Do szkół wrócą gabinety zdrowia i stomatologiczne. Stacjonarne lub... na kółkach

Wydaje się, że trzeba wrócić do tego, że w każdej szkole był gabinet zdrowia, w którym była pielęgniarka, higienistka, okresowo lekarz, no i był gabinet stomatologiczny - mówi minister zdrowia.
Do szkół wrócą gabinety zdrowia i stomatologiczne. Stacjonarne lub... na kółkach
Przed laty pielęgniarka była w każdej szkole (fot.arch.)

• Do szkół powinny wrócić gabinety zdrowia z pielęgniarkami lub higienistkami oraz gabinety stomatologiczne - powiedział w poniedziałek (26 czerwca) minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

• Pierwszych gabinetów, według ministra, można się spodziewać w roku szkolnym 2018/2019.

• Wyjaśnił, że odpowiedzialność za te gabinety byłaby podzielona: samorząd terytorialny wraz ze szkołą zapewniałby odpowiednie pomieszczenia, a resort zdrowia w ramach programu rządowego finansowałby wyposażenie.

 

"Chcielibyśmy, żeby w każdej szkole był gabinet zdrowia, gabinet profilaktyki zdrowotnej, w którym, w większych szkołach stale, a w mniejszych - okresowo będzie dostępna pielęgniarka bądź higienistka. A także, żeby w większych szkołach były gabinety stomatologiczne, a te szkoły, które gabinetu nie mają, żeby miały w inny sposób dostęp do opieki stomatologicznej" - zapowiedział Radziwiłł na konferencji w szkole podstawowej w Boguchwale koło Rzeszowa.

Dentysta w gabinecie lub... autobusie

Wyjaśnił, że jednym z pomysłów na zapewnienie opieki stomatologicznej w tych szkołach, gdzie nie ma gabinetu, będą dentobusy w każdym województwie. Jak zapowiedział, taki gabinet dentystyczny na kołach będzie odwiedzał poszczególne szkoły i zajmował się zarówno profilaktyką, wczesnym wykrywaniem próchnicy, jak i leczeniem.

"Wydaje się, że trzeba wrócić do tego, że w każdej szkole był gabinet zdrowia, w którym była pielęgniarka, higienistka, okresowo lekarz, no i był gabinet stomatologiczny" - ocenił.

Jako przykład podał gabinet stomatologiczny w szkole w Boguchwale, który - w jego ocenie - wydaje się być jednym z takich miejsc, "które mogły by być wzorem, a jeśli nie wzorem, to podstawą do rozważań na ten temat" - dodał.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko przytoczyła statystyki, według których ok. 6 proc. dzieci 15-letnich "już ma dokonaną ekstrakcję zęba stałego - jest to bardzo niepokojące i w związku z tym musimy odbudować system opieki stomatologicznej nad dziećmi".

Założenia medycyny szkolnej w przygotowaniu

Minister zaznaczył, że obecnie w MZ są przygotowywane założenia do ustawy o medycynie szkolnej, które obejmują właśnie m.in. dentobusy. Przygotowywany jest też program wsparcia dla szkół, dla odtworzenia tego systemu, który kiedyś był i powinien być w szkołach.

Czytaj też: Dentysta w każdej szkole? 

"Planujemy wsparcie, żeby już od przyszłego roku szkolnego - 2018/2019 - można było przynajmniej w części szkół zapewnić istnienie tych gabinetów" - podkreślił.

Wyjaśnił, że odpowiedzialność za te gabinety byłaby podzielona: samorząd terytorialny wraz ze szkołą zapewniałby odpowiednie pomieszczenia, a resort zdrowia w ramach programu rządowego finansowałby wyposażenie. Z kolei różne podmioty, które byłyby lokowane w tych gabinetach czy dentobusach, wykonywałyby świadczenia zdrowotne finansowane przez NFZ.

Czytaj też: Wrocław chce otworzyć gabinety dentystyczne w szkołach

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

polecam do realizacji programu zaprosić PRAKTYKÓW a w szczególności p. prof. BARBARĘ WOYNAROWSKĄ - matkę medycyny szkolnej. Pielęgniarki są dostępne, nawet po specjalizacji szkolnej. Natomiast Higienistki "wymarły" w latach 80-tych XX wieku. Stomatolodzy - jednakże czy będą zdarzać się ta...kie sytuacje że lekarz zakłada wypełnienie, które po kilku dniach wypada, na moją dociekliwość -dlaczego? odpowiada " bo z ZOZ-u dają przeterminowane wypełnienia, a Ona nie będzie sama za własne pieniądze kupowała" proste. Ja na polecenie by wykonywać szczepienia wielorazówkami, odpowiedziałam że nie uczynię tego, gdyż tylko jednorazówki stosowałam po ukończeniu szkoły. Terminowe szczepienia nagliły, zwróciłam się do śp. księdza Jankowskiego - obiecał za kilka dni, tygodni. Wzięłam własny urlop za własne pieniądze pojechałam do Centrum Zdrowia Dziecka, przywiozłam pudło jednorazowych strzykawek, terminowo wykonałam szczepienia i za kilka tygodni przyjechała do ZOZ-u kontrola z Ministerstwa , ... wszyscy dostali ekstra podwyżkę a ja nie, i do dziś pytają "i po co Ci to było?" przecież każą trzeba zrobić. " pokorne cielę dwie matki ssie". Tak miałam wzorcową szkołę, poszłam przypadkowo na pół roku, zostałam 11 lat. Odeszłam, mając uczucie że przepracowałam 40 lat, syn do dziś żartuje mówiąc do córki „pilnuj kredek bo babcia wyniesie do innych dzieci, jak mnie kazała się dzielić (1986 – 1999r).Ustawa jest potrzebna wraz z wypoczynkiem wakacyjnym a nie harówką w przychodniach. rozwiń

Anna KLZ, 2017-06-26 23:30:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE