Chory zna swoje prawa

  • Przegląd prasy/PAP/Rzeczpospolita
  • 12-09-2011
  • drukuj
Radykalnie wzrosła liczba skarg pacjentów na służbę zdrowia. Najczęściej chodzi o utrudnianie dostępu do lekarza i dokumentacji.
Chory zna swoje prawa
Najgorzej jest na Mazowszu – informuje „Rzeczpospolita”, powołując się na raport rzecznika praw pacjenta.

Według raportu, w 2010 roku do rzecznika trafiło 36 tys. skarg (w tym ok. 30 proc. pochodziło z woj. mazowieckiego), rok wcześniej było ich 9 tys. Liczba wzrasta, bo pacjenci są coraz bardziej świadomi swoich praw i faktu, że istnieje taka instytucja – tłumaczy sama rzecznik Krystyna Kozłowska.

Najczęściej, 16 tys. razy, skarżono się na utrudnianie dostępu do świadczeń zdrowotnych przez przychodnie. Rejestracja nagminnie odmawiała zapisu przez telefon na wizytę u lekarza, informując, że niezbędne jest osobiste pojawienie się w placówce.

Służba zdrowia utrudniała też pacjentom wgląd w ich dokumentację medyczną, często nie mogli oni sprawdzić w historii choroby czy leczenie przebiegało prawidłowo.

Skarżono się też na brak poszanowania życia rodzinnego, np. rodzicom niepełnosprawnych dzieci nie pozwalano przebywać na oddziale w nocy lub pobierano za to opłaty. Często łamane są prawa chorych do poszanowania godności i intymności, przez np. monitoring w salach, gdzie lekarz bada chorych, czy nieodgradzanie parawanem chorego podczas wykonywania zabiegu w wieloosobowej sali.

W większości spraw pracownicy biura rzecznika interweniują u dyrektora placówki, której pracownicy nie przestrzegają praw chorych. „Nie zawsze pacjenci mają rację, ale gdy skargi są uzasadnione, nasze działania kończą się sukcesem” – podkreśla Kozłowska.

Co na to zainteresowani? Jak mówi naczelny rzecznik odpowiedzialności lekarzy Joanna Orłowska-Heitzman, medycy, pielęgniarki czy pracownicy rejestracji nie znają przepisów, „chociaż izby lekarskie i dyrektorzy szpitali organizują już od dawna szkolenia z prawa medycznego”.

Biuro rzecznika planuje w 2011 roku rozpoczęcie ogólnopolskiej kampanii promującej wiedzę o prawach pacjenta wśród chorych i personelu medycznego - pisze "Rzeczpospolita".
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

To tylko chory może zrozumieć - chorego ! Co prawda dziwi mnie ,ze państwo nie rozumie bodąc chorym. Ale Oni się wyleczą - mają na to !

Riki, 2011-09-12 19:04:40 odpowiedz

NIK Alarmuje mówiąc o stanie Polskiego społeczeństwa. Przypominam ,że odpowiedzialność za ten fakt ponosi państwo - czyli ustawodawca. To kwestia czasu kiedy obywatel będzie skarżył - ustawodawcę o to ,że nie zadbał odpowiednio o warunki pracy. Dyrektywa 90/270/EWG w sprawie minimalnych wymagań w dz...iedzinie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia przy pracy z urządzeniami wyposażonymi w monitory ekranowe (piąta dyrektywa szczegółowa w rozumieniu art. 16 ust. 1 dyrektywy 89/391/EWG) OBOWIĄZKI PRACODAWCÓW Artykuł 3 Analiza na stanowiskach 1. Pracodawcy są zobowiązani przeprowadzać analizę stanowisk pracy w celu oceny warunków zdrowotnych i bezpieczeństwa, na które wystawiają pracowników, szczególnie w odniesieniu do możliwych zagrożeń dla wzroku, problemów fizycznych i obciążeń psychicznych. 2. Pracodawcy podejmują właściwe środki w celu usunięcia stwierdzonych zagrożeń, na podstawie oceny określonej w ust. 1, biorąc pod uwagę dodatkowe i/lub połączone skutki tak stwierdzonych zagrożeń. rozwiń

EWA, 2011-09-12 18:56:00 odpowiedz

Czy już nikt nie rozumie chorego ?

JUBILAT, 2011-09-12 10:42:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE