Decyzja o tym, czy gliwicka onkologia będzie samodzielna zapadnie do lata

Decyzja w sprawie ewentualnego odłączenia gliwickiego oddziału Centrum Onkologii od centrali zapadnie jeszcze przed wakacjami – przekazał po piątkowym spotkaniu z wiceministrem zdrowia Jarosławem Pinkasem marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa.
Decyzja o tym, czy gliwicka onkologia będzie samodzielna zapadnie do lata
Samodzielny szpital onkologiczny w Gliwicach miałby powstać dzięki wyodrębnieniu z Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie jego oddziału w Gliwicach. (fot.:flickr.com/CC BY 2.0)

"Pan minister poinformował, że konieczne są jeszcze pewne analizy i dodał, że decyzja powinna zapaść przed wakacjami" - powiedział PAP Saługa.

"Widać, że głos wielu tysięcy obywateli naszego województwa, którzy opowiedzieli się za usamodzielnieniem gliwickiego instytutu, jest w Warszawie słyszalny. Mamy sprzeczne opinie w sprawie podziału centrali instytutu w Warszawie i oddziału w Gliwicach. Uważam, że pozostawienie obecnej sytuacji grozi konfliktem" - dodał.

Samodzielny szpital onkologiczny w Gliwicach miałby powstać dzięki wyodrębnieniu z Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie jego oddziału w Gliwicach. Centrum zostało utworzone rozporządzeniem Rady Ministrów w 1951 r. Instytut ma siedzibę w Warszawie oraz dwa oddziały zamiejscowe - w Gliwicach i w Krakowie.

W ostatnich miesiącach w działania na rzecz usamodzielnienia gliwickiego szpitala zaangażowało się wiele regionalnych środowisk, w tym politycy różnych opcji, obecne kierownictwo placówki oraz śląskie media, które zainicjowały zbiórkę podpisów pod apelem o utworzenie Śląskiego Instytutu Onkologii. Zebrano ich ponad 15 tys. i przekazano ministrowi zdrowia Konstantemu Radziwiłłowi podczas jego niedawnej wizyty w regionie. Odwiedził on wówczas gliwicki instytut i zapowiedział decyzję w tej sprawie po "uważnym i ostrożnym przeanalizowaniu wszystkich aspektów".

Zwolennicy usamodzielnienia gliwickiego Centrum Onkologii opowiadają się za przeznaczeniem pieniędzy wypracowanych przez ten szpital na rzecz tej placówki i jej pacjentów, rekrutujących się z całego kraju. Obecnie, kiedy jest częścią ogólnopolskiej instytucji, nadwyżki trafiają do oddziałów w innych częściach kraju, co utrudnia realizację ważnych inwestycji w Gliwicach. Przeciwnicy wskazują m.in. na silniejszy potencjał naukowy placówek stanowiących jedną instytucję.

W 2015 r. w gliwickim Centrum Onkologii leczyło się niemal 38 tys. chorych. Liczba porad ambulatoryjnych przekroczyła 200 tys., a odsetek pacjentów spoza województwa śląskiego to blisko 30 proc.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Apeluję o poprawę systemu zdrowia w Polsce, o współpracę gałęzi medycyny, ale i o najnowocześniejsze leki, które od kilku lat odnawia bezdusznie i karygodnie Ministerstwo!!!! Mamy w Polsce ZA MAŁE ODDZIALY ONKOLOGII I CHIRURGII ONKOLOGICZNEJ I ZBYT MALO CHIRURGOW ONKOLOGOW. WRESZCIE W POLSCE JUZ DA...WNO ZASŁUGUJEMY na to by byl REFUNDOWANY ! NAJSKUTECZNIEJSZY LEK PERTUZUMAB (PERJETA) NIEMAL W KAZDYM PRZYPADKU RAKA HER2 (A PRZYNAJMNIEJ OD JEDNEGO WEZLA ZAJETEGO WZWYŻ) ORAZ PODSKORNA METODA HERCEPTYNY (TRASTUZUMABU), którą wdraża się w wielu krajach gdy kobieta ma np. schorzenia układu krążenia. Metoda herceptyny podskórnej jest bezpieczniejsza, bardziej komfortowa i mniej zajmująca personel medyczny. To hanba do n potęgi, ze nie ma w tym kraju nadal tak istotnego osiągnięcia czyli Perjety i podskórnej herceptyny!!!!!! rozwiń

Refundacja, 2016-06-22 23:53:41 odpowiedz

W każdym szpitalu onkologicznym powinien być kardiolog!!!!!!!!!

PJPWuwpMsprC, 2016-04-19 15:53:49 odpowiedz

Do Starsza: w Polsce POWINNO BYC SKOJARZONE I LĄCZONE LECZENIE i refundacja najnowszych lekow!!!!!

Warszawa, 2016-04-19 15:47:22 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE