Chirurdzy chronią się przed pozwami

  • Przegląd prasy/PAP/Gazeta Wyborcza
  • 04-11-2011
  • drukuj
Coraz częściej pacjenci przed operacją podpisują się pod liczącą kilka, a nawet kilkanaście stron listą możliwych skutków ubocznych.
Chirurdzy chronią się przed pozwami
To w naszych szpitalach nowość – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Chirurdzy chcą w ten sposób uchronić się przed pozwami. Takimi, jaki dostał łódzki szpital od kobiety po operacji tarczycy. Konsekwencją zabiegu była silna chrypa, co jest – jak zapewniają lekarze – częste w takich przypadkach. Ale kobieta twierdzi, że nie została o tym poinformowana, i żąda ponad pół miliona odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, kilkaset tysięcy za leczenie depresji i 2,5 tys. zł miesięcznie dożywotniej renty.

Towarzystwo Chirurgów przygotowało formularz zgody na każdy rodzaj operacji. Najpierw chory czyta, co mu jest. Dalej – jak krok po kroku będzie wyglądał zabieg. Podane są też inne możliwe sposoby leczenia i ich skuteczność.

Na koniec wszystkie możliwe powikłania, ze śmiercią włącznie.

Prawnicy uspokajają: pacjenci nie muszą bać się nowych formularzy. Nie zamykają one drogi do walki o odszkodowanie za skutki błędów i zaniedbań lekarzy – pisze „Gazeta Wyborcza”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE