Do sanatorium wybierz się z ZUS

  • Przegląd prasy/PAP/Dziennik Polski
  • 08-06-2011
  • drukuj
Nawet lekarze nie wiedzą, że ZUS kieruje na rehabilitację znacznie szybciej niż NFZ.
Do sanatorium wybierz się z ZUS

Większość ubezpieczonych stara się o sanatoria z Narodowego Funduszu Zdrowia, gdzie jednak na wyjazd trzeba czekać dwa lata lub nawet dłużej – pisze „Dziennik Polski”.

Ponadto do rehabilitacji z funduszu trzeba coraz więcej dopłacać – duża część zabiegów jest płatna.

Tymczasem Zakład Ubezpieczeń Społecznych kieruje do sanatorium szybko i całkowicie nieodpłatnie, zwracając jeszcze koszty dojazdu.

Wniosek o rehabilitację leczniczą wypełnia lekarz podstawowej opieki zdrowotnej lub inny specjalista, prowadzący chorego. Pacjent otrzymuje wezwanie do lekarza orzecznika ZUS, który decyduje o miejscu rehabilitacji.

Jak poinformowano gazetę w Wydziale Orzecznictwa Lekarskiego i Prewencji krakowskiego oddziału ZUS po otrzymaniu decyzji orzecznika obecnie wyznaczane są terminy wyjazdu na lipiec.

Praktycznie więc ubiegający się o sanatorium otrzymuje termin zaledwie po ok. trzech miesiącach od złożenia wniosku. Co ważne: rehabilitacja z ZUS odbywa się – na życzenie kuracjusza – w ramach zwolnienia lekarskiego (w NFZ nie jest to możliwe, trzeba brać urlop) a pobyt trwa 24 dni (w NFZ – 21 dni).

W minionym roku ze wszystkich form rehabilitacji leczniczej w ZUS skorzystało 74,5 tys. osób w całej Polsce. Jednak często pacjenci nie wiedzą o tej możliwości, bo lekarze często ich o tym nie informują. Być może dlatego, że sami nie wiedzą – pisze „Dzinnik Polski”.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

iNNYM TEZ BY SIE PRZYDAŁO,PRAWDAŻ?

tERESA, 2011-08-11 12:37:11 odpowiedz

niektórzy to sobie wyjeżdząją na miesiąc do sanatoriów w malownicze miejsca, zupełnie bezpłatnie i jeszcze śmią marudzić, podczas gdy inni potrzebujący czekają...

Uśka B., 2011-08-11 10:56:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE