PARTNER PORTALU
  • BGK

Bezdomni problemem dla szpitali. Jak go rozwiązać?

  • Rynek Zdrowia/aw    9 lutego 2018 - 06:52
Bezdomni problemem dla szpitali. Jak go rozwiązać?
Szpitale największy problem mają z osobami po utracie świadomości (fot.arch.)

Biuro RPO apeluje o zmianę regulacji w dostępie bezdomnych do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.




Jakie Rzecznik Praw Obywatelskich widzi główne problemy z leczeniem osób bezdomnych? To chociażby kwestia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Biuro RPO tłumaczy, że obowiązujące regulacje formalnie stwarzają taką możliwość (jeśli bezdomny nie posiada ubezpieczenia), ale jest to poprzedzone bardzo skomplikowaną procedurą, niedostosowaną do istoty bezdomności i sytuacji doświadczających takiego stanu osób.

Ewa Sowa, pracownik socjalny od kilkunastu lat zatrudniony w Wojewódzkim Szpitalu Bródnowskim w Warszawie przyznaje, że szpital największy problem ma z osobami po utracie świadomości.

- Mamy także problem z pacjentami niesamodzielnymi, np. po złamaniu szyjki kości udowej. Schroniska osoby niechodzącej nie przyjmą, a do ZOL-u się nie kwalifikuje. Poza tym pacjent najpierw musi mieć m.in. zasiłek stały i orzeczenie stopnia niepełnosprawności. Załatwienie tych wszystkich dokumentów trwa średnio pół roku. Jeśli bezdomny sam wcześniej nie stanie na nogi, bywa, że przez cały ten czas leży w szpitalu - przyznaje Ewa Sowa ze Szpitala Bródnowskiego.

Ewa Sowa zauważa, że jeśli bezdomny znajdzie się już na oddziale, sprawa z ubezpieczeniem jest prostsza, bo jest czas na przeprowadzenie procedur i wystąpienie z wnioskiem do danego ośrodka pomocy społecznej. - I wówczas pieniądze za daną osobę dostajemy - mówi.

Więcej czytaj tutaj

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.