpisał umowę z firmą prof. Romualda Cichonia, ucznia Zbigniewa Religi. Pod koniec roku w szpitalu przeprowadzono kilka zabiegów. 

Dyrekcja liczyła, że NFZ ogłosi konkurs, do którego stanie kardiochirurgia. Jednak Fundusz przedłużył stare umowy, nowego konkursu nie rozpisał.

WSS w Łodzi ma problem, bo musi utrzymywać oddział bez kontraktu. Jeśli nie będzie przeprowadzał żadnych zabiegów, grozi mu zamknięcie. To oznaczałoby wyrzucenie w błoto 7 mln i prawdopodobnie dalsze wędrówki łodzian do szpitali w całej Polsce. W 2013 r. Łódzki NFZ zapłacił 7,3 mln zł za operacje kardiochirurgiczne 464 osób w innych województwach.

- W planie finansowym na 2014 r. mamy zarezerwowaną niewielką kwotę na świadczenia kardiochirurgiczne - mówi w Gazecie Wyborczej Anna Leder, rzecznik OW NFZ w Łodzi. - Ale gdybyśmy chcieli ogłosić konkurs na nową kardiochirurgię, musielibyśmy uzyskać zgodę prezesa NFZ - zastrzega.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE