Czy związkowcy doprowadzą do oskarżenia byłego dyrektora tyskiego szpitala?

Sąd Rejonowy w Mikołowie uchylił ostatecznie postanowienie Prokuratury Rejonowej o umorzeniu postępowania w sprawie niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez byłego dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 1 w Tychach Andrzeja Drybańskiego. To kolejne zwycięstwo Zarząd Regionu Śląskiego OZZL w konflikcie z dyrektorem.
Czy związkowcy doprowadzą do oskarżenia byłego dyrektora tyskiego szpitala?

Przypomnijmy, dyrektor Drybański  8 grudnia 2010 r. zamknął - dokładnie: zawiesił czasowo działalność - oddziału urazowo-ortopedycznego w/w szpitala bez wymaganej - zgodnie z obowiązującą wówczas Ustawą o ZOZ - zgody wojewody śląskiego.

Do takiej sytuacji doszło, gdy część lekarzy zachorowała. Wcześniej dyrektor przedstawił zamiar zman organizacyjnych i w zakresie lekarskich obowiązków.

Według OZZL dyrektor naraził pacjentów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia, pracowników oddziału na wiele niedogodności, a szpital i oddział na utratę dobrego wizerunku.

Obecna decyzja sądu oznacza, że prokuratura zobowiązana jest prowadzić postępowanie, wykonać czynności zlecone przez sąd i może je zakończyć albo skierowaniem aktu oskarżenia do sądu albo ponownie umorzyć postępowanie.

Jak podaje OZZL, jeśli dojdzie do umorzenia postępowania, występujący jako pokrzywdzeni lekarze będą mieć prawno złożyć tzw. subsydiarny (samodzielny) akt oskarżenia i zapewne to uczynią. ZR Śl. OZZL obiecuje im wsparcie finansowe.

Przypomnijmy, że podstawową przyczyną konfliktu w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Tychach nr 1, który rozpoczął się w 2011 r. była zła sytuacja finansowa placówki i działania organizacyjne dyrektora mające ją poprawić, na które jednak nie zgadzali się m.in. lekarze.

Ostatecznie dyrektor podał się do dymisji w grudniu 2011 r. Dr Andrzej Drybański był dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Tychach od 10 października 2010 roku. Jak mówił portalowi rynekzdrowia.pl w 2010 roku 88% przychodów uzyskanych przez szpital z NFZ przeznaczone zostało na wynagrodzenia. Szpital zakończył bilans 9 mln zł "pod kreską".

- Program naprawczy związany z restrukturyzacją płac i zatrudnienia, zmianą organizacji pracy szpitala spotkał się z potężnym oporem lekarzy, łącznie z ich pikietami przed Urzędem Marszałkowskim, podczas których domagano się mojego odwołania. Musiałem zamknąć oddział ortopedyczny, bo na 11 lekarzy 8 zachorowało i przebywało na zwolnieniach od 2,5 do 3 miesięcy - relacjonował sytuację w maju 2011 r.

W następnych miesiącach o podwyżki obiecane przez poprzednią dyrekcję upomniały się pielęgniarki, a związki przeciwstawiły się cięciom płac przewidzianym w programie naprawczym.

We wrześniu sąd pracy Sąd Pracy w Tychach ogłosił wyrok w pierwszej (z kilkunastu) spraw wniesionych przez lekarzy WSS nr 1 w Tychach przeciwko pracodawcy o uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne. Sprawy zostały wniesione w marcu i kwietniu br., po tym jak kilkunastu lekarzy szpitala otrzymało wypowiedzenia zmieniające, obniżające ich wynagrodzenie zasadnicze. Sąd nakazał przywrócenie lekarzy do pracy na dotychczasowych warunkach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE