Dotacje dla szpitali mogą być kłopotliwe

Programy unijne dają dostęp do dotacji, bez których w wielu szpitalach nie mogłoby być mowy o remontach i wymianie sprzętu. Pieniądze są spore, stąd konieczność bardzo uważnej realizacji warunków każdego programu.
Dotacje dla szpitali mogą być kłopotliwe

Starostwo w Radomsku stanęło przed groźbą zwrócenia około 12 mln zł wydanych na zakupy inwestycyjne dla szpitala powiatowego. W czerwcu i lipcu pracownicy Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi przeprowadzili kontrolę realizacji projektu pod nazwą Zakup aparatury, sprzętu medycznego i wyposażenia medycznego niezbędnego dla osiągnięcia celu realizowanego zadania inwestycyjnego ''Budowa Szpitala Powiatowego w Radomsku''.

Projekt realizowany był w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego na lata 2007-2013, a jego całkowity koszt wynosił prawie 35 mln zł, z czego środki unijne stanowiły 29,2 mln zł. Wnioski pokontrolne wskazały na zaniedbania po stronie zamawiającego oraz naruszenia zapisów ustawy o zamówieniach publicznych. Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło procedury przetargowej.

Starostwo powiatowe w Radomsku jako organ sprawujący nadzór właścicielski nad radomszczańskim Szpitalem Powiatowym, stanęło przed groźbą zwrócenia ok. 12 mln zł. Kontrola projektu została przeprowadzona w siedzibie instytucji kontrolującej – w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi.

– Miało to na pewno wpływ na wyniki kontroli ponad 50 postępowań przetargowych. Wymagały ogromnej ilości dokumentów. Nie wszystkie znajdowały się w segregatorach dostarczonych do instytucji kontrolującej. Gdyby kontrola była przeprowadzona u nas, moglibyśmy od razu udzielić wyjaśnień i dostarczyć brakujące dokumenty – przekonuje wicestarosta Andrzej Plutecki.

Starostwo powiatowe w Radomsku wysłało do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi liczącą 160 stron odpowiedź, odnoszącą się do wszystkich zarzutów zawartych w informacji pokontrolnej oraz brakujące dokumenty.

– Liczymy, że nasze wyjaśnienia, które złożyliśmy, pozwolą zmniejszyć kwotę zwracanej dotacji do minimum, może nawet do zera. Z wielu tych zarzutów możemy się wybronić. Chciałbym, żeby nawet ze wszystkich, ale ostateczna decyzja należy do Urzędu Marszałkowskiego – mówi nam wicestarosta radomszczański.

Jeśli wyjaśnienia nie zostaną uwzględnione i instytucja kontrolująca przyśle zalecenia pokontrolne, z którymi starostwo się nie zgodzi, miejscowemu samorządowi pozostaje odwołanie do marszałka województwa, następnie skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ostatecznie do Naczelnego Sąd Administracyjnego.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.