Dolnośląskie szpitale wypowiadają umowy z NFZ

Już siedem na jedenaście szpitali psychiatrycznych lub posiadających oddziały psychiatryczne, podległych samorządowi województwa zerwało kontrakty z NFZ - informuje Maria Borzyszka, dyrektor wydziału restrukturyzacji ochrony zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.
Dolnośląskie szpitale wypowiadają umowy z NFZ

W jej ocenie to gest rozpaczy dolnośląskich lecznic. - Płatnik nie mógł spodziewać się innej decyzji w sytuacji, gdy świadczeniodawcy doszli już do ściany: przy obecnych stawkach nie mają możliwości kontynuowania działalności - podkreśliła dyrektor Borzyszka.

Decyzja o wypowiedzeniu umów została podjęta przez dyrektorów placówek na spotkaniu, które miało miejsce w środę (31 lipca) w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego. Dyrektor wydziału restrukturyzacji ochrony zdrowia zapewniła, że urząd wspiera szpitale, choćby ze względu na obowiązek nadzoru i pokrywania ich zadłużenia.

- Nasze szpitale nie mogą już działać bardziej restrykcyjnie. Wszelkie możliwe oszczędności zostały wprowadzone. Na skutek tak niskiego finansowania nasze szpitale mają za ostatnie pół roku 2 mln zł straty i ponad 30 mln zł zobowiązań, w tym wymagalnych około 6 mln zł. Organ założycielski z kolei nie ma możliwości aby dalej dokładać pieniądze - wyjaśnia Maria Borzyszka.

Zaznacza jednocześnie, że pacjenci nie zostaną bez opieki, ponieważ okres wypowiedzenia trwa trzy miesiące i przez ten czas wszystkie świadczenia będą realizowane na tych samych zasadach jak dotychczas.

- Stoimy na stanowisku, że za stawkę wynoszącą 10 zł za punkt - jedną z najniższych w kraju - nie da się dalej funkcjonować. Szpitale mają takie straty, że części z nich zagrażają zajęcia komornicze i - być może - zaprzestanie udzielania świadczeń. Satysfakcjonuje nas każde rozwiązanie, które zwiększy stawkę za punkt. Nawet jeśli wielkościowo kontrakt się nie zmieni. Wówczas jednak trzeba się liczyć z nadwykonaniami i utrudnionym dostępem do świadczeń. Jesteśmy otwarci na rozmowę, ale nie wyobrażamy sobie dalszego finansowania na takim poziomie - podkreśla dyrektor Borzyszka.

Jednocześnie dyrektor wydziału restrukturyzacji ochrony zdrowia zaznacza, że UMWD już kilka lat temu podjął działania wspierające psychiatrię na swoim terenie mając świadomość, że choroby psychiczne są schorzeniami cywilizacyjnymi, a psychiatria w Polsce była bardzo zaniedbana. Dlatego też wyprzedzając Narodowy Program Zdrowia Psychicznego, Dolny Śląsk stworzył własny program modernizacji stacjonarnej opieki psychiatrycznej, który jest realizowany od 2009 r.

- W wyniku realizacji tego programu udało nam się zrobić wiele dobrego w tej dziedzinie. Przekazywaliśmy środki na inwestycje wspomagając w ten sposób środki unijne i inne, które pomogły gruntownie zmodernizować wszystkie nasze szpitale psychiatryczne. Przenieśliśmy oddziały do szpitali wielospecjalistycznych, co jest zgodne z obecnym światowym trendem, zlikwidowaliśmy duże szpitale powyżej 300 łóżek. Ale potem okazało się, że stawka 10 zł za punkt dla szpitali psychiatrycznych jest jedną z najniższych w Polsce i nie została zrewaloryzowana od 2009 r. To spowodowało, że nasze szpitale zaczęły się zadłużać, w związku z czym musimy skupić się na pokrywaniu ujemnego wyniku finansowego, zamiast przeznaczać środki finansowe na inwestycje rozwojowe. A tak dłużej być nie może - zaznaczyła dyrektor. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE