Czas na elektroniczną dokumentację medyczną

  • Rynek Zdrowia (Daniel Mieczkowski)
  • 18-02-2012
  • drukuj
W sprawie elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) kluczowa jest współpraca instytucji centralnych, samorządów i placówek medycznych.
Czas na elektroniczną dokumentację medyczną


- Chodzi o otwartą dyskusję, żeby protest typu ACTA nie dotknął delikatnego obszaru służby zdrowia - mówił Leszek Sikorski podczas konferencji zorganizowanej w czwartek (16 lutego) przez kierowane przez niego Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ).

Z analiz prezentowanych przez dyrektora CSIOZ, Leszka Sikorskiego wynika, że czas na wdrożenie EDM w placówce może znacznie przekroczyć 1 rok. Wybór wykonawcy miałby zajmować około 1-3 miesiące, zawarcie umowy i negocjacje około 1 miesiąca, wdrożenie 2-4 miesiące, szkolenia na funkcjonującym systemie około 2 tygodnie, natomiast konsolidacja systemów działających w placówce miałaby zająć około 3-9 miesięcy.

Tymczasem podpisana przez Prezydenta RP w maju 2011 r. ustawa o systemie informacji medycznej, nakłada na placówki ochrony zdrowia obowiązek informatyzacji dokumentacji medycznej od 1 sierpnia 2014 r.

Wśród kluczowych uregulowań prawnych związanych z EDM jest też m.in. wydane pod koniec 2010 r. rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej w zakładach opieki zdrowotnej oraz ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Czasu na wprowadzenie tych rozwiązań we wszystkich lecznicach nie ma zbyt wiele.

Leszek Sikorski przyznał, że mimo wdrażania EDM konieczne będzie, jeszcze przez dłuższy czas, zachowanie możliwości migracji z dokumentacji papierowej na elektroniczną. Dodał, że nawet jeżeli placówka przejdzie całkowicie na EDM, to i tak pozostanie konieczność korzystania z wcześniejszej papierowej dokumentacji.

CSIOZ nie wskaże oprogramowania

Problemem, na który wskazywano podczas konferencji, może okazać się zapewnienie interoperacyjności ogólnopolskiego systemu. Chodzi o to, czy placówki z wdrożonymi różnego rodzaju systemami EDM będą w stanie dzielić się dokumentacją.

Leszek Sikorski, podkreślał, że od CSIOZ lecznice nie dostaną bezpośredniego wskazania, jakiego rodzaju rozwiązanie informatyczne mają wykorzystać. CSIOZ ma wesprzeć placówki informacją o celach systemu i standardach, które powinien spełniać. Sikorski podkreślał, że przy wprowadzaniu e-usług ważna jest współpraca, kooperacja i współodpowiedzialność.

Jak wskazuje CSIOZ, proces wyboru oprogramowania trzeba zacząć od badania oczekiwań, barier i pożądanej funkcjonalności systemu. Potem konieczne jest opracowanie szczegółowego formularza oceny.

Następnie CSIOZ radzi przeprowadzić szeroko zakrojone wyszukiwanie dostępnych systemów elektronicznej dokumentacji medycznej. Analizę cech systemów należy przeprowadzić w oparciu o formularz ocenny. Od dostawców placówka może wymagać szczegółowej demonstracji funkcji EDM.

Według CSIOZ bardzo cenne mogą być wizytacje u innych użytkowników EDM oraz w siedzibie dostawcy systemu. Dopiero po ocenie końcowej, można zacząć negocjacje z dostawcami.

Trudności jest wiele

Według Leszka Sikorskiego, jedną z ważniejszych spraw związanych z wprowadzaniem EDM w placówkach medycznych, jest determinacja dyrekcji do przeprowadzenia wdrożenia. Jak tłumaczył, w tego typu projektach kluczowe jest silne przywództwo, tymczasem częstym błędem popełnianym w lecznicach jest działanie bez wsparcia dyrektorów.

Z doświadczeń CSIOZ wynika, że jednym z błędów popełnianych przez placówki podczas wdrażania EDM jest też stawianie sobie nierealistycznych celów. Często kierujący projektami informatycznymi starają się podejmować zbyt wiele działań na raz. Bywa też, że kierujący wdrożeniem robi to przy okazji, obok dotychczasowych obowiązków pracowniczych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.