Apelują do prezydenta Częstochowy ws szpitala wojewódzkiego

  • Rynek Zdrowia/Gazeta Wyborcza
  • 05-09-2014
  • drukuj
Marcin Maranda, Jerzy Zając i Krzysztof Świerczyński - radni, którzy niedawno utworzyli ugrupowanie "Mieszkańcy Częstochowy" - zaapelowali do prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka o reakcję ws. sytuacji w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym.
Apelują do prezydenta Częstochowy ws szpitala wojewódzkiego
Chodzi o lekarską spółkę "Parkitka" (zatrudnia 172 lekarzy, w tym 104 jest jej udziałowcami), która od początku 2014 r. zabezpiecza około 85 proc. dyżurów w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym (placówka podlega marszałkowi województwa i obejmuje Parkitkę, Tysiąclecie i tzw. szpital hutniczy).

Kontrola wojewody wykazała, że spółka nie może świadczyć usług dla WSS, ponieważ nie prowadzi działalności szpitalnej. Została uznana za firmę pośrednictwa pracy.

Zgodnie z zaleceniem wojewody spółka "Parkitka" wypowiedziała umowę ze szpitalem z dniem 1 października 2014 r. To oznacza, że od 1 października lekarze nie będą mogli zapewnić całodobowej opieki nad pacjentami.

Brak całodobowej opieki nad pacjentami może oznaczać koniec szpitala, chociaż jest on największym w północnej części województwa śląskiego. Zaniepokojeni radni w środę 3 września złożyli do prezydenta miasta wniosek o zwołanie w trybie pilnym nadzwyczajnej sesji rady.

"Traktujemy tę sytuację jako kryzysową. Dlatego apelujemy do prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka o przygotowanie i wdrożenie planu kryzysowego na wypadek zaprzestania wykonywania usług medycznych przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny" - napisali w uzasadnieniu swego wniosku Marcin Maranda, Jerzy Zając i Krzysztof Świerczyński.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE