PARTNER PORTALU
  • BGK

Bydgoszcz: Bunt pracowników pogotowia. Odmawiają wyjazdów do zmarłych

  • Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia    8 kwietnia 2015 - 21:35
Bydgoszcz: Bunt pracowników pogotowia. Odmawiają wyjazdów do zmarłych

Problem miałaby rozwiązać instytucja koronera. Pierwsze rozmowy w tej sprawy już się odbyły (fot. Rynek Zdrowia)

Coraz częściej dyspozytor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy odmawia przyjazdu karetki z lekarzem w celu stwierdzenia zgonu i wypisania niezbędnych dokumentów. Władze WSPR wskazują, że pogotowie służy ratowaniu życia.




To spory problem dla rodzin, których bliscy zmarli poza szpitalem. Do wystawienia karty zgony uprawniony jest bowiem tylko lekarz - informuje Gazeta Wyborcza.

Lekarze z pogotowia sugerują, aby w takich przypadkach udać się do lekarza rodzinnego. Tu powstaje kolejny problem, bo ci także często odmawiają - nie pracują w weekendy, a w dni powszednie tylko o określonych godzinach.

Problem miałaby rozwiązać instytucja koronera. Pierwsze rozmowy w tej sprawy już się odbyły. W  ratuszu spotkali się radni z Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Rady Miasta Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego z władzami WSPR.

Prezydent Rafał Bruski wysłał pismo do Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z pytaniem o możliwość zapisania w umowach z przychodniami POZ obowiązku stwierdzania zgonu przez pracujących w nich lekarzy. NFZ jeszcze nie odpowiedział.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (4)

  • podpisałem, 2015-04-10 10:13:53

    Do TG: Święte słowa! Nasze państwo istnieje tylko teoretycznie.
  • asdf, 2015-04-10 09:14:16

    @ TG. Proszę Pana/Pani. Śmierć jak i inne zjawiska fizjologiczne (np. poród) od wieków towarzyszyły ludzkości i od wieków nie były wymagane żadne kwalifikacje osób towarzyszących, aby ktoś był uznany za zmarłego, albo mógł urodzić dziecko. Zidiocenie XX wieku doprowadziło do takiej sytuacji, że bez ...instytucji człowiek sam nie może nawet podnieść papierka z chodnika przed swoim domem, bo to nie jego zadanie. TG - daj spokój. To o czym piszesz jest procedurą nadzwyczajną, zwykle na granicy wątpliwości natury prokuratorskiej. Starsi ludzie na prawdę umieraja samodzielenie i rodzina doskonale wie, że to jest śmierć. Jeśli natomiast piszesz o wyzywaniu pogotowia, to jest to inny temat i inna dyskusja. Jeśłi osoba rzęzi czy sie dusi, to się wzywa pogotowie na ratunek!  rozwiń
  • wyłowiony, 2015-04-09 12:36:45

    W Stargardzie Szczecińskim, problem stwierdzenia zgonów ustalono w bardzo prosty sposób. Do godz.18-tej, tę sprawę załatwiają lekarze rodzinni z najbliższej przychodni NFZ. Po godz.18-tej i w dni świąteczne, załatwiają lekarze z miejsko-powiatowej stałej przychodni dyżurnej, która świadczy całodobow...ą opiekę zdrowotną, także w ramach NFZ. Pogotowie Ratunkowe zaś, ratuje życie i zdrowie i nie miesza się do nieboszczyków. Proste ? I nie trzeba do tego żadnych radnych ani komisji. A w Bydgoszczy, ktoś na nieboszczykach chce zarobić, tylko nie wiedzą jak. Może powtórzy się łódzka afera łowców skór ?  rozwiń