Brakuje miejsc w podlaskich hospicjach

  • Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia
  • 19-10-2011
  • drukuj
Na miejsce w hospicjach w Suwałkach i Białymstoku trzeba czekać średnio pół roku. Placówki zabiegają o zwiększenie liczby łóżek.
Brakuje miejsc w podlaskich hospicjach
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Paliatywnej w Suwałkach na pacjentów w terminalnym stanie choroby nowotworowej dostępnych jest 8 łóżek. Średni czas oczekiwania na wolne łóżko wynosi około 4 miesięcy. W kolejce czeka zazwyczaj od 10 do 15 osób.

Placówka ma szansę na rozbudowę. Dobudowanie skrzydła budynku zwiększyłoby liczbę miejsc o co najmniej 10. Według członka zarządu województwa, inwestycja pochłonie kilkaset tys. zł. Rozbudowa ma szansę dokonać się za dwa lata. Dyrektor placówki musi jednak złożyć wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o uwzględnienie inwestycji w przyszłorocznych planach budżetowych.

O zwiększenie miejsc opieki hospicyjnej zabiega też Towarzystwo Przyjaciół Chorych ''Hospicjum” w Białymstoku, które rozbudowuje się od kilku lat. W starym budynku znajduje się 20 łóżek. Obecnie budynek jest w stanie  surowym zamkniętym. Towarzystwo ma nadzieję, że w 2012 roku uda się wykończyć pomieszczenia i stworzyć dodatkowych 15 miejsc. Na dokończenie inwestycji potrzeba ponad 1,5 mln zł.

- To, jak wygląda dostępność do łóżek opieki paliatywnej w hospicjach w danym województwie, zależy w głównej mierze od inicjatywy organizacji pozarządowych i samorządów w regionie, które budują lub rozbudowują hospicja - przyznaje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dr Aleksandra Ciałkowska-Rysz, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej.

Potwierdza, że w całej Polsce generalnie poprawia się dostępność do łóżek dla pacjentów wymagających opieki paliatywnej, ale nadal finansowanie opieki paliatywnej, zwłaszcza stacjonarnej, jest nie wystarczające.

Jak informuje Dariusz Kożuchowski, podlaski konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny paliatywnej, pod względem nakładów na opiekę paliatywną NFZ, Podlaskie jest na trzecim miejscu od końca w Polsce.

- Jeszcze 3 lata temu było w połowie tej listy. Pod względem liczby jednostek hospicyjnych zajmujących się opieką paliatywną też jesteśmy na szarym końcu, bo w Podlaskiem zarejestrowanych jest 13 jednostek - mówi portalowi rynekzdrowia.pl konsultant wojewódzki. Wskazuje, że dodatkowo, jak w wielu innych województwach, dostęp do opieki dotyczy głównie dużych miast. Tu jednak wiele zależało od finansowania NFZ.

- Szpitalowi w Mońkach, który prowadził 10-łóżkowy oddział opieki paliatywnej, zaproponowano kontrakt na 1,5 łóżka. Podobnie było z opieką domową. W rezultacie cały powiat moniecki jest pozbawiony takiej opieki. Podobne zachwianie dotyczyło powiatu kolneńskiego, gdzie zakład opieki zdrowotnej zerwał umowę z NFZ. Sytuacja się poprawiła, ale poziom jest daleko niewystarczający - podkreśla Kożuchowski.

Zwraca uwagę, że woj. podlaskie miało również problem z zapewnieniem placówkom specjalistów medycyny paliatywnej. To ma się jednak częściowo zmienić, dzięki nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej, gdzie dla lekarzy nie posiadających specjalizacji został zdefiniowany kurs zawierający elementy programu specjalizacji.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

A po co. W Tuskolandii nie zbudowano przez ostatnie 4 lata żadnego nowego hospicjum, dodatkowo likwiduje się oddziały rehabilitacyjne, oczywiście rękami dyrekcji szpitali - a My w białych rękawiczkach - bo NFZ nie podniósł przez ostatnie 5 lat stawki kontraktowej i szpitale do tego po prostu dopłaca...ją. Kalecy, ludzie po wypadkach powinni iść od razu do piachu, ale Rząd nie ma odwagi im tego powiedzieć. Stąd mamy najwięcej niepełnosprawnych w Europie, którzy nie mogą wrócić do pracy, wśród osób po ciężkich wypadkach. Dziękujemy p. min. Kopacz, Panu Premierowi Tuskowi i Dyrektorowi Narodowego Funduszu Zmarłych rozwiń

gkalewski, 2011-10-19 13:11:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE