Dyrektor starachowickiego szpitala zostaje

Zarząd powiatu starachowickiego nie odwołał we wtorek dyrektor szpitala, czego domaga się pięć związków zawodowych działających w placówce. W ubiegłym tygodniu w starostwie protestowało w tej sprawie 120 osób. Związkowcy zastanawiają się nad kolejnymi działaniami.
Dyrektor starachowickiego szpitala zostaje
W miniony czwartek w starachowickim starostwie związkowcy z Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej zażądali natychmiastowego zwolnienia dyrektor Jolanty Kręckiej, której zarzucają m.in. złe zarządzanie lecznicą i wprowadzanie do szpitala tzw. umów śmieciowych. Pozostawili pisemną petycję, do której zarząd miał odnieść się po najbliższym posiedzeniu - we wtorek.

Wiążąca decyzja zarządu powiatu jednak nie zapadła. Starosta Andrzej Matynia poinformował we wtorek związkowców, że po otrzymaniu ich petycji powołał zespół, który zbada zarzuty stawiane dyrekcji. Dopiero po otrzymaniu raportu zarząd zdecyduje czy dyrektor będzie odwołana ze stanowiska, czy też nie. Zgodnie z przepisami starostwo ma na to miesiąc.

"W zespole są specjaliści z zakresu służby zdrowia, audytu i prawa, którzy powinni fachowo i obiektywnie dokonać analizy zarzutów związkowców. Nie możemy także podjąć żadnej decyzji bez oddania prawa głosu dyrektor Kręckiej, która do końca miesiąca jest na urlopie" - powiedział PAP wicestarosta starachowicki Dariusz Dąbrowski.

Pismo żądające odwołania dyrekcji podpisało pięć organizacji działających w szpitalu.

"Rozmawialiśmy dziś o tej sytuacji cały dzień, chcemy skonsultować się z prawnikami. W czwartek przedstawimy wspólną decyzję o tym, jakie będą kolejne działania z naszej strony. Na pewno będziemy protestować, kwestią otwartą jest w jakiej formie" - powiedziała we wtorek szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w lecznicy Wanda Gut.

Od początku września dyrektor szpitala w Starachowicach prowadzi rozmowy z firmą, której chce zlecić objęcie dyżurów w dni wolne. Jej zdaniem przyniesie to oszczędności w placówce mającej już 42 mln zł zadłużenia, choć nie obędzie się bez zwolnienia 40 osób.

Według związkowców każda z pielęgniarek straci co najmniej 700 zł miesięcznego uposażenia, a docelowo zostanie zwolnionych około 150 osób, które w Starachowicach nie będą miały szans na znalezienie pracy.

Starachowicki Szpital powiatowy zatrudnia około 600 osób, z czego ponad 330 to personel pielęgniarski. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE